W drugim kwartale 2026 roku globalne dostawy Grupy Volkswagen spadły o 8,6 proc., co było najgorszym wynikiem od połowy 2022 roku. Główną przyczyną były Chiny, gdzie sprzedaż zmniejszyła się aż o 36,6 proc. Kierowcy coraz częściej wybierają samochody lokalnych marek, takich jak BYD, które szybciej wprowadzają nowe modele elektryczne i oferują je w konkurencyjnych cenach. Słabo wypadła także główna marka Volkswagen. Dostarczyła nieco ponad milion aut, o 14 proc. mniej niż rok wcześniej. W całym pierwszym półroczu grupa sprzedała na świecie 4,1 mln pojazdów. Podobne trudności ma BMW. Jego globalne dostawy spadły w drugim kwartale o 4,9 proc., a sprzedaż w Chinach o niemal 30 proc.
Znacznie lepiej Volkswagen radził sobie w Ameryce Północnej, gdzie dostawy wzrosły o 7,7 proc. Volkswagen of America zwiększył sprzedaż o 24,9 proc.
Największe wzrosty zanotowały modele Tiguan i ID. Buzz, których sprzedaż zwiększyła się odpowiednio o 152,5 proc. i 121,5 proc. W Europie Zachodniej dostawy wzrosły o 1,8 proc., ale nie zrekompensowało to strat w Chinach.
W pierwszym kwartale Volkswagen ograniczył wydatki ogólne o około miliard euro, a liczba zamówień na auta elektryczne w Europie wzrosła w pierwszym półroczu o ponad 50 proc.
Jednocześnie ich globalne dostawy w drugim kwartale spadły o 4,2 proc., do 238,4 tys. sztuk.
Największym wyzwaniem pozostają Chiny. Volkswagen musi jednocześnie obniżać ceny, rozwijać nowe modele i odzyskiwać dystans do producentów, którzy jeszcze kilka lat temu nie stanowili dla europejskich marek poważnej konkurencji. Europejskie koncerny coraz wyraźniej przegrywają tam z lokalnymi producentami, zwłaszcza w segmencie samochodów elektrycznych.




