Połączenie IKE i IKZE w jedno konto, wypłaty na preferencyjnych zasadach od 60. roku życia oraz premie za wieloletnie oszczędzanie – takie propozycje przygotowała grupa robocza przy Radzie Dialogu Społecznego. Wśród pomysłów znalazła się również ulga podatkowa odpowiadająca 32 proc. wpłaty. To jednak rekomendacje do dalszych rozmów, a nie uchwalona reforma.
Jak informują „Rzeczpospolita” i „Parkiet”, pakiet zmian ma uprościć dobrowolne oszczędzanie na emeryturę i zachęcić do niego więcej osób. Raport grupy roboczej ma przejść przez zespół ds. ubezpieczeń społecznych, a następnie prezydium RDS. Sam dokument nie zmienia zasad funkcjonowania istniejących rachunków.
Dla posiadaczy IKE i IKZE najważniejsze jest więc rozróżnienie między propozycją a decyzją. Opisane pomysły nie oznaczają obowiązku zamknięcia kont, przeniesienia pieniędzy ani zmiany sposobu oszczędzania.
Jedno konto emerytalne i wspólny limit wpłat
Najdalej idący pomysł zakłada zastąpienie dwóch produktów jednym rachunkiem pod roboczą nazwą IKE+. Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują, że różnice między IKE a IKZE utrudniają wybór osobom, które dopiero zaczynają odkładać na emeryturę.
W opisanej propozycji pojawia się wspólny roczny limit wpłat wynoszący 36 427 zł, podlegający corocznej waloryzacji. Kwota odnosi się jednak do sumy limitów IKE i standardowego IKZE z 2025 r., po zaokrągleniu. Nie jest limitem obowiązującym w 2026 r. ani ostatecznie ustalonym limitem przyszłego produktu.
To istotna różnica. W 2026 r. na IKE można wpłacić 28 260 zł, a na IKZE standardowo 11 304 zł. Łącznie daje to 39 564 zł. Dla osób prowadzących pozarolniczą działalność limit IKZE wynosi 16 956 zł, więc suma obu limitów sięga 45 216 zł. Porównywanie proponowanych 36 427 zł z dzisiejszymi możliwościami bez wskazania roku prowadziłoby zatem do błędnych wniosków.
Osobnym elementem pakietu jest rachunek parasolowy. Miałby pozwalać na gromadzenie w jednym rozwiązaniu różnych aktywów: akcji, ETF-ów, jednostek funduszy inwestycyjnych oraz obligacji, w tym detalicznych obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa. Celem jest poszerzenie wyboru inwestycji bez konieczności ograniczania się do oferty jednego typu rachunku.
Ulga 32 proc. miałaby zmienić sposób wspierania oszczędzających
Jedna z propozycji podatkowych zakłada odliczanie od należnego PIT kwoty odpowiadającej 32 proc. wpłaty na IKZE. Byłaby to zmiana mechanizmu ulgi: obecnie wpłaty pomniejszają dochód, a w przypadku ryczałtowców przychód, zamiast bezpośrednio obniżać podatek o jednakowy procent wpłaty.
Obecne rozwiązanie daje różne korzyści w zależności od sytuacji podatnika. Przykładowo wpłata 5 tys. zł, w całości odliczona od dochodu opodatkowanego stawką 12 proc., zmniejsza podatek o 600 zł. Przy stawce 32 proc. korzyść wynosi 1600 zł.
W proponowanym modelu 32-procentowego odliczenia od podatku ta sama wpłata odpowiadałaby uldze w wysokości 1600 zł również dla osoby rozliczającej się według niższej stawki. Ostateczny efekt zależałby jednak od szczegółów przepisów, w tym sposobu rozliczenia ulgi przekraczającej należny podatek.
Pakiet zawiera również pomysł „banku ulg” dla młodych. Prawo do odliczeń związanych z oszczędzaniem w wieku 16–25 lat mogłoby być gromadzone i wykorzystywane po ukończeniu 26. roku życia. Kolejna propozycja przewiduje możliwość odliczania przez pracującego małżonka wpłat na IKZE małżonka niepracującego.
Poszczególne rozwiązania mają warianty. Nie należy więc traktować wszystkich opisanych preferencji jako jednego, przesądzonego zestawu zasad przyszłego IKE+.
Wypłata od 60. roku życia. Co zmieniłoby się w IKZE?
Grupa robocza proponuje obniżenie wieku preferencyjnej wypłaty z IKZE z 65 do 60 lat. Dla oszczędzających oznaczałoby to możliwość skorzystania z pieniędzy na korzystniejszych zasadach podatkowych o pięć lat wcześniej.
Obecnie wypłata z IKZE na warunkach emerytalnych wymaga ukończenia 65 lat i dokonywania wpłat w co najmniej pięciu latach kalendarzowych. Pobrana kwota jest objęta 10-procentowym podatkiem ryczałtowym. Nie jest to zatem wypłata bez podatku.
Inaczej działa IKE. Zwolnienie z podatku od dochodów kapitałowych przysługuje zasadniczo przy wypłacie po ukończeniu 60 lat, a w przypadku nabycia uprawnień emerytalnych – po ukończeniu 55 lat. Trzeba również spełnić warunek dotyczący okresu wpłat: dokonywać ich w co najmniej pięciu latach kalendarzowych albo wpłacić ponad połowę środków co najmniej pięć lat przed złożeniem wniosku o wypłatę.
Samo zrównanie wieku wypłat nie przesądza więc o identycznym opodatkowaniu obu produktów. W dyskusji pojawiają się także różne warianty ryczałtu, dlatego ocena ewentualnego połączenia kont będzie zależeć od ostatecznych zasad wpłat i wypłat.
Premie za regularność i informacje w mObywatelu
Kolejny pomysł to państwowe premie za długotrwałe oszczędzanie. W wyższym z rozważanych wariantów dopłaty wynosiłyby 500 zł po pięciu latach, 1000 zł po dziesięciu, 1500 zł po piętnastu, 2000 zł po dwudziestu i 2500 zł po dwudziestu pięciu latach.
Łącznie dawałoby to 7500 zł po osiągnięciu wszystkich progów stażowych. Rozważany jest również wariant z dopłatami o połowę niższymi. To propozycja nagradzania kolejnych okresów oszczędzania, a nie corocznej premii w wysokości 2500 zł.
W pakiecie znalazła się też koncepcja systemu mEmerytura, który zbierałby informacje o uprawnieniach emerytalnych i zgromadzonych środkach w jednym miejscu. Dostęp przez mObywatela miałby ułatwić sprawdzenie, jakimi oszczędnościami dysponuje przyszły emeryt.
Koszty dla budżetu i zasady dla obecnych kont
Nowe zachęty wymagałyby finansowania. Dopłaty oznaczałyby wydatki państwa, a szersze ulgi podatkowe mogłyby ograniczyć wpływy do budżetu. Według relacji „Parkietu” koszty były jednym z głównych zastrzeżeń podnoszonych przez Ministerstwo Finansów podczas prac grupy.
Dla obecnych posiadaczy kont równie ważne byłyby przepisy przejściowe: sposób traktowania już zgromadzonych pieniędzy, zachowanie dotychczasowych preferencji oraz ewentualne zasady przeniesienia środków do nowego produktu. Bez tych rozstrzygnięć nie można rzetelnie stwierdzić, kto zyskałby na połączeniu IKE i IKZE.
Na obecnym etapie opisany pakiet pozostaje propozycją. Rekomendacje RDS same w sobie nie wprowadzają IKE+ ani nie zmieniają opodatkowania oszczędności na istniejących kontach.
Źródła: „Rzeczpospolita”, „Parkiet”, Analizy.pl, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Finansów.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani indywidualnej porady podatkowej.



