Zapomnij o brodatym wapniaku. Nadchodzi Mikołaj 2.0

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Ktoś musi to w końcu powiedzieć: metody stosowane przez św. Mikołaja są archaiczne i nieskuteczne, czego dowodem są tysiące nietrafionych prezentów, z których spora część już na początku stycznia ląduje na internetowych aukcjach. To, że Kowalski ma wąsy i 45 lat na karku nie znaczy, że spełnieniem jego marzeń są jaskrawy krawat i składanka najnowszych hitów disco polo. Gdyby tylko osławiony obywatel Finlandii wiedział o nas więcej… No ale zaraz, mamy przecież XXI w. i dysponujemy odpowiednią technologią. Mikołaju, nadszedł czas na modernizację!

Ten list do świętego Mikołaja będzie inny niż wszystkie, jakie dotąd otrzymał. Zamiast spisu wymarzonych prezentów przesyłam jedno życzenie: Drogi Mikołaju, ogarnij się proszę, zmodernizuj oprogramowanie i zainwestuj w nowe technologie, a współczynnik satysfakcji z prezentów poszybuje, jak Twoje sanie pośród ośnieżonych kominów. Zdaje się, że żadnej firmie oferującej nowoczesne rozwiązania IT przez myśl nie przeszło, by wysłać ofertę do dalekiej Laponii. Nic więc dziwnego, że święty Mikołaj jest delikatnie mówiąc „nie na czasie”. Wprawdzie wykonuje swoją pracę od prawie 2 tys. lat więc odrobina „slow motion” nikogo nie dziwi, ale skoro można robić coś dużo lepiej, to najwyższy czas przemyśleć sprawę, zakasać rękawy i wziąć się do pracy.

Drogi Mikołaju, sprawa jest prosta. Dane – to właśnie one są kluczem, otwierającym drzwi do lepszego poznania odbiorców Twoich nadzwyczajnych usług. Wiem, że gromadzisz na nasz temat sporo informacji. Adres zamieszkania, szczegóły dot. drożności i rozmiaru komina, historia przekazanych prezentów – są to dane typu 1st party, niezwykle cenne, ale jak widać, niewystarczające. By zyskać pełen, 360 stopniowy obraz klienta potrzebujesz danych typu 3rd party, które znajdziesz w specjalistycznych hurtowniach. W Cloud Technologies analizujemy ponad 9 mld anonimowych profili internautów z ponad 40 rynków. Każdy taki profil odpowiada jednemu, podłączonemu do sieci urządzeniu, a cała sztuka polega na tym, by powiązać je z ich właścicielami na bieżąco weryfikując identyfikatory zawarte w plikach cookies. W ten sposób można przypisać kilka urządzeń do jednego użytkownika i na bieżąco śledzić jego aktywność w globalnej sieci. Jakie dane gromadzą hurtownie? Są to przede wszystkim informacje o preferencjach, zachowaniu i zainteresowaniach internautów. Biorą pod lupę ich lokalizację, intencje zakupowe, odwiedzane strony i wyszukiwane hasła. Przetwarzają również takie informacje, jak wiek, płeć czy szczegóły dotyczące demografii oraz kilka tysięcy nienazwanych zmiennych, analizowanych w czasie rzeczywistym przy pomocy uczenia maszynowego. OnAudience.com posiada nawet specjalny segment, który z pewnością przypadnie Ci do gustu. Mam na myśli „Christmas heavy shoppers”, czyli zbiór 26 milionów anonimowych profili internautów, intensywnie poszukujących świątecznych prezentów.

Tu, w świecie ludzi zwyczajnych, informacje tego typu wykorzystuje się np. do tworzenia profili behawioralnych klientów e-commerce lub precyzyjnego targowania reklam. Biorąc pod uwagę zakres prowadzonej przez Ciebie działalności w pierwszej kolejności powinieneś zainwestować w tzw. data enrichment, czyli wzbogacenie systemu CRM w zewnętrzne dane o klientach. Pomyśl tylko, ile dzieci – również tych dorosłych – uszczęśliwiłbyś, obdarowując je wreszcie dobrze dobranym prezentem. Listów ze szczegółowymi zamówieniami dostajesz przecież niewiele, więc po co improwizować?  Z danych o internautach wyczytasz więcej niż z fusów.

Na koniec kilka słów uznania. Od dziecka imponują mi Twoje metody. Serio! Nie wiem, jak to robisz, ale zawsze w miarę sprawnie udaje ci się określić, czy byłem grzeczny. Piszę „w miarę”, bo nawet i tutaj przydałaby się mała optymalizacja. Z ocenami w szkole radzisz sobie wyborowo, ale gdybyś tylko wiedział, po jakich stronach buszowałem w internecie, to pod moją choinką nie raz znalazłaby się rózga. Implementując analitykę Big Data zyskasz zdolność lepszej identyfikacji niegrzecznych urwisów, znacząco redukując liczbę przydzielanych prezentów. Ten proces to nic innego, jak monetyzacja danych. Pozyskana w ten sposób wiedza przełoży na spore oszczędności, a inwestycja w analitykę danych zwróci się w niespełna rok. Prawda, że warto?

Za bycie grzecznym przez cały rok, pod choinką chciałbym znaleźć tylko jedną rzecz: spis wszystkich niegrzecznych dziewczyn. A może… po prostu się tymi spisami wymienimy?

Łukasz Kapuśniak, Chief Technology Officer w Cloud Technologies S.A.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Wiadomości

Technologia jako zależność strategiczna. Dlaczego zarządy muszą pytać o IT inaczej

Pytanie, które jeszcze pięć lat temu brzmiało jak hipotetyczne...

Suwerenność cyfrowa zaczyna się od decyzji, gdzie trafiają dane i publiczne pieniądze

Z raportu Sieci Badawczej Łukasiewicz „Cyfrowy bilans Polski. Jak...

Apple odda użytkownikom wybór AI. iOS 27 może zmienić sposób korzystania z Siri

Apple zamierza oddać użytkownikom wybór silnika AI — to...

Boom na AI winduje ceny pamięci. Smartfony mogą być wyraźnie droższe

Branża smartfonów wchodzi w turbulentny okres. Ceny mobilnej pamięci...

Samsung rzuca wyzwanie Meta. Nadchodzą inteligentne okulary Galaxy

Samsung Electronics oficjalnie potwierdził, że przyszłość koncernu jest nierozerwalnie...

Najczęstsze problemy z tonerami do drukarek – objawy i szybkie rozwiązania

Drukarka zwykle przestaje działać dokładnie wtedy, gdy jest najbardziej...

Kryptografia postkwantowa przestaje być wyborem, a staje się koniecznością

14 kwietnia miał miejsce, wciąż mało znany, Światowy Dzień...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie