Radpol liczy na liczne zamówienia w energetyce w ramach perspektywy unijnej 2014–2020. Spółka optymalizuje produkcję i szykuje się do działalności eksportowej

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

CEO Magazyn Polska

Nowa unijna perspektywa finansowa to szansa na wiele zamówień dla firm wytwarzających produkty dla energetyki i ciepłownictwa. Spółka Radpol spodziewa się istotnego wzrostu zamówień na produkty finansowane ze środków unijnych. W ciągu najbliższych trzech lat cały rynek powinien się rozwijać w tempie wyższym niż 5 proc. rocznie, a niewykluczone są wzrosty nawet o kilkanaście procent.

Radpol jest w przededniu bardzo dobrego okresu prosperity ze względu na fundusze unijne związane z budżetem w perspektywie do 2020 roku – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Daniel Dajewski, prezes zarządu spółki Radpol, producenta i dostawcy zaawansowanych produktów dla energetyki, ciepłownictwa, instalacji wodnych, kanalizacyjnych i gazowych. – Dużo pieniędzy ma być wydane na poprawę infrastruktury, odbudowę czy budowę sieci ciepłowniczych oraz sieci energetycznych.

Według Umowy Partnerstwa, dokumentu podpisanego przez rząd z Komisją Europejską, w nowej unijnej perspektywie finansowej z tymi zagadnieniami związany jest pakiet trzech celów: wsparcie przejścia na gospodarkę niskoemisyjną (6,8 mld euro), promowanie dostosowania do zmian klimatycznych (556 mln euro) oraz ochrona środowiska naturalnego i wspieranie efektywności wykorzystania zasobów naturalnych (5,5 mld euro).

To segmenty, w których jesteśmy obecnie, nie bez kozery mamy hasło „Inspired by Energy” (inspiruje nas energia), bo w zasadzie większość naszych produktów służy do transmisji energii i w tym zakresie chcemy działać, rozwijać się i wykorzystywać unijne pieniądze – przekonuje Daniel Dajewski. – Pytanie tylko, czy naprawdę możemy liczyć na to, że w 2016 roku cały nowy budżet będzie już płynny czy ze względu na różnego rodzaju zmiany to się opóźni i środki pojawią się realnie w większej skali w drugiej połowie przyszłego roku albo nawet w 2017 roku.

Zdaniem Daniela Dajewskiego w rezultacie rozpoczęcia nowej perspektywy unijnej w ciągu najbliższych trzech lat cały rynek energetyczny i ciepłowniczy powinien rosnąć w tempie co najmniej pięciu procent rocznie, a możliwe są także wzrosty na poziomie kilkunastu procent.

Oczywiście mamy ambicje, żeby rozwijać się szybciej – zapewnia Daniel Dajewski. – Ale ogólnie to są segmenty, które mają taki potencjał wzrostowy związany z transferem unijnych pieniędzy na krajowy rynek.

Aby jak najlepiej wykorzystać nową perspektywę finansową, spółka podnosi zdolności produkcyjne między innymi poprzez usprawnienia operacyjne. Samo przeniesienie fabryki Finpol Rohr z Warszawy do Lublina, które ma się zakończyć pod koniec roku, powinno zwiększyć moce produkcyjne bez znaczących inwestycji, a głównie poprzez efekt synergii kosztowej, przynajmniej o jedną piątą.

Mamy w planie także konkretne inwestycje, które docelowo mogą spowodować, że zakład tak naprawdę podwoi moce produkcyjne ciepłownictwa – ocenia Daniel Dajewski. – Każdy z naszych obiektów ma jeszcze ukryte moce produkcyjne, które możemy zwiększyć w perspektywie od 2016 roku. Potrzebujemy roku organicznego wzrostu, stabilizacji sytuacji, CAPEX-u (z ang. capital expenditures, czyli wydatki inwestycyjne na rozwój produktu lub wdrożenie – red.) na poziomie amortyzacji, może lekko mniejszego, ale już wygenerowanego w kierunku typowych produktów rozwojowych, wzrostu mocy produkcyjnych. To tak naprawdę już się to dzieje.

Rosną także zdolności produkcyjne zakładu Wirbet, trwa certyfikacja słupów dla kolejnictwa i likwidacja grup produktowych z niewielką marżą. W dywizji wodno-kanalizacyjno-gazowej (wod-kan-gaz) przedsiębiorstwo zakłada poprawę planowania produkcji i zarządzania zakupami surowców. W części ciepłowniczej ubiega się o otrzymanie certyfikacji kompletnych systemów na rynki europejskie.

Kończymy obecnie certyfikację Euro Heat and Power na systemy ciepłownicze, odbyły się już pierwsze dostawy testowe, które wypadły dobrze – ocenia Daniel Dajewski. – Jest to jeden z elementów szerokiego programu akceptacji nas jako dostawcy systemów ciepłowniczych, chociażby na rynek niemiecki. To nie tylko kwestia certyfikacji, lecz także audytów i wymogów formalnych. Uważam, że zakończymy to w czwartym kwartale i w przyszłym roku pojawią się z tego tytułu konkretne wyniki sprzedażowe.

Spółka wiąże także nadzieje z rynkiem wschodnim.

Tam też może się więcej dziać, jeśli sytuacja się ustabilizuje – uważa Daniel Dajewski. – Kończymy certyfikację również na niektóre produkty energetyczne, w związku z czym tu także powinniśmy odnotować przyrost. Zatrudniliśmy nowego szefa eksportu, reorganizujemy dział i podejmujemy działania, których dzisiaj nie widać jeszcze w wynikach, ale które powodują, że wiemy, co i na którym rynku chcemy osiągnąć.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...

Brexit – tracą wszyscy poza Polską (no i Irlandią) – 10 lat po Brexicie

Szacujemy wymierne straty we wzroście brytyjskiego PKB z tytułu...
Wiadomości

Deficyt w handlu zagranicznym Polski sięgnął 12,5 mld zł

Deficyt w polskim handlu zagranicznym towarami wyniósł w pierwszych...

Deficyt rachunku bieżącego maleje. Eksport rośnie szybciej niż import

Deficyt na rachunku bieżącym polskiej gospodarki zmniejszył się w...

Brexit – tracą wszyscy poza Polską (no i Irlandią) – 10 lat po Brexicie

Szacujemy wymierne straty we wzroście brytyjskiego PKB z tytułu...

AI zmienia globalny eksport. Europa może zostać w tyle

Sztuczna inteligencja wyszła już poza fazę eksperymentów wśród eksporterów...

Polski handel zagraniczny w I kwartale 2026 r. Eksport rósł szybciej niż import, a deficyt zmalał do 1,2 mld zł

Polski handel zagraniczny rozpoczął 2026 rok od umiarkowanego wzrostu...

Unia Europejska jako gospodarcza tarcza Polski w czasach deglobalizacji

Światowa gospodarka wchodzi w fazę, gdzie globalizacja, którą znaliśmy...

Dzień Europy – 39 proc. Europejczyków nie wierzy w lepszą przyszłość UE

W momencie, gdy europejska debata coraz częściej koncentruje się...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie