Spokojny początek tygodnia

0

Poniedziałkowa sesja nie przyniosła istotniejszych zmian rentowności obligacji skarbowych. Przy lekko rosnącym EURUSD złoty utrzymuje okolice 4,30-4,31 na EURPLN.

Rynek stopy procentowej

Na rynku stopy procentowej poniedziałkowa sesja nie przyniosła istotniejszych zmian rentowności obligacji skarbowych. Stabilizacji notowań sprzyjał m.in. brak istotnych publikacji danych makroekonomicznych na świecie. Większą zmienność widać było jedynie w przypadku Turcji, Hiszpanii i Rumunii, ale tu mieliśmy do czynienia z wystąpieniem czynników specyficznych. W pierwszym przypadku kryzys w relacjach z USA skutkował wyraźnym wzrostem rentowności papierów skarbowych, z kolei w przypadku rynku hiszpańskiego widać było lekki ich spadek na skutek mniejszego ryzyka eskalacji kryzysu wokół Katalonii.

Ciekawa sytuacja utrzymuje się natomiast w Rumunii. W poniedziałek odwołany został po raz drugi z rzędu przetarg obligacji skarbowych. Powodem był zbyt wysoki poziom rentowności, jakich żądali inwestorzy. Istnieje kilka czynników, które zwiększają presję na wzrost krzywych dochodowości w tym kraju (również na krótkim końcu krzywej). Jednym z nich jest spadek płynności lokalnego rynku pieniężnego, co częściowo tłumaczyć można m.in. wymianą walut przez bank centralny (w ostatnich dniach spekulowano nt. możliwej interwencji w celu umocnienia RON). Ponadto niedawno NBR podniósł stopę depozytową (o 25 pb.) i zapowiedział dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej, co wyraźnie osłabiło rynek stopy procentowej. Poza tym mówi się również, że część zagranicznych banków może ograniczać swoje zaangażowanie w depozyty w lokalnym sektorze bankowym, co również negatywnie wpływa na płynność systemu, a także wycenę waluty. Póki co nie obserwujemy natomiast istotnego wzrostu ryzyka kredytowego, a agencja S&P potwierdziła rating Rumunii na poziomie BBB- z perspektywą stabilną.

Do publikacji środowych minutes Fed spodziewać się można stabilizacji notowań na globalnym rynku stopy procentowej, chociaż nieznacznie dominować mogą wzrosty rentowności obligacji. Podczas wtorkowej sesji nie zaplanowano wydarzeń, które mogłyby zmienić sentyment na rynku. Dlatego zakładać należy, że rynek będzie osłabiać się na skutek czynników o charakterze średnioterminowym, czyli rosnących obaw przed wyższą inflacją, a także zaostrzeniem polityki pieniężnej na świecie. W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że w poniedziałek Ł. Hardt z RPP powiedział, że na początku 2018 r. Rada mogłaby rozważyć podwyżkę stóp. Wspomniana wypowiedź może być kolejnym dowodem na to, że w kolejnych miesiącach część członków RPP będzie zaostrzać ton swoich wypowiedzi tworząc większą presję na krótkim końcu krzywej.

Czytaj również:  FED raczej podniesie stopy na grudniu. Problemy chińskiej giełdy

pobrane (4)

Autor: dr Mirosław Budzicki, strateg rynków finansowych w PKO BP SA.

Rynek walutowy