Dochody Rosji z sektora naftowo-gazowego gwałtownie skurczyły się w listopadzie, spadając o 34% rok do roku — poinformowało rosyjskie Ministerstwo Finansów. Moskwa zebrała w zeszłym miesiącu 530,9 mld rubli (ok. 6,8 mld dolarów) z podatków od zasobów naturalnych, co oznacza jeden z najgłębszych miesięcznych spadków w czasie trwającej już czwarty rok wojny przeciwko Ukrainie.
Sankcje USA uderzają w Rosnieft i Łukoil
Tąpnięcie dochodów nastąpiło zaledwie kilka dni po wejściu w życie amerykańskich sankcji na dwóch największych rosyjskich eksporterów ropy — Rosnieft i Łukoil. Restrykcje nałożone w październiku zaczęły obowiązywać 21 listopada, znacząco ograniczając możliwości sprzedaży rosyjskiej ropy na globalnym rynku.
Według Departamentu Skarbu USA środki te — w połączeniu ze spadającymi światowymi cenami ropy i umacniającym się rublem — osiągają zamierzony efekt: odcinają kluczowe źródła finansowania rosyjskiej machiny wojennej.
Trend spadkowy przyspiesza
W ciągu pierwszych 11 miesięcy 2025 r. rosyjskie dochody z ropy i gazu wyniosły 8 bln rubli (103 mld dolarów), co oznacza spadek o 21,4% r/r. Dynamika pogorszenia rośnie z każdym kwartałem:
- do końca maja: spadek o 14%,
- do sierpnia: spadek o 20%,
- na początku grudnia: spadek o 22%.
Rosja dodatkowo traci na rosnącym dyskoncie cenowym. Kluczowy gatunek eksportowy Urals kosztował średnio 44,87 USD za baryłkę — najmniej od marca 2023 r. Po objęciu Rosnieftu i Łukoila sankcjami różnica między ceną Urals a Brentem rozszerzyła się do 20 USD.
Dochody budżetowe ogranicza również kurs walutowy. Cena baryłki w rublach spadła do poziomu ok. 3250 rubli, najniższego od 2,5 roku.
Budżet pęka w szwach
Malejące wpływy z eksportu energii uderzają w finanse państwa. Deficyt budżetowy w okresie styczeń–październik wyniósł 4,2 bln rubli, czyli 1,9% PKB — wielokrotnie więcej niż 0,2 bln rubli rok wcześniej.
Niezależni analitycy prognozują, że deficyt za cały 2025 r. może sięgnąć 3,5% PKB, znacznie przekraczając oficjalny cel rządu (2,6%).
Rosja pod rosnącą presją
Spadek dochodów z ropy i gazu — fundamentu rosyjskich finansów publicznych — stawia Kreml w trudnym położeniu, zwłaszcza w obliczu kosztów przedłużającej się wojny, konieczności zwiększania wydatków socjalnych i rosnącej zależności od rynku azjatyckiego.






