W dzisiejszej konferencji prasowej prezesa Glapińskiego dało się wyczuć świąteczny nastrój i wyraźne poczucie zwycięstwa nad inflacją. Glapiński zasugerował to, co od dawna było jasne dla obserwatorów rynku – 2026 r. przyniesie dalsze łagodzenie polityki pieniężnej. Ton prezesa był jednak zrównoważony i sądząc po wzroście stawek FRA i lekkim umocnieniu złotego, rynki przygotowywały się na nieco bardziej gołębie sygnały.
Jego uwaga, że Rada może wejść w tryb wait-and-see, zanim dalej będzie obniżać stopy, mogła zaskoczyć część inwestorów. Trudno to jednak uznać za większy szok. Większość tego „procesu dostosowania” mamy już za sobą i wydaje się, że wchodzimy w fazę dostrajania, w której RPP postępuje ze zwiększoną ostrożnością, a dane stają się jeszcze bardziej istotne.
Uważamy, że w przyszłym roku stopa referencyjna obniży się do ok. 3,5%, a kolejną obniżkę widzimy w lutym lub marcu, o ile dane nie staną na przeszkodzie.






