Nieskończone przewijanie ekranu, automatycznie uruchamiane filmy i powiadomienia, które regularnie zachęcają do ponownego otwarcia aplikacji, mogą stać się problemem prawnym dla Mety. Komisja Europejska wstępnie uznała, że sposób zaprojektowania Facebooka i Instagrama narusza unijny Akt o usługach cyfrowych.
Zdaniem unijnych urzędników część popularnych funkcji nie służy jedynie wygodzie użytkowników. Została opracowana tak, aby możliwie długo utrzymać ich uwagę i skłaniać do ciągłego korzystania z platform.
Postępowanie dotyczy między innymi nieskończonego przewijania, automatycznego odtwarzania materiałów, powiadomień push oraz systemów, które dobierają treści na podstawie wcześniejszej aktywności danej osoby.
Przewijasz dalej, chociaż nie miałeś takiego zamiaru
Mechanizm jest prosty. Użytkownik nie musi wybierać kolejnego filmu ani przechodzić na następną stronę. Nowe treści pojawiają się automatycznie, dlatego nie ma naturalnego momentu, w którym można zakończyć korzystanie z aplikacji.
Komisja Europejska uważa, że takie rozwiązania mogą wprowadzać użytkowników w rodzaj „trybu automatycznego”. Człowiek przewija ekran dalej, często nie podejmując świadomej decyzji, że chce spędzić w serwisie kolejne kilkanaście minut.
Szczególne obawy dotyczą dzieci, nastolatków oraz osób bardziej podatnych na wykształcanie kompulsywnych zachowań. Według Komisji Meta nie przeanalizowała wystarczająco dokładnie wpływu swoich produktów na zdrowie psychiczne i fizyczne tych grup.
Firma miała między innymi nie uwzględnić w odpowiednim stopniu informacji o tym, ile czasu nieletni spędzają na Facebooku i Instagramie w godzinach nocnych. Zastrzeżenia dotyczą również rolek i relacji, których sposób prezentowania może zachęcać do wielogodzinnego korzystania z aplikacji.
Limity czasu można zbyt łatwo wyłączyć
Meta od lat podkreśla, że udostępnia narzędzia pozwalające kontrolować czas spędzany w mediach społecznościowych. Należą do nich przypomnienia o przerwach, dzienne limity korzystania z aplikacji oraz ustawienia przeznaczone dla kont nastolatków.
Komisja uważa jednak, że rozwiązania te nie są wystarczająco skuteczne. Komunikaty można łatwo zamknąć lub zignorować, a ustawienie limitu nie zawsze prowadzi do rzeczywistego ograniczenia czasu spędzanego w serwisie.
Zastrzeżenia dotyczą także kontroli rodzicielskiej. Zdaniem unijnych urzędników może ona działać poprawnie tylko wtedy, gdy rodzice mają odpowiednią wiedzę techniczną oraz czas, aby dokładnie poznać dostępne ustawienia. W praktyce oznacza to, że część rodzin może nie być w stanie skutecznie z nich korzystać.
Za niewystarczające uznano również porady i odsyłacze do materiałów dotyczących zdrowia psychicznego, które Meta umieściła w osobnym centrum bezpieczeństwa.
Facebook i Instagram mogą wyglądać inaczej
Komisja Europejska sugeruje, że samo dodawanie kolejnych ostrzeżeń może nie wystarczyć. Meta może zostać zobowiązana do przebudowania najważniejszych elementów Facebooka i Instagrama.
Wśród możliwych zmian wymieniono domyślne wyłączenie automatycznego odtwarzania filmów i nieskończonego przewijania. Platformy mogłyby również wprowadzić przerwy ekranowe, których nie dałoby się natychmiast pominąć.
Zmian może wymagać także system rekomendacji. Obecnie jego zadaniem jest w dużej mierze wyszukiwanie takich treści, które najskuteczniej utrzymają uwagę użytkownika. Komisja oczekuje, że mechanizm będzie w mniejszym stopniu nastawiony na maksymalizowanie liczby kliknięć, reakcji i czasu spędzanego w aplikacji.
Nie oznacza to jednak, że Facebook i Instagram muszą natychmiast wyłączyć zakwestionowane funkcje. Ustalenia mają na razie charakter wstępny. Meta może zapoznać się z dokumentami, przedstawić własne argumenty i odpowiedzieć na zarzuty.
Kara może sięgnąć 6 proc. światowych przychodów
Jeżeli stanowisko Komisji zostanie podtrzymane w ostatecznej decyzji, Meta może zostać ukarana grzywną. Maksymalna kara przewidziana w Akcie o usługach cyfrowych wynosi 6 proc. rocznych światowych przychodów firmy.
Jej rzeczywista wysokość zależałaby między innymi od skali, czasu trwania i powtarzalności naruszeń. Komisja mogłaby również formalnie nakazać wprowadzenie zmian ograniczających ryzyko związane z konstrukcją serwisów.
Postępowanie rozpoczęło się 16 maja 2024 roku. W jego trakcie urzędnicy analizowali raporty Mety, wewnętrzne dane i dokumenty, badania naukowe oraz odpowiedzi firmy na pytania Komisji. Przeprowadzono również rozmowy ze specjalistami zajmującymi się między innymi uzależnieniami behawioralnymi.
Nie tylko nieskończone przewijanie
To kolejny spór między Unią Europejską a Metą dotyczący ochrony nieletnich. Pod koniec kwietnia 2026 roku Komisja przedstawiła osobne wstępne ustalenia dotyczące sposobu sprawdzania wieku użytkowników.
Zdaniem urzędników stosowane rozwiązania mogą nie zapobiegać skutecznie zakładaniu kont przez dzieci poniżej 13. roku życia.
Nadal badany jest również tak zwany efekt króliczej nory. Chodzi o sytuację, w której system rekomendacji stopniowo podsuwa użytkownikowi coraz więcej podobnych, a czasami coraz bardziej skrajnych treści. W przypadku dzieci taki mechanizm może wykorzystywać ich brak doświadczenia i większą podatność na wpływ algorytmów.
Meta nie zgadza się z zarzutami i wskazuje, że wprowadziła już liczne zabezpieczenia, w tym kontrolę rodzicielską, przypomnienia o czasie korzystania z aplikacji oraz dodatkowe ustawienia kont nastolatków.
Spór dotyczy jednak czegoś więcej niż pojedynczych przycisków lub komunikatów. Komisja Europejska podważa sam model projektowania mediów społecznościowych, w którym sukces aplikacji mierzy się przede wszystkim czasem spędzonym przed ekranem.




