Carrefour przyspiesza porządkowanie swojej działalności w Europie. Komisja Europejska zatwierdziła sprzedaż włoskich aktywów francuskiego detalisty grupie NewPrinces w transakcji wartej ok. miliard euro. Pakiet obejmuje 1 188 sklepów – od hipermarketów, przez supermarkety, po sklepy osiedlowe oraz placówki typu cash & carry. Finalizacja transakcji, ogłoszonej pierwotnie w lipcu 2025 r., spodziewana jest do końca roku i doprowadzi do powstania drugiego co do wielkości gracza na włoskim rynku spożywczym pod względem przychodów.
Bruksela uznała, że przejęcie tak rozbudowanej sieci przez NewPrinces nie zaburzy konkurencji na rynku. Dla Carrefoura sprzedaż włoskiego biznesu, który w ostatnich latach generował straty operacyjne, jest elementem szerszej strategii porządkowania portfela. Francuska grupa wycofuje się z rynków o słabszych wynikach i silnej konkurencji cenowej, by skoncentrować zasoby na kluczowych krajach. Włochy należały do najbardziej wymagających rynków, co potwierdzają straty sięgające kilkudziesięciu milionów euro w 2024 r.
Znacznie bardziej niejednoznaczna jest sytuacja w Rumunii. Choć liczne doniesienia medialne – zarówno rumuńskie, jak i francuskie – wskazują, że Carrefour rozważa sprzedaż swoich aktywów w tym kraju, lokalna spółka oficjalnie temu zaprzecza. Zarząd Carrefour Rumunia podkreśla, że kraj pozostaje „rynkiem strategicznym”, wskazując na sprzedaż rzędu 2,29 mld euro w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r. Tempo wzrostu było jednak tylko umiarkowane – niespełna 2 proc. rok do roku – co na tle regionalnej konkurencji wypada przeciętnie.
Mimo oficjalnych zapewnień rynek już wycenia potencjalną transakcję. Wśród zainteresowanych przejęciem rumuńskich aktywów wymienia się braci Dragoșa i Adriana Pavăla, właścicieli sieci budowlanej Dedeman, którzy mogliby wejść w handel spożywczy poprzez swoją spółkę inwestycyjną Paval Holding. Konkurentami są m.in. francuski Auchan oraz polska Żabka Group, obecna już w Rumunii pod marką Froo, gdzie prowadzi 122 sklepy convenience. Taki zestaw potencjalnych oferentów pokazuje, że rumuński rynek postrzegany jest jako perspektywiczny, szczególnie w segmencie mniejszych formatów handlowych.
Rumuński urząd ochrony konkurencji informuje, że jak dotąd nie wpłynęło żadne oficjalne zgłoszenie zamiaru koncentracji, ale regulator uważnie monitoruje sytuację. Ewentualna sprzedaż objęłaby 458 sklepów w 113 miastach, obejmujących zarówno większe formaty, jak i sklepy osiedlowe. Według szacunków rynkowych wartość przedsiębiorstwa Carrefour Rumunia mogłaby sięgnąć 1,2–1,5 mld euro, w zależności od struktury transakcji, poziomu zobowiązań oraz skali nakładów inwestycyjnych niezbędnych po stronie nabywcy. Dla każdego z potencjalnych kupujących byłby to ruch istotnie zmieniający układ sił na rumuńskim rynku detalicznym.
Jeszcze ciekawsza sytuacja rysuje się w Polsce, gdzie Carrefour ma blisko 850 sklepów w różnych formatach. Ministerstwo Rolnictwa zarekomendowało w ubiegłym tygodniu, aby państwo odkupiło polskie aktywa francuskiej sieci i włączyło je do Krajowej Grupy Spożywczej (KGS). Celem byłoby stworzenie pierwszej dużej, państwowej sieci handlu detalicznego żywnością, która miałaby równoważyć „dominację zagranicznych sieci dyskontowych” oraz wzmocnić pozycję polskich rolników i przetwórców. To jedna z najdalej idących propozycji ingerencji państwa w sektor handlowy od lat.
Plan resortu rolnictwa ma jednak przed sobą długą drogę do ewentualnej realizacji. Ostateczna decyzja należy do Ministerstwa Aktywów Państwowych, które sygnalizuje poważne wątpliwości co do sposobu finansowania oraz opłacalności takiej operacji. Szacowany koszt przejęcia – obejmujący cenę zakupu, spłatę zobowiązań i konieczne inwestycje – mógłby wynieść od kilku do kilkunastu miliardów złotych. Dodatkowym problemem jest fakt, że zarówno Carrefour, jak i KGS w ostatnich latach nie należały do najbardziej rentownych graczy w swoich segmentach.
Wycofywanie się Carrefoura z wybranych krajów oraz perspektywa częściowej „nacjonalizacji” jego sieci w Polsce wpisują się w strategię prezesa Alexandre’a Bomparda. Przewiduje ona koncentrację na trzech kluczowych rynkach: Francji, Hiszpanii i Brazylii, gdzie grupa ma silną pozycję i lepsze perspektywy wzrostu. W innych państwach – takich jak Włochy, Rumunia czy potencjalnie Polska – słabsze wyniki sprzedaży oraz silna presja konkurencyjna skłaniają do rozważenia wyjścia lub głębokiej restrukturyzacji. W Polsce sprzedaż Carrefoura spadła w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r. o 1,2 proc., co kontrastuje z dynamicznym rozwojem sieci dyskontowych i sklepów convenience.
Dla europejskiego handlu detalicznego obecne ruchy Carrefoura oznaczają przyspieszenie procesów konsolidacji. We Włoszech pojawi się nowy silny gracz, w Rumunii może dojść do przetasowań z udziałem lokalnego kapitału i regionalnych gigantów, a w Polsce rząd otwarcie rozważa model „narodowego czempiona” w handlu spożywczym. Niezależnie od ostatecznego scenariusza kierunek jest jasny: francuska grupa tnie peryferyjne rynki, by bronić pozycji tam, gdzie wciąż może konkurować skalą i rentownością. Dla konsumentów i dostawców w regionie oznacza to okres przejściowy pełen zmian właścicielskich, nowych strategii cenowych oraz przetasowań w układzie sił między sieciami.






