Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na spółkę P4, operatora sieci Play, karę w wysokości ponad 108 mln zł za stosowanie niedozwolonej – zdaniem urzędu – praktyki wobec klientów. Chodzi o mechanizm, w którym spóźnienie z opłaceniem rachunku skutkowało utratą rabatu i wyższym abonamentem w kolejnym miesiącu. UOKiK uznał ten system za formę niedopuszczalnej kary umownej i zobowiązał spółkę do zwrotu nienależnie pobranych opłat konsumentom.
Play oferował klientom rabat – zazwyczaj w wysokości 5 zł miesięcznie – za korzystanie z e-faktury i terminowe regulowanie należności. Jak ustalił UOKiK, w przypadku nawet niewielkiego opóźnienia w płatności konsument automatycznie tracił zniżkę, a jego kolejny rachunek był odpowiednio wyższy. W ocenie prezesa urzędu taki mechanizm wykracza poza dopuszczalne prawem konsekwencje opóźnienia w zapłacie.
– Promocja nie może mieć podwójnego dna. Zniżka za e-fakturę i terminową płatność miała być zachętą, a w praktyce stała się dotkliwą sankcją za spóźnienie z przelewem. To narusza prawo i interesy konsumentów – wskazał prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Urząd podkreśla, że zgodnie z Kodeksem cywilnym, w przypadku opóźnienia w zapłacie przedsiębiorca może naliczyć odsetki ustawowe, ale nie ma prawa nakładać dodatkowych sankcji finansowych. Zdaniem UOKiK odbieranie rabatu i podwyższanie abonamentu w kolejnym miesiącu stanowi de facto niedozwoloną karę umowną.
Jak wynika z decyzji, P4 stosował zakwestionowane zasady od ponad sześciu lat. Rabat był przyznawany pod warunkiem spełnienia dwóch kryteriów: zgody na e-fakturę oraz terminowej płatności. W przypadku opóźnienia klient tracił zniżkę w następnym okresie rozliczeniowym – często po 5 zł za każdą usługę. Przy kilku numerach lub usługach strata mogła sięgać kilkunastu lub kilkudziesięciu złotych miesięcznie. W praktyce oznaczało to, że abonament zamiast zostać obniżony, rósł.
UOKiK zwrócił uwagę, że konsumenci ponosili w takich sytuacjach podwójne konsekwencje: płacili zarówno odsetki za opóźnienie, jak i wyższy abonament wynikający z utraty rabatu. Zdarzały się także przypadki, gdy klienci tracili zniżkę nie z powodu opóźnienia w opłacie samego abonamentu, lecz innych należności doliczonych do tej samej faktury, takich jak raty za urządzenia czy opłaty za usługi dodatkowe.
Nałożona kara wynosi dokładnie 108 573 207 zł. Oprócz sankcji finansowej prezes UOKiK nakazał zaprzestanie stosowania zakwestionowanej praktyki oraz zwrot pobranych opłat. Prawo do zwrotu przysługuje klientom, którzy po 30 września 2019 r. zawarli umowę z rabatem, utracili go z powodu opóźnienia w płatności i zapłacili wyższą kwotę rachunku. Zwrot obejmie zarówno obecnych, jak i byłych klientów operatora.
Po uprawomocnieniu się decyzji Play będzie zobowiązany do poinformowania konsumentów o przysługującym im prawie do zwrotu, zasadach jego uzyskania oraz terminach zgłoszeń. W przypadku obecnych klientów, którzy nie wystąpią samodzielnie o zwrot, środki mają zostać automatycznie zaksięgowane na ich kontach abonenckich.
Decyzja nie jest prawomocna. Spółka P4 ma prawo odwołać się od niej do sądu.
UOKiK zapowiada, że to nie koniec działań w tym obszarze. Urząd prowadzi obecnie postępowania wobec innych dostawców usług telekomunikacyjnych, w tym m.in. CANAL+, T-Mobile, Orange, Vectra i Multimedia Polska, badając podobne mechanizmy utraty rabatów w związku z opóźnioną płatnością faktur.





