5 powodów, które nie pozwolą CIO zapomnieć o chmurze obliczeniowej

0
cloud computing chmura

W ciągu najbliższych trzech lat wydatki na chmury publiczne wzrosną niemal dwukrotnie i wyniosą nawet 370 mld dolarów, donosi najnowszy raport opracowany przez IDC. Szacuje się, że już w 2019 r. osiągną zawrotna kwotę 210 mld. Boom na rozwiązania chmurowe napędza przede wszystkim biznesowa gonitwa za nowymi produktami, usługami oraz innowacjami, których oczekują klienci. Chmura obliczeniowa to bowiem jedyne rozwiązanie, które pozwala firmom w szybkim tempie wcielać w życie nawet najbardziej odważne pomysły, stanowiące fundament cyfrowej transformacji. 

W obliczu rosnących potrzeb konsumentów i coraz silniejszej walki rynkowej, przedsiębiorstwa muszą inwestować w innowacje szybko i sprawnie, by zabezpieczyć swoje „dziś” i „jutro”. Jak wykazały badania VMWare, przeprowadzone wspólnie z Cass Business School, wiele firm ma z tym jednak poważny problem. Rozbieżność między chęcią zmian, a tempem ich wprowadzania jest ogromna.

Przekonała się o tym chociażby Nokia, która nieefektywnie próbowała dostosować się do nowych smart czasów i w końcu uległa szybszym i sprawniejszych we wdrażaniu innowacji graczom. Musimy zrozumieć, że umiejętność wymyślania niezwykłych rzeczy i zdolność do efektywnego wykorzystania ich w biznesie to dwie różne rzeczy. Obecnie działające, lecz powolne procesy wdrażania innowacji nie odpowiadają dynamizmowi naszych czasów – przekonuje Richard Munro, szef działu Global Cloud Strategy w firmie VMware.

CIO na biznesowych salonach

W cyfrowych czasach biznes działa w oparciu o sprzęt IT, aplikacje, usługi sieciowe i urządzenia mobilne. Pomagają one ludziom eksperymentować z nowymi formami pracy, produktami, jak również sposobami komunikacji. Często oferując niespotykaną do tej pory szybkość działania i skalę bezpieczeństwa. W cloud computingu drzemie z kolei ogromny potencjał, by wszystkie te elementy połączyć tak, by ich wdrażanie było zgodne z firmowymi procedurami, oczekiwaniami pracownikami i możliwościami współczesnych technologii.

By ta wizja mogła stać się jednak codziennością dyrektorzy ds. informatyki i technologii (CIO) muszą odważnie wejść na biznesowe salony jako główni konsultanci ds. innowacji. Wielu z nich jest już świadoma roli, jaką powinni odgrywać w swoich firmach. Według raportu VMware i Forbes Insight, 46 proc. CIO uważa, że ich rola w inicjowaniu innowacji będzie kluczowa dla technologicznego rozwoju firm. Jak chcą to jednak osiągnąć? Nawet Ci, którzy nie doceniają swojej roli, podkreślają że obecnie to głównie środowiska chmurowe umożliwiają sprawne wdrażanie nowych rozwiązań technologicznych tak, by szybko otrzymać odpowiednie wyniki oraz zyski – tłumaczy Richard Mundro.

Dlaczego chmura jest być motorem innowacji?

Dla CIO, którzy nadal jednak obawiają się zaufać chmurze ekspert VMware, Richard Munro przygotował oto pięć głównych powodów, dla których cloud computing może znacznie poprawić efektywność oraz tempo wdrażania innowacyjnych projektów.

Usługa od ręki – chmura obliczeniowa pozwala wdrażać, uruchamiać i wykorzystywać nowe aplikacje wręcz w oka mgnieniu. Jedno, dwa kliknięcia i gotowe. Klasyczne rozwiązania IT on-premise nie dają tej swobody. A przecież czas w dostarczaniu firmie i klientom końcowym nowych aplikacji, usług i funkcjonalności to dzisiaj podstawa biznesowej przewagi nad konkurentami.

Za pan brat z pracownikiem – szybkość i prostota w połączeniu z wykorzystaniem chmury do budowy cyfrowego miejsca pracy daje ludziom nieograniczony przestrzennie dostęp do firmowych aplikacji w chmurze i zapewnia sprawną, bezpieczną i komfortową obsługę urządzeń, których pracownicy używają poza biurem. Przy tym cały czas technologia jest tylko w tle. Pracownik nie musi się przejmować czy coś jest, czy nie jest możliwe. Zagadnienia IT przestają w ich świadomości być przykrą barierą. Stają się możliwością.

Czytaj również:  Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Wolność finansowa – tradycyjna infrastruktura IT wymaga daleko idących inwestycji, które nigdy zresztą się nie kończą. Każda kolejna innowacja może wymagać bowiem nowego sprzętu, który kosztuje. Niekiedy bardzo dużo. Zmiany w chmurze są dynamiczniejsze, a modele rozliczeniowe bardziej elastyczne. Płacimy bowiem za to co robimy akurat w danej chwili i za konkretny poziom usługi. Chmura pozwala w efekcie znacznie lepiej zarządzać zarówno wydatkami bieżącymi (opex), jak i inwestycyjnymi (capex). Innymi słowy, finansowa strona chmury nie hamuje nam możliwości ciągłego eksperymentowania z innowacjami w obawie o zbyt duże koszty.

Chmura rośnie wraz z biznesem – wraz z rozwojem biznesu chmura rośnie wręcz na zawołanie i nie generuje przy tych wysokich kosztów dodatkowych. Oznacza to, że możliwości posiadanych przez firmę pracowników i technologii można wykorzystać do zmiennych celów biznesowych właściwie od zaraz. Wszystko odbywa się szybko, intuicyjnie. Firma więcej wyciąga korzyści z nowych inwestycji. Nie naraża się również na długotrwałe negatywne efekty finansowe potencjalnych zmian, skoro można je wprowadzać i anulować codziennie, a nie co kwartał, pół roku, rok.

Market z możliwościami – jeśli firma decyduje się zbudować nową aplikację czy platformę, powinna pamiętać, że w cyfrowym świecie wszystko może być usługą (X as a Service). Najprawdopodobniej projektowany wewnętrznie soft już gdzieś istnieje. Pewnie można go dostać jako usługę w chmurze. Dzięki temu zdigitalizowane przedsiębiorstwa mogą czerpać z tego faktu znacznie szybciej korzyści i jednocześnie mniej ryzykują, ponieważ kupują sprawdzone już rozwiązania. Weźmy przykład Ubera. Firma nigdy nie stworzyła własnej unikalnej aplikacji, tylko połączyła w jedną usługę kilka sprawnie działających funkcjonalności.

Chmura chmurze nierówna

Choć chmura to jak widać moc możliwości, to też odpowiedzialność. Większość istniejących firm nie może pozwolić sobie na całkowitą rezygnację z fizycznego IT. Wiele krytycznych dla biznesu systemów działa bowiem w oparciu o sprzęt, który musi pozostać na swoim miejscu. Każdy biznes musi więc oszacować gdzie i jaka chmura może być mu potrzebna, gdzie powinna być potrzebna oraz gdzie jest zbędna. Całość firmowej infrastruktury musi z kolei działać jak jeden organizm.

Tutaj z pomocą przychodzi chmura hybrydowa, taka jak np. VMware Cloud on AWS. Taki rodzaj clouda działa jako cyfrowa podstawa pod digitalizację zasobów biznesowych i jednocześnie umożliwia bezpieczne przenoszenie ich pomiędzy różnymi środowiskami wirtualnymi i fizycznymi. Ta umiejętność lawirowania pomiędzy dwoma światami jest dla CIO kluczowa jeśli dany projekt ma być obroniony przed szefostwem. Szybkie wdrożenie to szybkie efekty, a następnie biznesowa ocena co się udało, a co nie. Jeśli projekt nie wypali wracamy do punktu wyjścia. Zamiast planować długotrwałe procesy wdrożeniowe działamy tu i teraz. Tym samym chmura staje się dla CIO prawdziwym katalizatorem innowacji, które realnie podnoszą siłę i wartość przedsiębiorstwa – konkluduje Richard Munro.