Przegląd wydarzeń tygodnia

0

Pierwszy tydzień lipca tradycyjnie przynosi zalew odczytów PMI/ISM oraz raport NFP. Dane makro z USA powinny podkreślić kontrast między kondycją ekonomiczną kraju i reszty świata. W Polsce odbicie inflacji na fali wyższych cen paliw nie będzie impulsem dla RPP. Szwedzki Riksbank raczej podąży śladem EBC i oddali perspektywę podwyżki stóp procentowych. Poza tym tydzień przyniesie decyzję RBA, minutki FOMC, dane z rynku pracy Kanady i zapewne więcej w temacie sporu handlowego USA-Chiny.

ISM/NFP z USA, minutki FOMC, PMI z Wlk. Bryt., Riksbank, PMI/CPI z Polski, raport Tankan, RBA, rynek pracy z Kanady

W USA mamy dziurawy tydzień ze Dniem Niepodległości w środę. Dane makro powinny podkreślić kontrast między kondycją ekonomiczną USA i reszty świata. Indeksy ISM dla przemysku (pon) i usług (czw) szybują ponad 58 pkt. nawet pomimo ciągnącego się sporu handlowego z Chinami. W drugiej części tygodnia w centrum uwagi będzie raport z rynku pracy, gdzie oczekuje się podtrzymania wysokiego tempa przyrostu zatrudnienia (~200 tys.). Tradycyjnie w ostatnim czasie, kluczem do odbioru raportu będzie dynamika płac, gdzie oczekuje się kolejnego powyżej trendu wzrostu o 0,3 proc. m/m. Taki rozwój wypadków będzie wzmacniał argumentację jastrzębi z FOMC forsujących jeszcze dwie podwyżki do końca roku. Jaki jest obecnie podział zdań w komitecie pomogą określić publikowane w czwartek minutki z czerwcowego posiedzenia FOMC. Ogólnie nadchodzące wydarzenia powinny przemawiać za podtrzymaniem siły USD, który na razie zyskuje niezależnie do tego, czy napięcia handlowe nasilają się, czy słabną.

W strefie euro kalendarz jest ubogi. Indeksy PMI w finalnej odsłonie (pon, śr) nie przyciągają już tyle uwagi, co wstępne szacunki. Sprzedaż detaliczna (wt) raczej nie zaoferuje dobrego odczytu, biorąc pod uwagę zaskakująco silny spadek w Niemczech. Od strony polityki monetarnej czeka nas cichy okres, gdyż kolejne posiedzenie EBC jest dopiero 26 lipca. Mimo to w EUR/USD widać walkę o odbicie, więc w najbliższym czasie to kwestie techniczne, a nie fundamentalne, mogą liczyć się bardziej.
Przy publikacji indeksów PMI z Wielkiej Brytanii (pon-śr) ryzyko leży w tym, czy niepewność wokół Brexitu nie hamuje ambicji inwestycyjnych firm. Skromne rewizji wskaźników nie powinny mocno ważyć na funcie i będą potraktowane jako niski wymiar kary. GBP może dużo korzystać na potencjalny powrocie apetytu na ryzyko (jeśli wystąpi), choć zagrożeniem pozostaną doniesienia ze sery politycznej.

Szwedzki Riksbank podejmuje decyzję w sprawie polityki monetarnej (wt), gdzie poza utrzymaniem stopy procentowej bez zmian spodziewamy się gołębiego przekazu z obniżeniem projekcji ścieżki stóp procentowych. Dla Riksbanku ważna jest polityka EBC, stąd prawdopodobne jest, że będzie podążać jego śladem i oddali perspektywę podwyżki z grudnia na początek przyszłego roku. Rynek jest przygotowany na taki scenariusz i utrzymuje SEK nisko. Tylko jeśli Riksbank nie zmieni projekcji, korona może zyskać.
W Polsce startujemy z pakietem danych za czerwiec i w pierwszej kolejności otrzymamy istotne wskazania aktywności biznesowej i inflacji (pon). Spodziewamy się przyhamowania ekspansji przemysłu i spadek PMI do 52,6 z 53,3 w maju, co może być sygnałem niepewności przedsiębiorców nastawionych na eksport. Inflacja powinna odbić do 2 proc. r/r z 1,7 proc. w maju głównie za sprawą wyższych cen paliw, ale inflacja bazowa raczej pozostanie nisko (0,6 proc.), więc nie szukalibyśmy tutaj sygnałów do zmiany stanowiska RPP. Osłabienie złotego bez wątpienia ma źródła zewnętrzne, a niska płynność i koniec kwartału podsycały skalę wzrostów EUR/PLN bez oznak silnej obrony ze strony sprzedających. Biorąc pod uwagę, że na koniec tygodnia EUR/USD mocno odbił (w reakcji a ustalenia ze szczytu UE), a klimat wokół rynków wschodzących poprawiał się, powinno to przynajmniej przystopować wyprzedaż złotego.

Czytaj również:  Zakaz blokowania geograficznego wpłynie na e-commerce oraz usługi w chmurze

W Japonii nieco uwagi będzie poświęcone kwartalnemu raportowi Tankan opisującemu kondycję i nastroje przedsiębiorstw (pon). Prognozy sugerują, że zagrożenie wojną handlową odcisnęło piętno na nastrojach przedsiębiorców i osłabia zaufanie do perspektyw gospodarczych. Jeśli spadki indeksów aktywności będą głębokie, może to być ważny sygnał dla BoJ, a na rynku wyciszy spekulacje o prędkim zwrocie w polityce monetarnej. Poza tym JPY pozostaje barometrem apetytu na ryzyko (a raczej jego braku), co powinno wpierać jena na crossach z walutami ryzykownymi, jednak na USD/JPY rynek skłania się do wybicia górą z miesięcznej konsolidacji.

W Australii na pierwszym planie jest decyzja RBA (wt). Oczekujemy braku zmiany stopy kasowej, a w komunikacie powinien zostać podtrzymany neutralny ton. Ostatnie dane miały mieszany wydźwięk z silniejszym PKB, ale pogorszeniem wskaźników zaufania biznesu oraz mierników zatrudnienia. Niepewność otoczenia zewnętrznego także sugeruje niespieszenie się z podwyżkami, co naszym zdaniem nie nastąpi aż do II kw. 2019 r. Z danych otrzymamy bilans handlowy i sprzedaż detaliczną (śr), gdzie prognozy wskazują na pozytywne wyniki. Przyszłość AUD zależy od kształtowania się sentymentu zewnętrznego w obliczu napięć handlowych na linii USA-Chiny i dopóki temat nie przycichnie, trudno być optymistą wobec walut ryzykownych. Podobne wnioski tyczą się NZD, gdyż przyszły tydzień oferuje pusty kalendarz makro z Nowej Zelandii. Po gołębim wydźwięku komunikatu RBNZ kiwi powinien zachowywać się gorzej od aussie.

W Kanadzie kalendarz jest lekki aż do piątku, kiedy otrzymamy raport z rynku pracy. Przed miesiącem dane rozczarowały, w szczególności spadkiem zatrudnienia na pełny etap, jednak dane te zwykle mają wahadłowy charakter, więc czerwiec powinien przynieść odreagowanie. Będzie to ostatni test przed posiedzeniem Banku Kanady w kolejnym tygodniu. Rynek wycenia podwyżkę w prawie 70 proc., ale wciąż jest pole do budowy jastrzębich oczekiwań, a przy wyciszeniu tematu wojen handlowych, CAD powinien kontynuować umocnienie.

Konrad Białas

Dom Maklerski TMS Brokers S.A.