Według raportu instytutu analitycznego Oxford Economics, retailerzy muszą inwestować w chatboty i algorytmy uczenia maszynowego, by przetrwać na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Takiego zdania jest 72 proc. przedstawicieli amerykańskiej branży handlowej. Ich zdaniem w ciągu najbliższych pięciu lat technologie sztucznej inteligencji będą miały decydujący wpływ na kształt całego sektora. Ich wdrożenie rozsądzi – kto zostanie liderem branży, a kto będzie skazany na walkę o przetrwanie.
Dynamiczny rozwój handlu internetowego sprawił, że tradycyjne fizyczne sklepy, znalazły się w bardzo trudnym ekonomicznie położeniu. Wiele z nich podjęło jednak wyzwanie i zaczyna inwestować w nowe technologie, by przyciągnąć klientów spragnionych cyfrowych doznań. Według badań Oxford Economics, sztuczna inteligencja już jest jednym z popularniejszych narzędzi, które umożliwia detalistom m.in. automatyzację logistyki czy personalizację doświadczeń zakupowych.
Handel na miarę cyfrowych czasów
Według Oxford Economics, 40 proc. amerykańskich detalistów obecnie wspiera swoje działania chatbotami. Prawie połowa z nich zamierza w ciągu 3 lat wdrożyć kolejne technologie SI do planowania dostaw, kontroli jakości, analizowania trendów rynkowych czy optymalizacji kampanii marketingowych. Ankietowani już teraz dostrzegają szereg zmian.
Co drugi ankietowany (55 proc.) stwierdził, że sztuczna inteligencja znacznie poprawiła szybkość rozwiązywania skarg zgłaszanych przez klientów, a ponad połowa zgłosiła wzrost przychodów – komentuje wyniki Matthew Reynold, szef działu analiz w Oxford Economics.
SI to jednak nie jedyna nowinka kusząca detalistów. Branża na całym globie bardzo odważnie inwestuje w wiele innych innowacyjnych rozwiązań. Wszystko po to, by przyciągnąć i przywiązać do siebie coraz bardziej wymagających klientów. Przykładowo, według Gartnera do 2020 r. 100 mln konsumentów będzie robiło zakupy z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości lub wirtualnej rzeczywistości.
Zastosowanie tych, niszowych do tej pory, technologii stanie się możliwe na szerszą skalę głównie dzięki nadchodzącej wielkimi krokami technologii 5G. Ten nowy standard komunikacji jest bowiem fundamentem wdrażania wszystkich nadchodzących nowinek technologicznych – przekonuje Jean Pierre Brulard, wiceprezes i dyrektor generalny w VMware na region EMEA. I nie chodzi tutaj tylko o SI czy IoT. Wielokrotnie już słyszeliśmy, że wielkie firmy detaliczne planują dostarczać paczki z pomocą dronów. Jak na razie nie widać na niebie rojów maszyn z pakunkami w mechanicznych łapkach. Jednak dzięki 5G ta wizja już niebawem może stać się czymś więcej niż tylko projekcją biznesowych marzeń.
Jak przekonuje ekspert VMware, sieci przyszłości, oparte na technologii 5G, będą w stanie „obsłużyć” ogromną ilość latających urządzeń, umożliwiając ich operatorom koordynowanie trasy, tak by nie doszło do kolizji. Taka technologia umożliwi choćby dostawy produktów do obszarów, do tej pory niedostępnych ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury drogowej lub centrów logistycznych.
5G to epokowa okazja, a nie tylko kolejne „G”
Rok 2019 w wielu środowiskach okrzyknięto momentem przełomowym dla technologii 5G. W wielu branżach, nie tylko handlowej czy telekomunikacyjnej, można dostrzec pewne związane z tym poruszenie. Zdaniem Åsy Tamsons, szefowej działu rozwoju biznesu w firmie Ericsson, wiele firm oraz instytucji na całym świecie nadal niestety uważa, że technologia 5G to tylko kolejna „sieć”. Eksperci VMware przekonują jednak, że takie myślenie to poważny błąd, który może kosztować firmy nie lada straty.
Myśląc, że 5G to tylko kolejne „jakieś tam G”, biznes może przespać okazję do wyprzedzenia konkurencji. Każda organizacja, która nie wykorzysta tej możliwości już wkrótce będzie walczyć o przetrwanie w cyfrowym świecie – przekonuje Jean Pierre Brulard z Vmware. Firma, która w swojej działalności wykorzystuje sieć, powinna poważnie pomyśleć, jak technologia 5G może pomóc jej w osiągnięciu celów biznesowych. Nie ma znaczenia czy dana organizacja działa w sektorze handlowym, logistycznym, publicznym czy prywatnym. 5G to okazja, by całkowicie przemodelować biznes i sposób komunikacji z konsumentami – dodaje.
Bez inwestycji nie ma zysku
Osiągniecie efektów jakie daje technologia 5G będzie wymagało oczywiście od firm dużych nakładów finansowych w rozwój infrastruktury sieciowej. Według badań McKinsey’a, w Europie wydatki inwestycyjne związane z siecią mogą wzrosnąć o 60 procent, począwszy od 2020 r. do 2025 r., w przybliżeniu podwajając TCO w tym okresie.
Taka inwestycja to swoiste rynkowe być albo nie być, przede wszystkim dla dostawców usług komunikacyjnych. Najprawdopodobniej w najbliższych latach firmy te nie wdrożą jednak czystej oferty 5G. Konsumenci raczej otrzymają mieszane podejście. Sieci LTE dla podstawowych usług i 5G dla tych dodatkowych, bardziej innowacyjnych – komentuje Jean Pierre Brulard z VMware. W najbliższym czasie więc popularnością będą się cieszyć chmury telekomunikacyjne. Bazująca na oprogramowaniu infrastruktura pozwala bowiem łatwo łączyć rozwiązania 4G/LTE z fundamentami systemowymi pod przyszłe wdrożenia technologii 5G – dodaje.
Jak podaje Ministerstwo Cyfryzacji, nakłady inwestycyjne niezbędne do wdrożenia sieci 5G w Polsce wynieść mogą nawet 20,3 mld zł i nie będą uwzględniały nakładów związanych z rezerwacją częstotliwości dla sieci nowej generacji. Według analityków, z sieci 5G w Polsce w pełni będzie można korzystać w ciągu następnych 6-8 lat.




O niemałym szczęściu mogą mówić pracownicy lubiący swojego szefa. Nie zawsze bowiem (są tacy, co mówią, że nader rzadko) szefami zostają ludzie nie tylko kompetentni, ale też umiejący zarządzać pracą i ludźmi, życzliwi, sprawiedliwi i cieszący się autorytetem u podwładnych. Bywa, że są to osoby powszechnie nielubiane, których pracownicy unikają jak ognia. Takim przełożonym z wielu przyczyn nie kupuje się prezentów.










Ponad połowa ankietowanych przez Oferteo.pl, największy polski serwis łączący poszukujących towarów i usług z ich dostawcami, zadeklarowała, że zna pojęcie smart home, ale nie zdecydowała się na zastosowanie ich w budowanych przez siebie domach.
Największą popularnością wśród polskich użytkowników smart home cieszyły się w 2018 roku urządzenia mające zapewnić bezpieczeństwo. Były to zwłaszcza różnego rodzaju inteligentne czujniki (np. tlenku węgla, dymu, a także czujniki ruchu), alarmy i kamery monitoringu. Jednak na inteligentne zamki zdecydowało się już tylko 18% badanych przez Oferteo.pl. Wśród najczęściej wybieranych urządzeń znalazły się także zdalnie sterowane termostaty.











Damian Ziąber ma za sobą ponad 15-letnie doświadczenie w komunikacji korporacyjnej, zdobyte w różnych branżach. Pracował między innymi dla takich marek jak Link4 i Sygma Bank (obecnie BNP Paribas Bank Polska). W Sygma Banku pełnił również rolę rzecznika klientów. Przez ostatnie pięć lat pracował jako rzecznik prasowy i PR manager Prudential w Polsce. W swojej karierze zajmował się wszystkimi obszarami komunikacji, w tym wewnętrzną i zewnętrzną, a także corporate affairs i relacjami inwestorskimi.

