Przedsiębiorcy częściej sięgają do urzędów pracy. Widać ponad dwucyfrowy wzrost zainteresowania

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Przybywa ofert w powiatowych urzędach pracy. Potrzebni są głównie ludzie do prostych robót. Przedsiębiorcy chcą wykorzystać czas przed czwartą falą pandemii

Jak wynika z danych MRPiT, o ok. 13% wzrosła liczba pracodawców, którzy złożyli oferty do PUP-ów. Taką różnicę zaobserwowano pomiędzy I półroczem 2021 r. i analogicznym okresem ub.r. Do tego w ostatnich dwóch kwartałach br. do urzędów wpłynęło o ponad 27% więcej propozycji pracy i aktywizacji zawodowej niż rok wcześniej. Dotyczyły one głównie wykonywania prostych robót.

Jak informuje Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii, 117,7 tys. pracodawców złożyło w I półroczu 2021 roku oferty do powiatowych urzędów pracy. To o przeszło 13 tys. więcej niż w analogicznym okresie 2020 roku, kiedy liczba ta wyniosła 104,4 tys. Tak wynika z danych uzyskanych z systemu analityczno-raportowego CeSAR. Zdaniem Katarzyny Lorenc, eksperta BCC ds. rynku pracy, trzeba to traktować jako akt desperacji niektórych przedsiębiorców. Ocena jakości pracy i współpracy firm jest krytyczna. Kandydaci wysyłani przez tego typu urzędy rzadko faktycznie chcą pracować. Zwykle stawiają się po pieczątkę, by nadal pobierać świadczenia.

– W I połowie ub.r. mieliśmy obostrzenia, które mocno uderzyły w rynek pracy. Trudno się dziwić, że np. w usługach nie zatrudniano. Ale również inni pracodawcy bali się tworzyć nowe miejsca pracy, bo nie wiedzieli, co będzie się działo. Z kolei w ostatnich miesiącach już się oswoiliśmy trochę z pandemią. Powoli wracamy do normalności, więc pracodawcy zaczynają odważniej zatrudniać – komentuje Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

Przedsiębiorcy deklarują 8% spadek zainteresowania usługami PUP-ów w przyszłości, co podkreśla Katarzyna Lorenc. I dodaje, że jeśli urzędy nie zmienią filozofii działania z punktu widzenia firm, ich działalność będzie wciąż malała. Prawdopodobnie już dziś takie zgłoszenia to tylko niereprezentatywny odsetek, głównie z sektora publicznego. Przedsiębiorcy dawno przestali liczyć na wsparcie państwa w rekrutacji.

– Rok temu część pracowników, chociaż nieduża, była zwalniana w usługach. Inni sami rezygnowali. Skoro epidemia silnie uderzyła w wybrane branże, to ludzie zaczęli sobie szukać bardziej stabilnych miejsc pracy. Kiedy otwieramy gospodarkę, rośnie aktywność pracodawców, od których odeszli pracownicy. Firmy muszą obsadzić stanowiska, więc pojawiają się propozycje zatrudnienia – dodaje ekspert z Konfederacji Lewiatan.

Ponadto z danych ww. systemu wynika, że w pierwszych sześciu miesiącach br. do powiatowych urzędów pracy wpłynęło 696,2 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. To o przeszło 150 tys. więcej niż w analogicznym okresie 2020 roku, kiedy takich ofert było 545,2 tys.

– Ten istotny wzrost jest związany z odmrożeniem gospodarki. Branże sezonowe starają się wykorzystać czas przed czwartą falą, podobnie jak firmy inwestujące w zmiany. Równocześnie czekamy na powrót obcokrajowców. Brak ludzi do pracy jest widoczny w wielu branżach, które znalazły potencjał wzrostu w nowej sytuacji – podkreśla ekspert z BCC.

Jak informuje Jarosław Litwa, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie, w 2021 roku z miesiąca na miesiąc liczba ofert zgłaszanych do urzędów wzrasta. W I półroczu pracodawcy złożyli do małopolskich PUP-ów 44,2 tys. ofert pracy, czyli ponad 9,7 tys. więcej (tj. o 28%) niż w analogicznym okresie ub.r. Ale i w innych obszarach widać wzrosty. Od stycznia do czerwca br. liczba wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej, jakimi dysponowały PUP-y woj. podlaskiego wyniosła przeszło 11,6 tys. (rok wcześniej – 9,9 tys.). W łódzkim było ich blisko 72 tys. (wcześniej prawie 55,7 tys.), pomorskim – prawie 48 tys. (38,7 tys.), zachodniopomorskim –  44,8 tys. (blisko 35 tys.), podkarpackim – niecałe 25 tys. (16 tys.), a świętokrzyskim – lekko ponad 14,1 tys. (poprzednio ponad 10,2 tys.).

– Pierwsze półrocze ub.r. było szokiem dla pracodawców, zwłaszcza II kwartał. Wśród wielu menedżerów wysokiego szczebla panował pesymizm, który nie skłania do zatrudniania nowych pracowników. Natomiast teraz panuje przekonanie, że w zasadzie najgorsze mamy za sobą, czyli jesteśmy bardziej otwarci. I stąd wynika wzrost liczby ofert zatrudnienia – opisuje Jeremi Mordasewicz.

Ponadto resort informuje, że najwięcej ofert zgłoszonych do urzędów pracy w okresie od stycznia do czerwca br. było przeznaczonych dla pracowników wykonujących prace proste. Poszukiwano m.in. robotników gospodarczych, magazynierów, pakowaczy ręcznych, pomocniczych robotników budowlanych, sprzedawców czy robotników w przemyśle przetwórczym. Te propozycje stanowiły ok. 35% wszystkich dostępnych w urzędach. Jak zaznacza ekspert z BCC, to potwierdza informację o braku Polaków gotowych do podejmowania się tych prac. Zwykle wykonywali je cudzoziemcy.

– Generalnie słuszne jest mówienie o tym, że w nowoczesnej gospodarce pewne prace zostaną zautomatyzowane i będą wykonywane przez roboty. Tylko ten proces zabierze nie kilka, a nawet kilkanaście lat. Mamy więc duże zapotrzebowanie na pracowników do prostych prac. Niepewność powoduje, że pracodawcy wolą zwiększać zatrudnienie niż kupować maszyny. To mniejsze ryzyko, bo linia technologiczna oznacza duży koszt i zwraca się dopiero po 6-8 lat – podsumowuje doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Sztuczna inteligencja a rynek pracy. Polska wśród najbardziej narażonych krajów

Szerokie udostępnienie narzędzia, jakim jest ChatGPT, które nastąpiło pod...

AI w rekrutacji może dyskryminować. Prezes UODO chce nowych przepisów

Systemy sztucznej inteligencji wykorzystywane podczas rekrutacji mogą powielać uprzedzenia,...

Zarobki w centrach B+R rosną. Dyrektor R&D może zarobić 57 tys. zł

Choć centra badawczo-rozwojowe nadal rekrutują znacznie ostrożniej niż jeszcze...

Rynek pracy zaczął się kurczyć. Firmy zwalniały częściej, niż zatrudniały

Polski rynek pracy w drugim kwartale 2025 r. wyhamował:...

Nawet 146 CV na jedno ogłoszenie juniorskie w IT. Seniorzy nadal w cenie

Pierwsza połowa 2026 r. na rynku pracy IT upłynęła...

AI zagrozi co szóstemu miejscu pracy w Polsce. Najbardziej narażone są usługi i administracja

Szerokie udostępnienie narzędzia, jakim jest ChatGPT, które nastąpiło pod...

Rynek pracy we Wrocławiu: więcej bezrobotnych, ale nadal relatywnie dużo ofert pracy

Przeciętne zatrudnienie we wrocławskich przedsiębiorstwach wyniosło w maju 2026...
Coś dla Ciebie