Bitcoin po gwałtownej przecenie na początku grudnia próbuje odzyskać równowagę, a inwestorzy z napięciem śledzą kluczowy poziom cenowy, który – zdaniem analityków – może uruchomić jeden z największych short squeeze’ów ostatnich miesięcy. Stawką jest przymusowe zamknięcie krótkich pozycji o łącznej wartości około 9,6 mld dolarów.
Pomimo wtorkowego odbicia, Bitcoin pozostaje wciąż wyraźnie poniżej szczytu z października, kiedy to kurs zbliżył się do historycznego rekordu w okolicach 126 200 dolarów. Oznacza to spadek rzędu ok. 32% względem najwyższych poziomów notowań, co schładza entuzjazm części inwestorów, którzy jeszcze kilka tygodni temu liczyli na kontynuację rajdu powyżej 100 000 dolarów.
9,6 mld dolarów w krótkich pozycjach tuż pod 97 000 USD
Według danych platformy analitycznej CoinGlass, okolice 96 900–97 000 dolarów stały się newralgiczną strefą z punktu widzenia graczy obstawiających spadki. To właśnie tu, tuż poniżej 97 000 dolarów, skumulowana jest największa ilość krótkich pozycji z wykorzystaniem dźwigni finansowej.
Szacunki wskazują, że wzrost Bitcoina do około 96 900 dolarów mógłby uruchomić kaskadę przymusowych zamknięć shortów o wartości ok. 9,6 mld dolarów. Mechanizm short squeeze polega na tym, że inwestorzy grający na spadki, zmuszeni do odkupienia aktywa przy rosnącym kursie, dodatkowo napędzają wzrost ceny, tworząc swoistą samonakręcającą się spiralę.
Na razie jednak scenariusz tak gwałtownego odbicia pozostaje warunkowy – rynek musi najpierw pokonać kilka kluczowych barier technicznych.
Likwidacje lewarowanych pozycji dominują na początku grudnia
Burzliwe początki grudnia odbiły się szczególnie mocno na uczestnikach rynku korzystających z wysokiej dźwigni. Tylko w poniedziałek łączna wartość zlikwidowanych pozycji lewarowanych na rynku kryptowalut sięgnęła około 646 mln dolarów.
Co istotne, blisko 90% tej kwoty dotyczyło pozycji długich – czyli zakładów na dalszy wzrost cen. Pokazuje to, jak szybko rynek przeszedł z fazy euforii do korekty, zaskakując inwestorów jeszcze niedawno przekonanych o trwałości hossy.
W przypadku samego Bitcoina wymuszone likwidacje w ciągu 24 godzin sięgnęły około 140 mln dolarów w pozycjach długich oraz 14,7 mln dolarów w pozycjach krótkich. Fala zamknięć nasiliła się szczególnie podczas sesji azjatyckiej, kiedy przełamane zostały istotne poziomy technicznego wsparcia.
Od euforii do „ekstremalnego strachu”
Dynamiczna zmiana nastrojów widoczna jest także w popularnych wskaźnikach sentymentu. Indeks Crypto Fear and Greed, mierzący emocje inwestorów na podstawie m.in. zmienności, momentum i aktywności w mediach społecznościowych, pokazał na 2 grudnia wartość 23 punktów na 100 możliwych, co oznacza strefę „ekstremalnego strachu”.
To wyraźny kontrast wobec początku listopada, kiedy przekroczenie bariery 100 000 dolarów przez Bitcoina było przyjmowane jako potwierdzenie nowej fali hossy, a wskaźnik znajdował się po stronie „chciwości”. Obecny odczyt sugeruje, że rynek przeszedł w fazę defensywną, w której dominuje ostrożność, realizacja zysków i redukcja ryzyka.
Kluczowa strefa oporu: 93 000–97 000 USD
Analitycy podkreślają, że aby doszło do ewentualnego short squeeze’u, Bitcoin musi najpierw zdecydowanie przebić i utrzymać się powyżej strefy 93 000–97 000 dolarów. Obszar ten stał się obecnie silną strefą oporu technicznego, w której wielu inwestorów decyduje się na sprzedaż lub zabezpieczanie pozycji.
„Bitcoin wydaje się cierpieć z powodu słabnącego entuzjazmu zarówno w sektorze kryptowalut, jak i szerzej – technologii” – oceniają cytowani przez agencje analitycy rynku. Ostatnie ruchy cenowe wiążą głównie z nadmierną dźwignią na rynku instrumentów pochodnych oraz pogorszeniem sentymentu do ryzykownych aktywów. Po raz pierwszy od kilku tygodni stopy finansowania pozycji terminowych stały się ujemne, co świadczy o rosnącej przewadze graczy nastawionych na spadki.
ETF-y ograniczają płynność, spółki tną prognozy
Dodatkowym czynnikiem chłodzącym rynek są odpływy z funduszy ETF powiązanych z Bitcoinem. W listopadzie zanotowały one łącznie około 3,79 mld dolarów netto wypłat, co jest największym miesięcznym odpływem od lutego. Mniejszy napływ świeżego kapitału instytucjonalnego oznacza gorsze warunki płynnościowe i redukuje potencjał do dynamicznych, trwałych rajdów cenowych.
Jednocześnie jedna z największych spółek giełdowych, która zgromadziła znaczące rezerwy w Bitcoinie, obniżyła w poniedziałek prognozę zysków na 2025 rok, powołując się wprost na słabsze zachowanie kryptowaluty. To sygnał, że wycena Bitcoina zaczyna mieć coraz bardziej bezpośrednie przełożenie na wyniki finansowe firm, które zdecydowały się na taką strategię alokacji kapitału.
Rynek na rozdrożu: short squeeze czy dalsza zmienność?
Obecna sytuacja stawia rynek Bitcoina w punkcie zwrotnym. Z jednej strony, skumulowane krótkie pozycje o wartości 9,6 mld dolarów tuż poniżej 97 000 dolarów tworzą warunki do gwałtownego ruchu w górę, jeśli tylko kupującym uda się przebić kluczowe poziomy oporu. W takim scenariuszu wymuszone zamykanie shortów mogłoby na krótko przywrócić dynamikę rajdu obserwowanego jesienią.
Z drugiej strony, rosnący strach inwestorów, ujemne stopy finansowania, odpływy z ETF-ów i ostrożniejsze podejście spółek korporacyjnych sugerują, że rynek może pozostać w fazie podwyższonej zmienności, z częstymi, gwałtownymi zwrotami kierunku.
Na razie jedno jest pewne: każdy ruch Bitcoina w kierunku 90 000–97 000 dolarów będzie uważnie obserwowany przez inwestorów, dla których ta strefa może stać się polem bitwy między bykami a niedźwiedziami – z potencjalnie spektakularnymi konsekwencjami dla cen największej kryptowaluty.






