Unia Europejska przygotowuje się do uruchomienia formalnego przetargu na budowę tzw. gigafabryk sztucznej inteligencji na początku 2026 roku. Będzie to możliwe po zawarciu umowy finansowej między Komisją Europejską a Grupą Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). Projekt ma stać się jednym z filarów europejskiej strategii technologicznej oraz odpowiedzią na przyspieszony wyścig inwestycyjny w infrastrukturę AI w Stanach Zjednoczonych i Chinach.
Pakiety kontrolne w rękach Europy
Za politykę związaną z suwerennością technologiczną, bezpieczeństwem i ochroną demokracji odpowiada w Komisji Europejskiej wiceprzewodnicząca Henna Virkkunen. Podkreśla ona, że pakiety kontrolne gigafabryk AI muszą pozostać w rękach podmiotów z Unii Europejskiej.
Zdaniem Virkkunen tylko taki model własności gwarantuje, że powstająca infrastruktura realnie wzmocni konkurencyjność Europy, zamiast pogłębiać zależność od dostawców technologii spoza Wspólnoty. Bruksela chce w ten sposób ograniczyć ryzyko, że kluczowe zasoby obliczeniowe – niezbędne do rozwoju zaawansowanej sztucznej inteligencji – zostaną zdominowane przez podmioty z USA lub Azji.
Umowa z EBI przyspieszy finansowanie projektów
3 grudnia Komisja Europejska i Grupa EBI podpisały memorandum ustaleń, które tworzy ramy dla szybszego finansowania i rozwoju projektów gigafabryk AI. W praktyce oznacza to, że EBI będzie świadczył wsparcie doradcze dla konsorcjów już zainteresowanych udziałem w programie.
Eksperci banku mają pomagać firmom i partnerstwom publiczno-prywatnym w przejściu od ogólnych pomysłów do konkretnych projektów inwestycyjnych spełniających wymogi finansowe i techniczne. Celem jest skrócenie czasu pomiędzy pierwszą deklaracją udziału a faktycznym rozpoczęciem budowy.
Memorandum ma także ułatwić współfinansowanie inwestycji przez EBI, obok środków z budżetu unijnego oraz kapitału prywatnego. Dzięki temu projekty mają być dla inwestorów mniej ryzykowne i łatwiejsze do zrealizowania w krótszym horyzoncie.
Zainteresowanie przemysłu większe niż zakładano
Skala zainteresowania ze strony biznesu przerosła oczekiwania Komisji. W czerwcu do Brukseli trafiło 76 wniosków z 16 państw członkowskich, obejmujących 60 potencjalnych lokalizacji gigafabryk.
Wśród zgłaszających znalazły się zarówno przedsiębiorstwa z UE, jak i podmioty spoza Europy: globalne koncerny technologiczne, operatorzy centrów danych, firmy telekomunikacyjne oraz duże fundusze inwestycyjne.
– To znacząco przewyższa nasze pierwotne oczekiwania i pokazuje, że europejski ekosystem AI zaczyna osiągać masę krytyczną – komentowała Virkkunen po zakończeniu naboru. Jej zdaniem to wyraźny sygnał, że przemysł widzi w projekcie realną szansę na zbudowanie europejskiego zaplecza obliczeniowego o globalnym znaczeniu.
InvestAI: 200 mld euro, z czego 20 mld na gigafabryki
Gigafabryki AI są jednym z centralnych elementów inicjatywy InvestAI, ogłoszonej w lutym 2025 roku przez przewodniczącą Komisji Ursulę von der Leyen. Program ma zmobilizować 200 mld euro inwestycji w sztuczną inteligencję, z czego 20 mld euro zostało przeznaczone specjalnie na projekty gigafabryk AI.
Plan zakłada powstanie do pięciu dużych hubów obliczeniowych w różnych częściach Unii. Każdy z nich miałby dysponować około 100 tys. zaawansowanych akceleratorów AI, co oznacza moc obliczeniową niemal czterokrotnie większą niż w przypadku obecnie rozwijanych centrów danych AI w Europie.
Gigafabryki mają powstawać w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Komisja szacuje, że 65–70 proc. nakładów inwestycyjnych pokryje kapitał prywatny, zaś pozostałą część zapewnią środki publiczne – unijne i krajowe. Koszt pojedynczego projektu jest wyceniany na 4–5 mld euro, co stawia je wśród największych inwestycji infrastrukturalnych w historii europejskiej gospodarki cyfrowej.
Europejska odpowiedź na miliardowe projekty w USA
Europejskie plany powstają w cieniu bezprecedensowych inwestycji w Stanach Zjednoczonych. W styczniu 2025 roku prezydent Donald Trump ogłosił Projekt Stargate – wspólne przedsięwzięcie OpenAI, SoftBanku i Oracle – obejmujące do 500 mld dolarów nakładów na centra danych AI w ciągu czterech lat. Już na starcie zabezpieczono finansowanie na poziomie 100 mld dolarów.
Na tym tle europejskie projekty są mniejsze, ale Bruksela kładzie nacisk na długoterminową kontrolę właścicielską, bezpieczeństwo danych oraz zgodność z regulacjami, a nie tylko na samą skalę inwestycji. Celem jest zmniejszenie zależności od zewnętrznych dostawców infrastruktury, takich jak amerykańskie hiperskalowe chmury publiczne.
Start operacyjny po 2028 roku
Nowe ośrodki mają być wykorzystywane przede wszystkim do trenowania najbardziej złożonych i kapitałochłonnych modeli sztucznej inteligencji. Z ich zasobów mają korzystać m.in. projekty z obszaru medycyny, zielonych technologii, przemysłu obronnego, zaawansowanej produkcji oraz eksploracji kosmosu.
Architektura gigafabryk ma się opierać na bazie 19 mniejszych fabryk AI, które już powstają przy wsparciu unijnym w różnych krajach członkowskich. Te istniejące ośrodki mają pełnić rolę „zaplecza” i poligonu doświadczalnego dla większych inwestycji.
Zgodnie z obecnym harmonogramem pierwsze gigafabryki AI mają rozpocząć działalność operacyjną w 2028 roku. Będzie to kluczowy test dla Brukseli: czy Unia potrafi nie tylko tworzyć regulacje dotyczące sztucznej inteligencji, ale również zbudować własną, strategiczną infrastrukturę obliczeniową, uniezależnić się od zewnętrznych centrów danych i wzmocnić swoją pozycję w globalnym wyścigu technologicznym.






