Najwięksi amerykańscy bankierzy otwarcie przyznają, że sztuczna inteligencja znacząco podnosi produktywność ich instytucji, ale jednocześnie będzie prowadzić do ograniczania zatrudnienia. Deklaracje te padły 9 grudnia podczas konferencji usług finansowych Goldman Sachs, z udziałem menedżerów m.in. JPMorgan Chase, Wells Fargo i Citigroup.
Przedstawiciele banków wskazali, że wdrażanie narzędzi AI już dziś przynosi wyraźne efekty. JPMorgan Chase podwoił tempo wzrostu produktywności – z około 3 proc. do 6 proc. rocznie. Według Marianne Lake z zarządu banku, w ciągu pięciu lat efektywność w obszarach operacyjnych może wzrosnąć nawet o 40–50 proc., głównie dzięki automatyzacji oraz wykorzystaniu AI w obsłudze dokumentów, danych i komunikacji.
Wells Fargo również notuje szybkie korzyści. Dyrektor generalny Charlie Scharf poinformował, że generatywna AI zwiększyła wydajność zespołów inżynieryjnych o 30–35 proc., szczególnie w zakresie tworzenia oprogramowania. Podobne doświadczenia przedstawił przyszły dyrektor finansowy Citigroup Gonzalo Luchetti, wskazując na około 9-procentowy wzrost produktywności w zadaniach związanych z kodowaniem oraz wsparcie pracowników podczas rozmów z klientami w czasie rzeczywistym. Z kolei PNC Financial utrzymuje niemal niezmienione zatrudnienie od dekady, mimo wyraźnego rozwoju działalności, co zarząd wiąże z automatyzacją i wykorzystaniem AI.
Jednocześnie banki nie ukrywają, że dalsze postępy technologiczne oznaczają mniejszą potrzebę pracy ludzkiej. Jamie Dimon, dyrektor generalny JPMorgan Chase, powiedział wprost, że sztuczna inteligencja „zlikwiduje miejsca pracy”, choć – jego zdaniem – nie musi to oznaczać trwałego bezrobocia. Ostrzegł jednak, że problemem może być tempo zmian, szybsze niż możliwość przekwalifikowania pracowników.
Jeszcze bardziej jednoznacznie wypowiedział się szef Wells Fargo, który stwierdził, że twierdzenia o braku wpływu AI na zatrudnienie są nieszczere. Bank już wcześniej znacząco ograniczył liczbę pracowników – z około 275 tys. w 2019 roku do nieco ponad 210 tys. jesienią 2025 roku.
Mimo krótkoterminowych obaw, Dimon roztoczył długofalową, bardziej optymistyczną wizję. Jego zdaniem w perspektywie kilkudziesięciu lat rozwój AI może umożliwić skrócenie tygodnia pracy w krajach rozwiniętych, przy zachowaniu wysokiego poziomu życia. W ocenie bankierów kluczowym wyzwaniem pozostaje jednak zarządzanie zmianą tak, aby wzrost produktywności nie doprowadził do gwałtownych i społecznie kosztownych redukcji miejsc pracy.






