Decyzja premiera Donalda Tuska o zatrzymaniu prac nad ustawą rozszerzającą uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy to zdecydowanie krok w dobrą stronę i sygnał, że głos przedsiębiorców został wreszcie usłyszany.
Tak jak wielokrotnie podkreślaliśmy projekt w kształcie zaproponowanym przez ministerstwo budził poważne wątpliwości – zarówno konstytucyjne, jak i praktyczne.
BCC negowało m.in zapis dający inspektorom realną możliwość ingerowania w relacje cywilnoprawne bez kontroli sądu.
Państwo oczywiście powinno zwalczać wszelkie patologie na rynku pracy, ale nie kosztem utrudniania, i tak już trudnej, sytuacji przedsiębiorców czy naginania fundamentalnych zasad prawa. Rozszerzanie kompetencji organów kontrolnych nie może oznaczać domniemania winy przedsiębiorcy ani zastępowania sądów administracyjną decyzją urzędnika.
Liczymy, że dalsze prace nad reformą PIP będą prowadzone w przemyślanym dialogu społecznym, z udziałem organizacji pracodawców, i doprowadzą do rozwiązań, które rzeczywiście będą chronić pracowników, jednocześnie nie paraliżując legalnej działalności gospodarczej. – Łukasz Bernatowicz




