Sektor obronny potrzebuje deregulacji i repolonizacji. „Myśl technologiczna dawno wyprzedziła już zasady i regulacje”.
– Bezpieczeństwo jest najważniejsze, nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Czasem jednak mamy wrażenie, że mindset naszych uczelni, start-upów, firm IT czy producentów nie jest wystarczająco wykorzystywany. Kiedy dochodzi do sytuacji takiej jak naruszenie przez rosyjskie drony polskiej przestrzeni powietrznej to naturalnym jest, że pojawia się pytanie: czy my jako naród jesteśmy świadomi, jakie zagrożenie jest blisko nas? Czy codzienna praca przedsiębiorców mogłaby być szerzej wykorzystywana do zapewniania nam bezpieczeństwa – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Innowacje wyprzedzają legislację
Bezpieczeństwo dla Północnej Izby Gospodarczej pozostaje jednym z najważniejszych tematów – wypowiadaliśmy się już o kontrolach na granicach Polski i Niemiec. Akceptujemy je, mimo że trudno nazwać je korzystnymi dla naszej gospodarki.
Ostatnie zdarzenia związane z naruszaniem przestrzeni powietrznej przez drony z Rosji każą zadać pytanie: czy jesteśmy gotowi na zagrożenie? Czy istnieje możliwość, by lepiej wykorzystywać potencjał naszych firm technologicznych?
– Z pełnym przekonaniem popieram stanowisko dotyczące natychmiastowej deregulacji sektora dronowego w Polsce. To jeden z tych obszarów gospodarki, w którym innowacje wyprzedzają legislację, a nadmierne ograniczenia prawne hamują rozwój młodych, ambitnych przedsiębiorstw. Polska dysponuje unikalnym kapitałem – wiedzą inżynierską, doświadczeniem start-upowym i determinacją młodych twórców technologii. Mamy fantastycznych naukowców np. na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym z którym Północna Izba Gospodarcza blisko współpracuje czy na Politechnice Morskiej w Szczecinie. Dlaczego nie wykorzystać ich potencjału? Dlaczego nie motywujemy naukowców i przedsiębiorców do innowacji w tym zakresie – mówi Hanna Mojsiuk.
W opinii prezes Mojsiuk innowacja w sektorze militarnym powinna być w centrum strategii państwa.
– Zgadzam się również, że konieczne jest uniezależnienie tego rynku od monopolu spółek państwowych i otwarcie go na prywatny kapitał oraz współpracę międzynarodową. Wsparcie finansowe – zarówno publiczne, jak i prywatne – dla polskich technologii, takich jak systemy zdalnego sterowania dronami, może przełożyć się na globalny sukces. Tutaj znów w centrum uwagi mamy dwa hasła o których jako przedsiębiorcy mówimy od dawna: deregulacja i repolonizacja. Stawiajmy na nasze pomysły, testujmy je i wdrażajmy w życie – mówi prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Program SAFE i inwestycje w obronność. Więcej pieniędzy na zakupy w Polsce
Północna Izba Gospodarcza widzi w progresywnym rozwoju branży militarnej i wojskowej nie tylko szansę dla branży high-tech, ale i dla całej gospodarki – od logistyki, przez bezpieczeństwo, po przemysł morski i energetykę. Dlatego apelujemy, aby sektor dronowy potraktować jako priorytet w agendzie gospodarczej rządu i otworzyć przestrzeń dla polskich startupów, które mogą być liderami w Europie.
– Zaledwie kilka dni temu słyszeliśmy o rozstrzygnięciach przydziału środków w ramach programu pożyczek SAFE. Z kwotą w wysokości 43,7 mld euro Polska będzie największym beneficjentem programu. Życzyłabym sobie, by nie były to środki, które będziemy wydawać na zbrojenia i wzmacnianie naszej obronności poprzez zakupy z innych krajów, ale także u naszych producentów, którzy powinni już dawno szerzej specjalizować się także w produkcji metalowej, militarnej czy związanej np. z zakupem prochu, amunicji czy chemii niezbędnej do produkcji materiałów potrzebnych nam do zapewnienia Polsce bezpieczeństwa – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej.
Na wsparciu polskiej obronności zyska także np. sektor TSL, produkcja, przemysł, sektor chemiczny czy handel. Każde miejsce pracy w przemyśle będzie generować kolejne miejsca pracy. To branża, którą należy wzmacniać, ale także otwierać ją szerzej, do czego Północna Izba Gospodarcza namawia rządzących.






