Rada nadzorcza Polskiej Grupy Energetycznej odwołała 8 grudnia Dariusza Marca ze stanowiska prezesa zarządu spółki. Stanowisko stracił również wiceprezes ds. operacyjnych Maciej Górski. Marzec kierował największym producentem energii elektrycznej w Polsce od marca 2024 roku, obejmując stery w czasie istotnych zmian regulacyjnych i finansowych w sektorze energetycznym. Decyzja zapadła kilka dni po przetasowaniach w radzie nadzorczej, do której 4 grudnia – na żądanie ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna – dołączyli Dariusz Lubera i Piotr Stolarczyk, zastępując Małgorzatę Banasik i Sławomira Patyrę.
W komunikacie PGE podkreślono, że uchwała rady nadzorczej nie zawiera uzasadnienia ani wskazania przyczyn zmian personalnych. Spółka przypomniała jednocześnie, że jest największym przedsiębiorstwem elektroenergetycznym w kraju, notowanym na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Skarb Państwa posiada w PGE nieco poniżej 61 proc. akcji, co daje mu pozycję głównego akcjonariusza i kluczowy wpływ na obsadę najważniejszych stanowisk. Brak oficjalnego wyjaśnienia sprawia, że okoliczności odwołania władz spółki pozostają niejasne i są szeroko komentowane na rynku.
Kadencja Dariusza Marca przypadła na okres poważnych wyzwań finansowych dla PGE. W pierwszych trzech kwartałach 2025 roku spółka wykazała 6,5 mld zł straty netto, głównie w związku z koniecznością wyzerowania wartości aktywów wytwórczych opartych na węglu brunatnym i kamiennym. Było to konsekwencją zmieniającego się otoczenia regulacyjnego oraz presji transformacji energetycznej, wymuszającej odchodzenie od paliw kopalnych. Jednocześnie grupa realizowała rekordowy program inwestycyjny – nakłady sięgnęły 7,6 mld zł w ciągu dziewięciu miesięcy, obejmując m.in. projekty infrastrukturalne i rozwój nowych mocy wytwórczych.
Na odbiór społeczny kadencji Marca wpływ miały również doniesienia o wydatkach na najwyższym szczeblu zarządczym. W styczniu 2025 roku media opisały zakup drogich samochodów dla członków zarządu oraz kosztowny remont gabinetów w centrali PGE. Sprawa wywołała szeroką dyskusję publiczną na temat zasadności takich kosztów w spółce z dominującym udziałem Skarbu Państwa. Do prokuratury trafiło zawiadomienie, co dodatkowo wzmogło presję opinii publicznej i związków zawodowych na władze PGE.
Funkcję pełniącego obowiązki prezesa PGE objął 59-letni Dariusz Lubera, który od lat związany jest z sektorem energetycznym. W latach 2008–2015 kierował grupą Tauron, a w 2010 roku doprowadził ją do debiutu na warszawskiej giełdzie. Lubera jest absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej oraz Akademii Ekonomicznej w Krakowie, co łączy wykształcenie techniczne z przygotowaniem menedżerskim i ekonomicznym. Od 2017 roku prowadził działalność gospodarczą w sektorze prywatnym, a do rady nadzorczej PGE został powołany zaledwie cztery dni przed objęciem obowiązków p.o. prezesa. Zgodnie z decyzją rady nadzorczej ma pełnić tę funkcję tymczasowo – przez okres do trzech miesięcy, do czasu wyłonienia nowego, stałego składu zarządu.






