Komentarz giełdowy: Podsumowanie maja i perspektywy na czerwiec

0

Kto z końcem kwietnia zastosował strategię „sell in may and go away”, może z końcem maja otwierać szampana. Spadek rynkowych indeksów był więcej niż zauważalny i mocno uszczuplił portfele inwestorów. Nie można tutaj oczywiście mówić o skali obserwowanej w IV kwartale ubiegłego roku, ale słowo bessa i kres hossy ponownie zaczęły przewijać się w rynkowych komentarzach.

Osłabienie koniunktury na światowych giełdach można przypisywać różnym czynnikom

Na przykład eskalacji napięcia gospodarczego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami i wprowadzaniem przez prezydenta Donalda Trumpa kolejnych ceł na chińskie towary, jednak podstawowa przyczyna jest dość prosta – amerykański rynek akcji ma za sobą bardzo długi okres wzrostów i naturalne jest pojawienie się nerwowości i zwiększonej zmienności. Ponadto, inwestorzy mogą już czuć na plecach oddech zbliżającej się zmiany trendu. Czy zmiana ta rzeczywiście nastąpi, tego nie wiemy, jednak obawy o to są coraz silniejsze, co przekłada się na zwiększoną nerwowość na rynkach akcji. A w takiej atmosferze dowolny pretekst może wywołać silniejszą korektę.

To właśnie uspokojenie kwestii wojny handlowej stało za odbiciem globalnych indeksów w 2019 roku

W tym świetle maj nie mógł zacząć się gorzej. Pierwsze tweety Donalda Trumpa o chęci nałożenia ceł na chińskie produkty pociągnęły za sobą szereg zdarzeń, których głównym skutkiem był wzrost globalnej awersji do ryzyka i spadek nadziei na szybkie rozwiązanie problemu. Istotną zmianą był natomiast sposób prowadzenia sporu. Do tej pory dotyczył on całej chińskiej gospodarki, teraz zaczął dotykać poszczególnych spółek. Pierwszą ofiarą został chiński gigant Huawei, który został wpisany na czarną listę. W efekcie kolejne amerykańskie i sprzyjające USA korporacje zaczęły odmawiać Chińczykom dalszej współpracy, co w przypadku takich firm jak Google nie pozostaje bez znaczenia. Taka sytuacja nie sprzyja globalnej wymianie handlowej. Część nieamerykańskich spółek już szuka sposobu, by powrócić do współpracy z chińskim gigantem. Ponadto, wg ostatnich badań skutki wojny celnej uderzą nie tylko w Państwo Środka, ale również w zwykłych obywateli amerykańskich, którzy średnio zapłacą ponad 800 dolarów rocznie za nową politykę amerykańskiego prezydenta. Warto też zaznaczyć, że strona chińska nie pozostawia zaistniałej sytuacji bez odpowiedzi, chociaż można odnieść wrażenie, że władze Chin w dalszym ciągu kalkulują, co im się bardziej opłaca, pozostawiając piłeczkę w rękach amerykanów. Na razie główną groźbą było możliwe embargo eksportu 17 metali ziem rzadkich, wykorzystywanych przede wszystkim w przemyśle zaawansowanych technologii. Jest to jednak broń obosieczna, gdyż trudno byłoby znaleźć dla tych towarów nowe rynki zbytu. Czerwiec przyniesie prawdopodobnie kontynuację i możliwe uspokojenie sytuacji, zaś każdy pozytywny news może skutkować silnym odbiciem na rynkach.

Czytaj również:  Banki centralne tną stopy, by ratować gospodarkę

Europa Zachodnia ma również swoje demony

Do nierozwiązanego problemu Brexitu i zwalniającej gospodarki dołączyły ostatnie wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, które wygrały ugrupowania skrajnie prawicowe i populistyczne, co budzi obawy w przypadku Francji i Włoch.

Również na GPW miesiąc mijał w cieniu geopolityki

Mało przydatne były rewelacyjne dane gospodarcze o wzroście inwestycji prywatnych i dobrej koniunkturze w sektorze przemysłowym i w sektorze sprzedaży detalicznej. Trwający sezon wyników nie zmienił ogólnego obrazu krajowej giełdy. W przypadku dużych spółek poza sektorem handlu detalicznego trudno było doszukiwać się znaczących, pozytywnych zaskoczeń. Czynnikiem ryzyka pozostaje reforma OFE i niewiadoma w postaci ilości osób, które będą skłonne przenieść się do ZUS, by uniknąć 15% opłaty przekształceniowej. Nad GPW wisi również temat zmian w indeksach MSCI EM, który powoduje nawis podażowy, częściowo już rozładowany z końcem maja. Sytuacji na GPW może pomóc rozwój sytuacji związanej z wojną handlową, gdyż część inwestorów może zdecydować się na przesunięcie części aktywów do Europy Środkowo – Wschodniej, która jest mniej dotknięta globalnymi perturbacjami.

Podsumowując, za nami bardzo ciekawy miesiąc

Biorąc pod uwagę sytuację techniczną niektórych indeksów, czerwiec przyniesie albo rozwinięcie majowego ruchu w dół, albo techniczne odbicie indeksów. W obecnej dojrzałej fazie hossy każda informacja może wywołać podwyższoną zmienność indeksów, o której w pierwszych miesiącach 2019 udało nam się skutecznie zapomnieć.

Autor: Kamil Hajdamowicz, zarządzający aktywami w Vienna Life TuŻ S.A Vienna Insurance Group.