Polacy w coraz większym stopniu postrzegają swoje oszczędności nie jako środek do realizacji marzeń, lecz jako niezbędną ochronę przed trudnościami finansowymi. Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie BIG InfoMonitor, aż 75 proc. środków odkładanych przez Polaków ma charakter zabezpieczenia na wypadek niespodziewanych wydatków lub utraty dochodu. Jednocześnie 32 proc. dorosłych musiało w ciągu ostatniego półrocza sięgnąć po swoje oszczędności, by pokryć podstawowe koszty życia.
Oszczędności jako tarcza ochronna przed niepewnością
Wyniki badania „Skala i cele gromadzenia oszczędności przez Polaków” jasno pokazują, że kluczowym motywem odkładania pieniędzy jest potrzeba stabilności finansowej.
- 44 proc. badanych wskazuje, że oszczędza na wypadek niespodziewanych wydatków,
- 31 proc. gromadzi środki w obawie przed utratą źródeł utrzymania,
- 15 proc. odkłada na cele zdrowotne,
- 18 proc. zabezpiecza się na emeryturę,
- a 17 proc. odkłada na wypoczynek i podróże.
Jak podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor, dominacja motywów bezpieczeństwa nad konsumpcyjnymi utrzymuje się od kilku lat:
– „W obliczu niepewności gospodarczej, niestabilnych cen i wysokich kosztów życia, Polacy coraz częściej postrzegają oszczędności jako niezbędny bufor bezpieczeństwa, a nie sposób na realizację planów czy inwestycji. Od 2022 roku ten trend pozostaje niezmienny.”
Zmienna rola wypoczynku – luksus czy potrzeba?
Choć podróże i wypoczynek wciąż pozostają istotnym celem oszczędzania, ich znaczenie silnie reaguje na koniunkturę gospodarczą. W 2025 roku 17 proc. Polaków deklarowało odkładanie na wakacje, jednak wskaźnik ten w ostatnich latach zmieniał się nawet o 6–9 punktów procentowych rok do roku.
Średni budżet na urlop w 2025 roku wyniósł ok. 4400 zł na gospodarstwo domowe – to wyraźnie mniej niż przed pandemią i okresem inflacyjnym. Badania firm turystycznych pokazują, że wielu Polaków oszczędza na wyjazd przez cały rok, lecz na samym urlopie nie rezygnuje z przyjemności. To zjawisko – określane przez ekonomistów jako „efekt kompensacji” – odzwierciedla potrzebę równowagi między oszczędnością a zachowaniem jakości życia.
W praktyce oznacza to, że oszczędzanie na wypoczynek jest pierwszym celem, z którego Polacy rezygnują w trudnych czasach, ale też jednym z pierwszych, do których wracają, gdy tylko poprawia się sytuacja ekonomiczna.
Oszczędności pod presją codziennych wydatków
Najbardziej niepokojący wniosek z raportu BIG InfoMonitor dotyczy rosnącej liczby osób, które zmuszone są wykorzystywać zgromadzone środki na bieżące potrzeby.
W ciągu ostatnich sześciu miesięcy 32 proc. Polaków musiało sięgnąć po oszczędności, aby:
- dopłacić do zakupu żywności (12 proc.),
- uregulować opłaty za prąd, czynsz lub gaz (11 proc.),
- sfinansować leczenie lub prywatne usługi medyczne (11 proc.).
To zjawisko, jak podkreśla dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor, stanowi poważny sygnał ostrzegawczy:
– „Jeśli jedna trzecia społeczeństwa musi konsumować własne oszczędności, by kupić jedzenie czy opłacić rachunki, to nie jest to już strategia finansowego bezpieczeństwa, ale walka o płynność. Zjawisko to pokazuje erozję realnej siły nabywczej i spadek zdolności do długoterminowego oszczędzania.”
Rosnące ceny usług, żywności i energii sprawiają, że nawet przy nominalnym wzroście wynagrodzeń, realny dochód rozporządzalny wielu gospodarstw domowych maleje. Dla części rodzin „czarna godzina” już nadeszła – oszczędności przestały pełnić funkcję bufora, a zaczęły być narzędziem przetrwania.
Zmiana mentalności finansowej
Pomimo trudnej sytuacji, badanie pokazuje również, że Polacy coraz dojrzalej podchodzą do zarządzania pieniędzmi. Wzrosła świadomość konieczności tworzenia rezerw i dbałości o płynność finansową. To z kolei może w dłuższej perspektywie prowadzić do większej odporności gospodarstw domowych na kryzysy.
Z drugiej strony, eksperci ostrzegają, że zbyt długie utrzymywanie się sytuacji, w której oszczędności są konsumowane, grozi trwałym spadkiem poziomu zabezpieczenia finansowego społeczeństwa. W praktyce może to oznaczać mniejszą zdolność do inwestowania, odkładania na emeryturę czy rozwijania przedsiębiorczości.
Potrzeba nowego podejścia do edukacji finansowej
Wnioski z raportu BIG InfoMonitor pokazują, że budowanie świadomości ekonomicznej Polaków powinno stać się jednym z priorytetów polityki publicznej. Eksperci zwracają uwagę, że w okresach niepewności gospodarczej – takich jak obecny – edukacja finansowa i narzędzia wspierające zarządzanie budżetem domowym mogą odegrać kluczową rolę w odbudowie oszczędności.
W dłuższej perspektywie to właśnie zaufanie do systemu finansowego, dostępność stabilnych instrumentów oszczędnościowych i przewidywalność gospodarcza będą decydować o tym, czy Polacy będą mogli wrócić do budowania realnych rezerw, a nie tylko łatania bieżących deficytów.
Wnioski
Polacy nadal wykazują dużą odpowiedzialność finansową, ale jednocześnie rosnące koszty życia ograniczają zdolność do oszczędzania. Poduszka bezpieczeństwa, która miała chronić przed kryzysami, coraz częściej jest wykorzystywana do codziennych wydatków.
W obliczu inflacji, stagnacji płac realnych i utrzymujących się wysokich kosztów kredytu, priorytetem staje się odbudowa zaufania do długoterminowego oszczędzania. Jak wskazują autorzy raportu, tylko wówczas oszczędności przestaną pełnić funkcję awaryjnego funduszu, a znów staną się narzędziem budowania stabilności i rozwoju finansowego Polaków.
Źródło: badanie „Skala i cele gromadzenia oszczędności przez Polaków” zrealizowane dla BIG InfoMonitor przez Quality Watch metodą CAWI, na próbie 1098 dorosłych Polaków, 27–29 czerwca 2025 r.






