W ostatnich dniach ceny benzyny 95-oktanowej oraz oleju napędowego wykazywały stabilizację. Benzyna potaniała symbolicznie — o zaledwie 1 grosz na litrze — natomiast diesel utrzymał swoją wcześniejszą cenę.
Na rynku ropy doszło jednak do wyraźniejszych zmian. Notowania ropy Brent na giełdzie w Rotterdamie spadły o 6 dolarów na baryłce, osiągając poziom 65,6 USD. Największe obniżki miały miejsce w czwartek i piątek, kiedy to cena spadła aż o 9 dolarów.
Za główną przyczynę tej sytuacji uznaje się ogłoszenie nowych ceł przez administrację Stanów Zjednoczonych. 2 kwietnia prezydent Donald Trump zapowiedział nałożenie 10-procentowego cła na cały import do USA, a niektóre kraje mają zostać objęte jeszcze wyższymi stawkami. Chiny odpowiedziały błyskawicznie, zapowiadając od 10 kwietnia wprowadzenie 34-procentowych ceł na towary ze Stanów. Te działania wywołały globalny niepokój związany z możliwą recesją i zmniejszeniem zapotrzebowania na surowce energetyczne.
Dodatkowo grupa OPEC+ zapowiedziała nieoczekiwany wzrost wydobycia – o 411 tysięcy baryłek dziennie od maja. W ślad za tym Arabia Saudyjska obniżyła ceny swojej ropy dla klientów w Azji do najniższego poziomu od czterech miesięcy.
Prognozy na najbliższy tydzień wskazują, że ceny paliw na stacjach raczej nie ulegną większym zmianom.
Komentarz przygotował Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce.





