Z najnowszego badania Postawy Polaków wobec cyberbezpieczeństwa 2025, przeprowadzonego na zlecenie Warszawskiego Instytutu Bankowości, wynika, że aż 62 procent Polaków deklaruje, że czuje się bezpiecznie w cyfrowym świecie. Jednocześnie co piąta osoba przyznaje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy realnie zetknęła się z próbą oszustwa internetowego. Najczęściej wskazywanym zagrożeniem pozostaje phishing, który za niebezpieczny uznaje aż 88 procent badanych. Ta rozbieżność między subiektywnym poczuciem bezpieczeństwa a obiektyczną skalą zagrożeń to jeden z najważniejszych sygnałów płynących z tegorocznych danych.
Badanie pokazuje, że Polacy coraz lepiej rozpoznają nazwy zagrożeń, ale wciąż nie przekłada się to na nawyki sprzyjające realnemu bezpieczeństwu. Tylko 17 procent użytkowników internetu faktycznie weryfikuje informacje w kilku niezależnych źródłach, a 45 procent robi to wyłącznie „czasami”, zależnie od źródła. Jeszcze słabiej wygląda obsługa treści wizualnych — jedynie 16 procent osób sprawdza pochodzenie zdjęć i materiałów wideo, mimo że manipulacje wizualne oparte na AI szybko stają się jednym z najskuteczniejszych narzędzi oszustów.
Równocześnie aż 51 procent Polaków deklaruje, że potrafi rozpoznać materiały typu deepfake. Pewność siebie jest szczególnie wysoka wśród osób w wieku 35–44 lata. Co istotne, to właśnie młodsza grupa 18–24 lata najczęściej realnie styka się z deepfake’ami — zwłaszcza w postaci fałszywych reklam inwestycyjnych. Dane wskazują więc, że poczucie kompetencji i realna odporność nie zawsze idą w parze.
O powadze sytuacji świadczą również dane systemu infoDOK, prowadzonego przez Związek Banków Polskich. W trzecim kwartale 2025 roku ponownie odnotowano wysoką liczbę prób wyłudzeń kredytów i kradzieży tożsamości z wykorzystaniem przejętych danych osobowych. System rejestruje rosnącą liczbę zastrzeganych dokumentów, co sugeruje, że wielu użytkowników reaguje dopiero po naruszeniu, zamiast działać prewencyjnie. Najwyższą aktywność oszustów obserwuje się w regionach o największej aktywności gospodarczej — w województwie mazowieckim, śląskim i małopolskim.
Równolegle październikowa edycja raportu Monitor Bankowy pokazuje, że polskie gospodarstwa domowe znacząco zwiększają swoją aktywność finansową. Prognoza kredytowa wzrosła do poziomu 63 punktów, co oznacza powrót skłonności do finansowania zakupów i inwestycji. Jednocześnie spada dynamika depozytów terminowych, co sugeruje większą mobilność finansową Polaków właśnie w momencie, gdy intensywność cyberzagrożeń rośnie najszybciej.
To zestawienie trendów — rosnącej konsumpcji, wysokiej aktywności cyberprzestępców i jednocześnie wciąż nieoptymalnych nawyków użytkowników — pokazuje, że krytyczne znaczenie ma dziś bezpieczeństwo przedbankowe. Banki w swoich systemach wciąż skutecznie blokują większość prób wyłudzeń, ale zdecydowana większość przypadków kradzieży tożsamości zaczyna się poza sektorem finansowym: w mediach społecznościowych, komunikatorach, serwisach zakupowych i aplikacjach marketplace.
Polacy bardzo chętnie korzystają z wygodnych sposobów zabezpieczenia urządzeń. Badanie Warszawskiego Instytutu Bankowości pokazuje, że po raz pierwszy tyle samo ankietowanych korzysta z blokady telefonu kodem PIN, co z rozwiązań biometrycznych — po 56 procent. Skan twarzy i odcisk palca są szczególnie popularne w najmłodszych grupach wiekowych. Nadal jednak tylko 10 procent deklaruje korzystanie z generatorów losowych haseł, a jedynie 19 procent przechowuje je w menedżerach haseł.
Całość danych z 2025 roku prowadzi do wspólnego wniosku: Polacy rozumieją zagrożenia, ale rzadko przekuwają tę wiedzę w nawyki ochronne. Cyberprzestępczość rośnie szybciej niż dojrzałość cyfrowa użytkowników, a obszarem największego ryzyka pozostaje moment poprzedzający kontakt klienta z instytucją finansową. To właśnie tam dziś rozstrzyga się realne bezpieczeństwo.






