Wołodymyr Zełenski oficjalnie potwierdził, że w najbliższą niedzielę spotka się z Donaldem Trumpem w jego rezydencji na Florydzie. Prezydent Ukrainy poinformował, że prace nad planem porozumienia są na finiszu — według Kijowa projekt jest dopracowany „w około 90%”.
W drodze do Mar-a-Lago Zełenski zatrzymał się w Halifaxie, gdzie spotkał się z premierem Kanady Markiem Carneyem. Niedzielne rozmowy, zaplanowane na godz. 15:00 czasu lokalnego, mają dotyczyć przygotowanego przez stronę amerykańską dokumentu w formule 20 punktów.
Dyplomatycznym zapowiedziom towarzyszy eskalacja działań zbrojnych. W sobotni poranek Rosja przeprowadziła jeden z największych ataków powietrznych ostatnich miesięcy, wykorzystując — według danych przekazywanych przez stronę ukraińską — blisko 500 dronów oraz około 40 pocisków, w tym hipersoniczne Kinżały. Są informacje o ofiarach śmiertelnych i dziesiątkach rannych. Władze w Kijowie informowały również o rozległych przerwach w dostawach prądu i ogrzewania przy temperaturach bliskich zera.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Rosja zaczęła kierować drony uderzeniowe Shahed przez terytorium Białorusi — przy technicznym wsparciu ze strony Mińska — aby omijać ukraińskie systemy obrony powietrznej. Według Kijowa ma to świadczyć o dalszym pogłębianiu zaangażowania Białorusi po stronie Moskwy w wojnie trwającej od niemal trzech lat.
Zełenski komentował, że gdy trwają rozmowy o możliwym zakończeniu wojny, odpowiedzią Moskwy są kolejne naloty. Najtrudniejsze punkty negocjowanego planu mają dotyczyć twardych gwarancji bezpieczeństwa, kwestii terytorialnych w Donbasie oraz przyszłości okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Ukraiński prezydent sygnalizował gotowość do poddania porozumienia pod referendum, ale uzależnia to od wcześniejszej zgody Rosji na 60-dniowe zawieszenie broni.
Donald Trump podtrzymuje twardą retorykę, podkreślając, że nie zaakceptuje żadnych ustaleń bez swojej wyraźnej aprobaty, choć publicznie deklaruje, że liczy na dobry przebieg rozmów. Moskwa natomiast — ustami wiceszefa MSZ Siergieja Riabkowa — oskarża Ukrainę i część europejskich partnerów o działania utrudniające uzgodnienia. W tle tych rozmów Rosja kontroluje niemal cały obwód ługański i znaczną część obwodu donieckiego, co dodatkowo komplikuje punkt wyjścia dla ewentualnych negocjacji.






