Maj 2025 r. przyniósł wyraźne ożywienie w części segmentów rynku kredytowego. Banki i SKOK-i udzieliły więcej kredytów mieszkaniowych, gotówkowych oraz kart kredytowych niż w analogicznym miesiącu rok wcześniej. Jedynym produktem, który wykazał spadek zarówno w ujęciu liczbowym, jak i wartościowym, były kredyty ratalne.
Kredyty gotówkowe: kontynuacja wzrostowego trendu
W maju 2025 r. liczba udzielonych kredytów gotówkowych wzrosła o 17,8% r/r, a ich wartość zwiększyła się o 24,5%. Średnia kwota kredytu gotówkowego wyniosła 26 041 zł, co oznacza wzrost o 13,6% w porównaniu do maja 2024 r.
– Kredytobiorcy zaciągają kredyty gotówkowe na coraz wyższe kwoty. Jest to możliwe głównie dzięki konsolidacjom oraz wydłużeniu okresu kredytowania lub korzystniejszym warunkom finansowym – tłumaczy prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK. – Wysokokwotowe kredyty powyżej 50 tys. zł dominują. Po pięciu miesiącach ich łączna wartość wyniosła już 48,35 mld zł. Osiągnięcie poziomu 100 mld zł w całym 2025 roku wydaje się niemal pewne – dodaje.
Kredyty mieszkaniowe: wyraźne odbicie rynku
W ujęciu rocznym liczba kredytów mieszkaniowych udzielonych w maju wzrosła o 23,7%, a ich łączna wartość o 31,2%. W porównaniu do kwietnia wzrost wyniósł odpowiednio 1,3% i 1,7%. Średnia kwota kredytu mieszkaniowego osiągnęła rekordowe 439 290 zł – o 6% więcej niż przed rokiem.
– Sprzedaż kredytów hipotecznych w maju potwierdza ożywienie rynku, mimo braku programów wsparcia i wciąż wysokiego oprocentowania. Wartość akcji kredytowej sięgnęła 8,25 mld zł – poziomu niewidzianego od 2021 r. – mówi prof. Rogowski. – Wzrost wynika z oczekiwań wobec przyszłych obniżek stóp procentowych i ustabilizowania cen mieszkań. Dodatkowo efekt statystyczny związany z niską bazą z maja 2024 r. wzmacnia pozytywne dynamiki – dodaje ekspert.
Kredyty ratalne nadal w odwrocie
Kredyty ratalne pozostają najsłabszym segmentem. W maju ich liczba spadła o 15,9% r/r, a wartość o 4,5%. Jednocześnie średnia kwota kredytu ratalnego wzrosła o 13,6%, do poziomu 2 213 zł.
– Spadki wynikają z ograniczenia transakcji niskokwotowych, często pochodzących z przekształcania zobowiązań typu BNPL w kredyty bankowe – wyjaśnia prof. Rogowski. – Choć segment droższych towarów utrzymuje wartość kredytów na względnie stabilnym poziomie, poprawę może przynieść dopiero wzrost konsumpcji. A ten wymaga zmniejszenia niepewności geopolitycznej, politycznej i ekonomicznej – ocenia analityk BIK.
Karty kredytowe: umiarkowany wzrost
W maju 2025 r. wydano o 9,6% więcej kart kredytowych niż rok wcześniej, a wartość przyznanych limitów wzrosła o 22,1%. Natomiast w ujęciu pięciomiesięcznym (styczeń–maj) zanotowano spadek liczby nowych kart o 2,9% r/r, przy jednoczesnym wzroście wartości o 7,6%.
Jakość portfela kredytowego nadal dobra
Chociaż w maju 2025 r. pogorszyły się BIK Indeksy Jakości kredytów w ujęciu miesiąc do miesiąca, dane roczne pokazują pozytywny trend.
– Indeksy Jakości wszystkich czterech produktów kredytowych nadal znajdują się na bezpiecznym poziomie, co wskazuje na niskie ryzyko kredytowe. Rok do roku obserwujemy poprawę – ocenia prof. Rogowski. – Ryzyko kredytowe nie jest obecnie największym zagrożeniem dla banków – bardziej istotne wydają się ryzyka prawne, m.in. podważanie stawki WIBOR w kredytach mieszkaniowych czy stosowanie sankcji kredytu darmowego w konsumpcyjnych – dodaje.






