Z perspektywy makroekonomicznej zawieszenie broni pomiędzy USA a Iranem może ograniczyć bezpośrednie ryzyko głębszego szoku energetycznego, co powinno wspierać nastroje dotyczące wzrostu gospodarczego oraz apetyt na ryzyko. Problem polega jednak na tym, że skutki makroekonomiczne nie znikają z dnia na dzień, a zakłócenia w dostawach ropy, transporcie, ubezpieczeniach i łańcuchach dostaw mogą podtrzymywać pewną presję inflacyjną, nawet jeśli cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta. W tym sensie panika może ustąpić szybciej niż jej skutki.
Czy oznacza to powrót perspektywy obniżek stóp procentowych przez Fed?
Zawieszenie broni, a przede wszystkim ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, ograniczają najbardziej skrajne ryzyko wzrostu cen ropy, co pozwala rynkom ponownie uwzględniać scenariusz obniżek stóp procentowych. Jest jednak mało prawdopodobne, aby ostatni szok został w pełni odwrócony, chyba że przepływy energii szybko wrócą do normy, a proces dyplomatyczny okaże się trwały.
Ropa Brent nadal pozostaje wyraźnie powyżej poziomów sprzed wybuchu konfliktu w lutym, a zaburzenia produkcji, opóźnienia w transporcie i podwyższone koszty ubezpieczenia mogą normalizować się wolniej, niż sugerują same notowania surowca.
W efekcie mało prawdopodobne jest, aby rynki wróciły do wcześniejszych oczekiwań co do skali obniżek stóp procentowych. Większym powodem do niepokoju jest to, że część negatywnych skutków utrzyma się nawet po złagodzeniu napięć.
Mimo to narracja wokół stóp procentowych może przesunąć się z podejścia „wyższe stopy na dłużej w reakcji na eskalację konfliktu” w stronę „obniżki nadal są możliwe, ale nie tak szybko i nie w tak przejrzysty sposób jak wcześniej”.
Złoto i srebro odbijają. Czy ten ruch jest trwały?
Potencjalnie tak. Metale szlachetne znajdują się obecnie pod wpływem dwóch przeciwstawnych sił: z jednej strony malejących obaw inflacyjnych wraz ze spadkiem presji ze strony rynku ropy, a z drugiej – utrzymującego się popytu na zabezpieczenie portfeli, ponieważ zawieszenie broni może okazać się nietrwałe. To oznacza, że złoto i srebro mogą pozostawać wspierane, choć prawdopodobnie bez tak silnej, jednokierunkowej dynamiki, jaka była widoczna w szczytowej fazie kryzysu.
Które sektory mogą zyskać najwięcej, jeśli zawieszenie broni się utrzyma?
Naszym zdaniem największymi beneficjentami będą linie lotnicze, sektor dóbr konsumpcyjnych, wybrane segmenty branży technologicznej oraz szeroko pojęte cykliczne aktywa ryzykowne. Wsparciem dla nich będą niższe ceny ropy, poprawa nastrojów oraz słabszy dolar. W takim otoczeniu korzystnie może zachowywać się również rynek kryptowalut. Oznacza to rotację rynku – od aktywów napędzanych strachem w kierunku tych powiązanych ze wzrostem gospodarczym.






