Sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej autonomiczna. Potrzebne są odpowiednie przepisy, by zapewnić bezpieczeństwo całej ludzkości

0

Trwa wyścig zbrojeń w zakresie sztucznej inteligencji. Europa, aby dogonić USAChiny – potentatów na tym polu – planuje rocznie wydać na SI niemal 20 mld euro. Upowszechnienie rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji, w tym m.in. robotów, to jednak nie tylko korzyści, lecz także poważne zagrożenia. Obok cyberataków czy kradzieży danych sztuczna inteligencja mogłaby zostać wykorzystana do inwigilacji i propagandy. Autonomiczne roboty mogłyby też zostać wykorzystane jako śmiercionośna broń. Potrzebne jest stworzenie odpowiednich ram prawnych, które będą regulowały odpowiedzialność za SI i kwestie etyczne – podkreślają eksperci.

– Prawo dotyczące sztucznej inteligencji powinno regulować dwa znaczące obszary: z jednej strony kwestie odpowiedzialności za działania sztucznej inteligencji, a z drugiej kwestie etyczne, czyli w jaki sposób sztuczna inteligencja ma się zachowywać, żeby w którymś momencie nie zaczęła krzywdzić człowieka czy ludzkości – mówi agencji Newseria Innowacje dr Agnieszka Besiekierska, szefowa Praktyki Digitalizacji Biznesu Kancelarii Noerr.

Największymi światowymi potęgami w zakresie sztucznej inteligencji są Stany ZjednoczoneChiny, które wydają na nią najwięcej. SI w przyszłości może stanowić o przewadze gospodarczej poszczególnych krajów. Europa na tym polu zostawała w tyle – w dużej mierze dlatego, że kraje rywalizowały ze sobą, zamiast współtworzyć nowe rozwiązania. Ma się to jednak zmienić. Unia Europejska zapowiada aktywizację działań w obszarze sztucznej inteligencji, co roku na ten cel ma trafiać 20 mld euro. Na tle potęg to wciąż niewiele – raport Digital Poland „Przegląd strategii rozwoju sztucznej inteligencji na świecie” podaje, że Chiny na rozwój AI w 2017 roku wydadzą 28 mld dol. W USA tylko na jawne badania nad SI rząd wydał w 2016 roku 1,2 mld dol., a dodatkowe 30 mld dol. stanowiły inwestycje sektora prywatnego.

– W Europie jest kładziony nacisk z jednej strony na wspieranie rozwoju sztucznej inteligencji poprzez nadanie pewnych ram prawnych, swego rodzaju bodźców do rozwoju sztucznej inteligencji – takim obszarem będą regulacje dotyczące danych osobowych, danych nieosobowych i własności do danych nieosobowych – a z drugiej strony jest też kwestia zapewnienia odpowiednich ram bezpieczeństwa dla nas samych, żeby sztuczna inteligencja w którymś momencie nam nie zagroziła – mówi dr Agnieszka Besiekierska.

Czytaj również:  Przegląd wydarzeń następnego tygodnia

Jak podkreślają eksperci, wydatki to jedno, ale równie istotne jest stworzenie odpowiednich ram prawnych dla rozwoju SI.

 To są kwestie etyczne związane z użyciem sztucznej inteligencji, ale również zupełnie przyziemna kwestia odpowiedzialności, z jaką mamy do czynienia przy użyciu zwykłego pojazdu czy innej maszyny. Nowe rozwiązania różnią się od tradycyjnych technologii, bo tutaj wpływ człowieka na działania maszyny będzie w którymś momencie mniejszy, będzie on duży na etapie tworzenia rozwiązania, ale stopniowo będzie malał, bo ideą jest to, żeby to maszyna przejęła działania, zaczęła samodzielnie działać, a nawet podejmować decyzje – tłumaczy Agnieszka Besiekierska.