Spośród 70 proc. Polaków, którzy na 2025 rok mieli jakiekolwiek plany finansowe, co czwarty zrealizował je w całości – wynika z badania przygotowanego dla BIG InfoMonitor. Wchodząc w 2026 rok, konsumenci częściej nastawiają się na stabilizację niż duże zmiany. W planach dominują ostrożność, kontrola wydatków i budowanie poduszki finansowej, a nie skokowy wzrost dochodów czy rewolucje zawodowe.
Jak Polacy podsumowują 2025: plany były, wykonanie częściowe
Badanie pokazuje, że ok. 30 proc. dorosłych Polaków nie planowało na 2025 rok żadnych działań finansowych. Wśród tych, którzy postanowienia mieli, 10 proc. nie zrealizowało ich w ogóle, 37 proc. zrealizowało je częściowo, a 23 proc. – w pełni. To oznacza, że większość kończy rok z poczuciem „zrobione, ale nie do końca”, co wprost przekłada się na bardziej zachowawcze podejście do kolejnych 12 miesięcy.
2026: mniej „dodawania gazu”, więcej kontrolowania kosztów
Na pytanie o wydatki inne niż podstawowe potrzeby, najczęściej wskazywanym kierunkiem na 2026 rok są remonty i wymiana sprzętów domowych (35 proc.). Niewiele mniej osób mówi o budowaniu poduszki finansowej na gorsze czasy (33 proc.), a 30 proc. planuje przeznaczyć środki na wakacje. Jednocześnie aż 26 proc. nie ma konkretnych planów wydatkowych na nowy rok.
Co ważne, w tegorocznych deklaracjach częściej pojawia się chęć ograniczania wydatków niż ich zwiększania. Wyjątek jest jeden – zdrowie i kondycja fizyczna. Tu więcej osób zapowiada wzrost nakładów (15 proc.) niż ich spadek (9 proc.). To sygnał, że część gospodarstw domowych traktuje wydatki zdrowotne jako „nie do ruszenia”, nawet gdy resztę budżetu chce zaciskać.
Oszczędzanie: jedna piąta chce odkładać więcej, ale dominuje ostrożność
W 2026 roku 21 proc. Polaków deklaruje, że chce odłożyć większą sumę niż w 2025 roku na cele takie jak zakup nieruchomości, podróże czy inwestycje. Z kolei 23 proc. planuje zwiększać oszczędności przez ograniczenie bieżących wydatków. Jednocześnie 6–7 proc. mówi wprost, że będzie oszczędzać mniej niż w mijającym roku. Po odfiltrowaniu odpowiedzi „trudno powiedzieć”, odsetek planujących zwiększenie oszczędności wynosi 27–29 proc.
W praktyce oznacza to, że skłonność do budowania rezerw jest zauważalna, ale odbywa się przede wszystkim metodą „porządkowania budżetu”, a nie poprzez duże skoki dochodów.
Najczęstszy scenariusz: „będzie podobnie jak było”
Najbardziej uderzający wniosek dotyczy oczekiwań: aż 42 proc. respondentów uważa, że ich sytuacja finansowa nie zmieni się w 2026 roku. Poprawy spodziewa się 17 proc., a pogorszenia 25 proc. Co istotne, przekonanie o braku zmian jest dziś wyraźnie częstsze niż przed rokiem (wzrost z 35 do 42 proc.). Równocześnie spadł zarówno udział „optymistów”, jak i „pesymistów”, co sugeruje chłodniejsze, bardziej wyczekujące nastroje.
Różnice widać też w grupach wiekowych: poprawy sytuacji częściej spodziewają się młodsi – od 10 proc. wśród osób 55+ do 29 proc. w grupie 25–34 lata.
Działania naprawcze: mniej „zmienię pracę”, więcej „przestanę przepalać”
W 2026 roku co czwarty Polak nie planuje żadnych działań, które miałyby poprawić jego sytuację finansową (24 proc.). Wśród pozostałych dominują proste mechanizmy kontroli budżetu: ograniczanie impulsywnych zakupów (44 proc.) oraz optymalizacja wydatków, np. szukanie tańszych ofert (39 proc.).
Charakterystyczne jest również to, że 53 proc. Polaków nie planuje zwiększania dochodów w 2026 roku – to o 4 pkt proc. więcej niż w analogicznym pytaniu rok wcześniej. Jeśli ktoś chce poprawić stronę przychodową, najczęściej myśli o dodatkowym źródle dochodu (26 proc.) albo sprzedaży zbędnych rzeczy (18 proc.). Zmianę pracy na lepszą deklaruje dopiero co dziesiąta osoba.
Jak wskazuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor, to potwierdza niską gotowość do „dużych ruchów” i przerzucenie ciężaru działań na stronę wydatkową, a nie dochodową.
Zadłużenie: deklaracje spłaty często przegrywają z rzeczywistością
Niemal trzy czwarte dorosłych Polaków deklaruje brak zaległych zobowiązań. Wśród 28 proc. mających zaległości, 10 proc. chce je spłacić w 2026 roku w całości, a 15 proc. – częściowo. BIG InfoMonitor przypomina jednak, że same deklaracje nie muszą oznaczać wykonania: w ubiegłym roku 11 proc. osób zapowiadało spłatę zaległości w całości, a faktycznie udało się to 5 proc. badanych.
Jednocześnie – mimo poprawy części wskaźników – średnia kwota przeterminowanego długu na osobę rośnie: w listopadzie 2025 wynosiła 34 288 zł wobec 33 309 zł rok wcześniej i 31 449 zł dwa lata wcześniej. Na koniec listopada 2025 roku ponad 2,4 mln Polaków miało łącznie przeszło 82,7 mld zł zaległych długów widocznych w bazach BIG InfoMonitor i BIK.
Zewnętrzne ryzyka wciąż na pierwszym miejscu
Aż 75 proc. badanych obawia się wpływu czynników zewnętrznych na własne finanse – takich jak inflacja, stopy procentowe, rynek pracy czy sytuacja geopolityczna. Duże obawy deklaruje 31 proc. respondentów (częściej kobiety niż mężczyźni).
W komentarzu do wyników dr hab. Waldemar Rogowski podkreśla, że 2026 rok może przynieść wysoką dynamikę PKB (nawet powyżej 4 proc.), przy nadal niskim bezrobociu i wolniejszym niż dawniej wzroście wynagrodzeń, ale jednocześnie z ograniczoną przestrzenią do dalszych dużych obniżek stóp procentowych. Jako główne zagrożenie dla gospodarstw domowych wskazuje rosnące ryzyko geopolityczne.
Ostrożny 2026: stabilizacja, kontrola wydatków i zdrowie jako priorytet
Z badania wyłania się obraz konsumenta, który nie zakłada ani gwałtownej poprawy, ani załamania – raczej chce „utrzymać kurs”. Plany finansowe na 2026 rok opierają się na codziennej dyscyplinie: pilnowaniu wydatków, szukaniu lepszych cen, budowaniu rezerw oraz selektywnym zwiększaniu nakładów na zdrowie. Przy niskiej gotowości do zmiany pracy i braku planów wzrostu dochodów u ponad połowy respondentów, to właśnie zachowania zakupowe i oszczędnościowe będą kluczowym testem realnej kondycji portfeli Polaków.
Badanie „Plany finansowe Polaków na 2026 rok” wykonane dla BIG InfoMonitor przez Keralla Research: omnibusowe badanie ilościowe CATI na próbie 1040 osób, grudzień 2025.






