Zegar tyka

0

Wyniki końcowe brytyjskich wyborów nie są złe. Mamy parlament, w którym żadna partia nie ma większości. Pomimo, że funt spadł, jego reakcja jest wciąż lepsza niż można by się tego spodziewać. Po rozważeniu wszystkiego, równie łatwo moglibyśmy teraz zobaczyć pułap 1.200 na parze walutowej GBP/USD.

Zloto_krótkoterminowy_09_06_2017W ostatniej chwili przed zeznaniami byłego szefa FBI, Jamesa Comeya, ktoś wyraźnie próbował dokonać manipulacji na cenie złota. Zazwyczaj, sprzedając dużą ilość konkretnego towaru, szczególnie w sytuacji, gdy trend wzrasta, doświadczony handlowiec będzie dawał różne polecenia w różnych cenach. W ten sposób, jeżeli cena wzrasta, otrzymuje zysk na każdej jednostce. Wczorajszego popołudnia ktoś złożył polecenie sprzedania złota wartego 4 miliardy dolarów według aktualnej stawki rynkowej. Zostało ono złożone tuż przed zeznaniem Comeya, kiedy rynki były bardzo spokojne, a płynność niska, dając mu tym samym maksymalny wpływ na cenę.

Złoto_długoterminowy_09_06_2017Powód manipulacji jest dosyć jasny. Od początku roku cena tego szlachetnego metalu rosła. We wtorek, nie udało się jej przebić krytycznego poziomu 1300 dolarów, czego skutkiem było delikatne wycofanie. Poprzez wprowadzenie tak dużego polecenia sprzedaży, sprawca całego zamieszania starał się znacznie obniżyć cenę złota, aby nie udało mu się nabrać mocy i przebić cenę 1300 dolarów.

Tymczasem internetowy odpowiednik złota również zachowywał się interesująco. Bitcoin odrodził się po ogromnym wycofaniu sprzed dwóch tygodni i od tamtej pory ciągle notuje rekordowe wysokości na poziomie 2927 dolarów za monetę. Fakt, iż tak szybko doszedł do siebie, jest dobrym znakiem. W przeszłości, za każdym razem, gdy cena Bitcoina wzrastała do rekordowego poziomu, natychmiast następowały kolejne wzrosty. Wysokie notowania były jednak zawsze poprzedzone wycofaniami.

BTC_09_06_2017Również azjatyckie wolumeny zostały nieco stonowane przez ostatnie 24 godziny, a handel rozgrywa się głównie na giełdach spekulacyjnych. Z całą pewnością wiemy, że Bitcoin staje się coraz bardziej przydatny w Japonii i jest obecnie akceptowany w wielu supermarketach. Niemniej jednak, pani Watanabe, handlująca japońska gospodyni domowa, jest bardzo doświadczona. Jeśli poczuje, że będzie mogła kupić coś w lepszej cenie w przyszłym tygodniu, prawdopodobnie będzie miała cierpliwość czekać. Z drugiej strony, jeżeli znów zaczniemy widzieć nowe, rekordowe notowania, może to doprowadzić do panicznego wzrostu zainteresowania, ponieważ analitycy ciągle wywołują cenę 10 000 dolarów za monetę lub więcej.

Czytaj również:  Europejskie giełdy zwyżkują

Mati Greenspan, Starszy Analityk Rynków eToro