Trump znów nie pomógł dolarowi

0

Pierwsze akordy wojny celnej, euro odwraca trend wobec złotego, frank nieśmiało próbuje się umocnić, funt znowu odbił się od oporu.

Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 26.02.2018-05.03.2018

Para walutowa EUR/PLN CHF/PLN USD/PLN GBP/PLN
Minimum 4,1600 3,5855 3,3725 4,6725
Maksimum 4,1975 3,6485 3,4440 4,7565

EUR/PLN

EURPLN.H1Euro w zeszłym tygodniu w końcu wyłamał trend spadkowy, który swój początek miał jeszcze w październiku poprzedniego roku. Przeszło 20 groszowy ruch właśnie dobiegł końca, co ciekawe jego koniec wygląda bardzo podobnie jak początek. Najpierw nieudany atak na linię trendu, dynamiczny powrót w okolice ostatniego ekstremum i ostatecznie po chwilowej kumulacji, przebicie trendu zdecydowanym ruchem. Obecny ruch w górę jest mocno stromy, co oznacza, że prawdopodobnie długo się nie utrzyma. Byłoby to jednak zgodne z analizą techniczną, która mówi, że kurs często po przełamaniu trendu przeprowadza retest, przed dalszym ruchem. Taki scenariusz jest tym bardziej prawdopodobny, że główne wydarzenie dla euro w tym tygodniu ma miejsce dopiero w czwartek, kiedy to EBC będzie decydować o zmianach w polityce monetarnej. Chwilę po tej decyzji zwyczajowe przemówienie, będzie miał Mario Draghi, które może dać nowy impulsów do kolejnych znaczących ruchów. Co ważne odwrócenie trendu zostanie potwierdzone dopiero, jeśli kurs pokona ostatni lokalny szczyt w okolicach 4,20 zł.

USD/PLN

USDPLN.H1Dolar także jest blisko przełamania dużego trendu. W przeciwieństwie do euro jednak nadal mu się to nie udało. Zeszłotygodniowy atak okazał się nieskuteczny przede wszystkim przez działania Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie zamierza pozostawać w cieniu, dlatego od czasu do czasu z hukiem wchodzi na rynek walutowy. Pod koniec zeszłego tygodnia, Trump zrobił kolejny krok w stronę protekcjonizmu, ogłaszając możliwość wprowadzenie ceł na stal oraz aluminium. Oczywiście reszta świata musiała zareagować na te słowa i nagle okazało się, że stoimy w przededniu globalnej wojny celnej. Historia pokazuje, że w takich wojnach rzadko wyłania się zwycięzca, zwłaszcza w krótszej perspektywie czasu. Przez najbliższe dni nie ma za bardzo impulsów, by odwrócić uwagę inwestorów od tego tematu, co powinno działać na niekorzyść dolara. Dopiero na koniec tygodnia poznamy NFP, czyli jeden z najważniejszych odczytów makro dla dolara i dopiero on może (choć wcale nie musi) zmienić sentyment do amerykańskiej waluty.

Czytaj również:  EBC zmienia prognozy wzrostu gospodarczego dla strefy euro

CHF/PLN

CHFPLNH1Frank powoli przyzwyczaja się do kursu 3,63 zł. W zeszłym tygodniu co prawda widzieliśmy próbę wybicia się powyżej tego poziomu, jednak szybko zabrakło paliwa do umocnienia szwajcarskiej waluty. Frankowi teoretycznie mogły pomóc weekendowe wybory we Włoszech, jako element znacznego ryzyka i impuls do ucieczki kapitału do tzw. safe haven. Teoretycznie nawet media obiegła informacja, że spełnił się najgorszy możliwy scenariusz i że nikomu nie uda się utworzyć nowego rządu. Problem polega na tym, że inwestorzy na spokojnie podchodzą do tematu niemożności utworzenia rządu w takich krajach jak Włochy czy Belgia, choćby dlatego, że od dawna są przyzwyczajani do takich sytuacji. Faktyczny czarny scenariusz, który byłby napędem do wzrostów na franku, to wygrana i samodzielne sprawowanie władzy przez Ruch Pięciu Gwiazd. Takie ryzyko było jednak marginalne i rzeczywistość potwierdziła, że dużo do tego zabrakło. Frank pozostaje stabilny i na razie brak podstaw, by sądzić by się to miało zmienić.

GBP/PLN

GBPPLNH1Funt w zeszłym tygodniu po raz kolejny nie był w stanie sforsować poziomu 4,76 zł, co było wstępem do późniejszego osłabienia brytyjskiej waluty, która w zaledwie kilkadziesiąt godzin potaniał o blisko 10 groszy. W szerszej perspektywie kurs GBPPLN cały czas utrzymuje się w zakresie konsolidacji, w którą wszedł na przełomie roku. Wydaje się, że dopiero rozwiązanie kwestii Brexitu będzie mogło zapoczątkować jakiś trwalszy ruch, ponieważ jak na razie plotki i przecieki się wzajemnie znoszą. Najważniejszym odczytem dla funta będzie piątkowa produkcja przemysłowa, ale nic nie zapowiada by miał on znaczący wpływ na rynek. Po polskiej stronie w centrum uwagi pozostaje środowe posiedzenie RPP oraz komunikat po nim. Nikt nie spodziewa się zmiany stóp, a i o zmianę retoryki może być ciężko.

Krzysztof Adamczak – dealer walutowy w Internetowykantor.pl