Coraz więcej Polaków wybiera wynajem zamiast zakupu auta. To rozwiązanie daje elastyczność, pozwala uniknąć wysokich kosztów utrzymania i wpisuje się w globalny trend współdzielonej mobilności. Widać to zarówno w miastach – gdzie popularne są samochody na minuty czy godziny – jak i w turystyce, gdzie dużym zainteresowaniem cieszą się kampery. Również firmy coraz częściej korzystają z aut w abonamencie. Jednak za dynamicznym wzrostem popytu nie zawsze idzie kondycja finansowa przedsiębiorstw zajmujących się wynajmem.
Branża zmagająca się z zadłużeniem
Według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK, w czerwcu 2025 r. zaległe zadłużenie przedsiębiorstw oferujących wynajem i dzierżawę pojazdów samochodowych osiągnęło 250,9 mln zł. To aż o 57,5 mln zł (29,7 proc.) więcej niż rok wcześniej. Problemy finansowe ma już 1906 firm – czyli niemal co siódma w tej branży. Średnie zadłużenie jednego przedsiębiorstwa przekracza 131 tys. zł.
Upadek wiosną tego roku operatora carsharingu Panek pokazuje, że nawet rozpoznawalne marki nie są odporne na trudności finansowe.
Kampery – wakacyjny hit z długami w tle
Pandemia zmieniła rynek kamperów nie do poznania. W 2021 roku padł rekord rejestracji – aż 4832 pojazdy. Choć później tempo wzrostu wyhamowało, caravaning nadal cieszy się ogromną popularnością, a wiele firm postawiło na wynajem domów na kółkach.
Jednak także w tym segmencie widać rosnące zaległości. Z danych BIG InfoMonitor wynika, że nieopłacone w terminie zadłużenie firm wynajmujących m.in. kampery niemal się podwoiło w latach 2022–2025, sięgając 65,5 mln zł. Średnie zaległości jednej nierzetelnej firmy przekroczyły 144 tys. zł, wobec 96 tys. zł dwa lata wcześniej.
Sezonowość i wysokie koszty barierą stabilności
Eksperci wskazują, że kluczowym problemem branży jest sezonowość. Latem popyt na wynajem aut i kamperów wyraźnie rośnie, ale poza sezonem firmy często zmagają się z dramatycznymi spadkami przychodów. Tymczasem raty leasingowe, ubezpieczenia, koszty serwisu i parkowania trzeba ponosić cały rok.
– Rynek wynajmu pojazdów, w tym kamperów, charakteryzuje się niestabilnością przychodów, co w połączeniu z rosnącymi kosztami i silną konkurencją prowadzi do problemów z utrzymaniem płynności finansowej – zauważa Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Wynajem długoterminowy – motor wzrostu
Na tle trudności w segmencie krótkoterminowym wyróżnia się wynajem długoterminowy samochodów osobowych. Według Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP), sprzedaż nowych aut w tej formule wzrosła w I połowie 2025 r. o 9,1 proc., a cały rynek powiększył się o 7,6 proc. rok do roku. Z oferty korzystają głównie firmy, ale coraz częściej także klienci indywidualni.
Popularność nie równa się rentowność
Historia sektora wynajmu pojazdów w Polsce pokazuje, że dynamiczny rozwój i popularność usług nie zawsze przekładają się na stabilne zyski. Spadek cen usług przy rosnących kosztach utrzymania floty sprawia, że skalowanie biznesu jest trudne, szczególnie dla nowych podmiotów powstałych w czasie boomu.
Aby utrzymać się na rynku, firmy powinny wdrożyć skuteczne mechanizmy zarządzania ryzykiem i płynnością finansową, m.in. weryfikować rzetelność płatniczą kontrahentów. Bez tego łatwo o popadnięcie w spiralę zadłużenia – nawet w branży, która pozornie ma przed sobą świetlaną przyszłość.





