Influencerzy odgrywają coraz większą rolę w komunikacji marketingowej marek

0

Influencerzy mają coraz większą wartość w obszarze komunikacji. Budują marki nie tylko w oparciu o jakość produktu, ale także w oparciu o inne wartości. Dzisiejszy konsument nie chce uczestniczyć w jednokierunkowej komunikacji – chce w niej brać aktywny udział. Co to oznacza?

Sam chciałby wybierać treści, które podziela i ma możliwość komentować, akceptować, odrzucać oraz przesyłać je dalej. Widać tutaj platformę współpracy. Jeżeli marka ma być czymś więcej niż tylko produktem – mowa o „szlachetnym biznesie”– Wyborowa Pernod Ricard wyszukuje takich partnerów i nawiązuje z nimi współpracę. Przykładem może być projekt The Venture, który zaowocował uruchomieniem wspaniałego, polskiego start-up’u Nexbio. Influencer ma zaletę bardzo dokładnego obliczenia zasięgu. Bardzo ważne z poziomu budowy marki jest targetowanie poprzez kontakt z konkretnie zainteresowanym konsumentem i wyznającym te same wartości – to właśnie oferuje influencer, który specjalizuje się w danej treści i skupia ludzi zainteresowanych tą treścią. Jest to mierzalne, targetowalne i autentyczne. Różnica tkwi głębiej jeżeli dana marka – chociażby whisky – wyznaje zasadę „stay true”, czyli bądź sobą. Aktywnie wspieramy nową i autentyczną muzykę elektroniczną – nawet współpracujemy z Boiler Room .

– Influencer musi być prawdziwy w przekazie – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Arkadiusz Dobosz, kierownik marketingu Wyborowa Pernod Ricard – Ludzie wyłapią brak autentyczności, a jest mnóstwo treści w sieci, gdzie szczerość w wyrażaniu pomoże pozyskać atencję odbiorcy. Jesteśmy biznesmenami, więc zwracamy uwagę na liczby – jest różnica pomiędzy osobą o zasięgu 50 tysięcy, a 500 tysięcy. Te dwie rzeczy są ważne, ale czasami to nie zasięg świadczy o zainteresowaniu odbiorcy. Dany influencer trafia do określonej, wąskiej grupy odbiorców. Ich siła będzie rosła z kilku względów. Dalej chcemy być traktowani indywidualnie oraz otrzymywać autentyczny przekaz. Konsumenci są już znudzeni standardową reklamą – jednokierunkowym przekazem, na który nie mają wpływu i nie mogą się nim podzielić. Reklama w kanałach społecznościowych będzie rosła, ale nie wyeliminuje standardowych mediów. Nic się nie dzieje z dnia na dzień. Jej rola może zostać zmarginalizowana, natomiast nie zostaną one wyeliminowane – mimo, że dostają zadyszki.

Czytaj również:  Kryzys koreański doprowadza do wrzenia rynki finansowe

Budżet przewiduje zatrudnienie influencera? Pięć lat temu nie było takiej pozycji w naszym budżecie – obecnie jest. Podejrzewam, że w przyszłości udział będzie rósł, ale nie jestem w stanie przewidzieć jak bardzo. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak rozrosną się media społecznościowe i jakie będą nowe aplikacje. Dzięki autentyczności i możliwości identyfikacji z nadawcą influencerzy będą co raz więcej znaczyli – dodał Dobosz.