Najgorszy dzień dla giełd od dziesięcioleci lub w ogóle w historii

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Szefowa EBC Christine Lagarde wyszła wczoraj do walki, w której z góry była skazana na przegraną, ale i tak mogła zaprezentować się dużo lepiej. Rynki kurczowo trzymały się oczekiwań niemożliwego, a kombinacja rozczarowania i obaw związanych z koronawirusem przyniósł najgorszy dzień dla giełd od dziesięcioleci lub w ogóle w historii. Wciąż jest miejsce na śmiałe działania fiskalne i monetarne, ale pieniądze nie mogą zatrzymać ryzyka. Czynnik strachu wciąż jest obecny.

Nie można powiedzieć, że EBC nieodpowiednio odpowiada na ryzyka dla płynności w europejskim systemie finansowym. Otrzymaliśmy ogromny pakiet nakierowany na zwiększenie akcji kredytowej poprzez rozszerzenie mechanizmu długoterminowego finansowania po bardzo niskim „koszcie” (oprocentowanie do -0,75 proc.) oraz zwiększenie skupu aktywów skupionego na obligacjach korporacyjnych. Ale od strony zadbania o ustabilizowanie nastrojów rynkowych decyzja EBC była porażką. Bank zaniechał obniżki stóp procentowych i niezależnie jak bardzo bezużyteczne byłoby cięcie stopy depozytowej o 10 pb (konsensus), brak obniżki wzbudził oczekiwania, że EBC jest u kresu swoich możliwości. Obecna sytuacja wymaga pokazania przez najważniejsze instytucje, że ich zasoby są nieskończone i w ten sposób nie pozostawiać nawet najmniejszego pola do wątpliwości, które lawinowo mogą przynieść krwawą rzeź na rynki. Brak zdecydowania w decyzji EBC, ale też przekazie prezes Lagarde podczas konferencji prasowej tylko dołożyły się do nerwowości rynkowej.

Uważam, że EBC nie zrozumiał zadania, jakie miał wczoraj przed sobą. I choć można pójść w stronę argumentacji, że oferując zbyt wiele EBC pozwoliłby na dalszą opieszałość europejskich rządów, to taki hazard na nastrojach rynkowych jest nieodpowiedzialny. Wczorajsza interwencja Fed w postaci zaoferowania do 1,5 bln USD płynności w operacjach repo w tym tygodniu i do 1 bln w każdym kolejnym tygodniu jest synonimem „wszystko muszę robić sam”.

Szukając jednak tej połowy szklanki, w której jest woda, stwierdzam, że dobrze, że decydenci robią cokolwiek. Dzisiejsze decyzje RBA, Norges Banku i Banku Japonii pokazują (choć trochę za późno), że banki czuwają. To wciąż za mało i należy oczekiwać aktywizacji po stronie polityki fiskalnej, by chociaż zminimalizować obawy o trwałość szkód wyrządzonych przez szok podażowy w gospodarce realnej. Panika rynkowa opiera się na trzech nogach: płynnościowej, ekonomicznej i biologicznej. Banki centralne łamią pierwszą i pomagają nadkruszyć drugą (programy pożyczkowe), ale tutaj potrzeba więcej po stronie bezpośrednich wydatków budżetowych. ZA to trzecia pozostaje nietknięta, biorąc pod uwagę na jak wczesnym stadium epidemii są Europa i USA.

Z perspektywy rynku akcji po każdym silnym tąpnięciu przychodzi moment odbicia, ale ostrożnie z polowaniem na dołki, gdyż aktualizacje dotyczące wpływu i zasięgu koronawirusa jeszcze nie raz mogą zachwiać nastrojami. Awersja do ryzyka pozostaje, choć wkroczyliśmy w fazę niepewności, gdzie nie ma prostych odpowiedzi, co jest bezpieczne, a co nie. Najmocniej przekonuje się o tym złoto, gdzie ważniejsze od utrzymywania kruszcu w portfelach jest odzyskiwanie płynności pod uzupełninie depozytów zabezpieczających na pozycjach na innych instrumentach. Na rynku walutowym perspektywy ścieżki stóp procentowych przestają mieć znaczenie, za to liczy się wielkość rynku. USD wraca do łask jako bezpieczna przystań nr 1, nawet jeśli za tydzień Fed dokona kolejnej obniżki stóp procentowych o co najmniej 75 pb. Popyt na EUR, JPY i CHF pozostanie kosztem ryzykownych walut surowcowych i rynków wschodzących. Wczorajszy skok EUR/PLN pod 4,40 dowodzi, że niechęć do ryzyka i presja na luzowanie polityki monetarnej nie omija już nikogo.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Netflix z dobrymi wynikami, ale prognozy rozczarowały inwestorów

Najnowsze wyniki Netflixa pokazują, że firma wchodzi w kolejny...

Spadek inflacji osłabił dolara. Rynek liczy na późniejsze podwyżki stóp

Pierwszy półroczny raport Kevina Warsha nt. polityki monetarnej mówi...

Właściciel 7-Eleven prowadzi rozmowy w sprawie inwestycji w Żabkę

Japoński koncern Seven & i Holdings, właściciel sieci sklepów...

Boom na AI trwa. Rekordowe prognozy ASML pokazują skalę inwestycji w chipy

Boom na sztuczną inteligencję jeszcze się nie kończy. Ostatnie...

Dolar znów traci. Rynki przestają wierzyć w kolejną podwyżkę stóp w USA

Amerykański dolar znów w odwrocie, po tym jak rynki...

Fundusze inwestycyjne z rekordowymi aktywami. Na koniec 2025 roku miały 488 mld zł

Wartość aktywów zgromadzonych przez polskie fundusze inwestycyjne wzrosła na...

TSMC z rekordowym zyskiem. Boom AI napędza wyniki producenta chipów

TSMC, największy na świecie kontraktowy producent półprzewodników, zanotował rekordowe...

Jastrzębi Fed wspiera dolara. Kurs dolara wraca w okolice 3,79 zł

Po pierwszym szoku blednie rynkowy efekt wtorkowych zaskakująco niskich...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie