KIG: E-papierosy objęte nawet sześciokrotnie niższą akcyzą niż podgrzewacze. Na nierównych obciążeniach tracą głównie polscy producenci

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Od początku października producenci podgrzewaczy tytoniu i płynów do e-papierosów muszą płacić od nich akcyzę. Jak wynika z analiz KIG, obecny system jest tak skonstruowany, że powoduje nierówne obciążenia podatkowe produktów z tej samej kategorii. Uderza to w polskich producentów e-papierosów i polskich rolników produkujących tytoń do podgrzewaczy tytoniu. Najwyższą akcyzę płacą bowiem producenci wkładów z liquidem do otwartych e-papierosów, a są to zwykle polskie małe i średnie firmy. Różnica w obciążeniu podatkowym między różnymi produktami jest nawet sześciokrotna.

– Mamy w tej chwili jedną, dosyć wysoką stawkę akcyzy na tradycyjne wyroby tytoniowe, czyli głównie papierosy, i obniżoną, preferencyjną stawkę dla wyrobów alternatywnych. Natomiast w ich obrębie widać pewne zróżnicowanie – część tych wyrobów jest po prostu znacznie mniej opodatkowana niż pozostałe. Wydaje się, że nie to było celem administracji – mówi agencji Newseria Biznes Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Jeszcze do niedawna podatkiem akcyzowym były objęte tylko tradycyjne wyroby tytoniowe, natomiast e-papierosy i wyroby nowatorskie były z niego zwolnione. Wprawdzie akcyzę na nie wprowadzono w 2018 roku, ale przez pierwsze dwa lata stawka była zerowa. To zmieniło się od 1 października br., od kiedy producenci płynów do e-papierosów i podgrzewaczy tytoniu są również zobowiązani płacić akcyzę od swoich produktów. Ministerstwo Finansów ustaliło jej stawkę na 0,55 zł za 1 ml płynu do e-papierosów oraz około 305,39 zł za 1 kg tytoniu w przypadku podgrzewaczy.

Jak wynika z raportu opracowanego przez Kantar na zlecenie KIG, wysokość akcyzy płaconej przez producentów podgrzewaczy tytoniu wyniesie ok. 1,95 zł na paczce takich wyrobów (ok. 0,0064 kg tytoniu x 305,39 zł). W Polsce takie wyroby sprzedają na razie tylko dwa podmioty.

Drugą alternatywą dla tradycyjnego tytoniu są e-papierosy. Ten segment dzieli się na tzw. systemy otwarte (ze zbiornikiem na płyn do samodzielnego uzupełniania) oraz zamknięte systemy e-papierosowe (na gotowe wkłady z płynem). Z analiz wynika, że właśnie w tym segmencie, czyli między otwartymi i zamkniętymi systemami e-papierosowymi, zachodzą największe dysproporcje w wysokości akcyzy płaconej przez producentów.

– Raport przygotowany dla KIG pokazuje, że z perspektywy konsumenta faktyczne opodatkowanie w tych dwóch grupach produktowych jest bardzo różne – mówi Krzysztof Rutkowski, partner w Kancelarii Doradztwa Celnego i Podatkowego Rutkowski i Wspólnicy. – Efektywne opodatkowanie systemów zamkniętych jest dużo niższe. Przykładowy pojemnik zawierający 0,7 ml płynu, który zaspokaja dzienne zapotrzebowanie, zgodnie z obowiązującymi stawkami jest opodatkowany akcyzą około 38 gr. Z kolei akcyza na płyny do e-papierosów w tzw. systemie otwartym wynosi ponad 2 zł.

Jak wskazuje, różnice w opodatkowaniu wynikają głównie z różnic technologicznych między urządzeniami. Te z kolei przekładają się na różnice w średnim dziennym zużyciu płynów do e-papierosów.

– Systemy e-papierosowe otwarte są starsze i produkowane głównie przez krajowych producentów. Natomiast systemy zamknięte są bardziej nowoczesne, w których efektywniej wykorzystuje się e-liquidy, przez co zużywają one odpowiednio mniej wyrobów akcyzowych – mówi Krzysztof Rutkowski.

Jak wynika z analiz KIG, w otwartych systemach e-papierosowych średnie dzienne zużycie płynu wynosi ok. 4,2 ml. Tym samym ich producenci, czyli głównie polskie firmy z sektora MŚP, zapłacą średnio 2,31 zł akcyzy. Z kolei w zamkniętych systemach e-papierosowych średnie dzienne zużycie płynu wynosi 1,1 ml, co oznacza, że ich producenci (głównie międzynarodowe koncerny tytoniowe) płacą średnio 0,60 zł akcyzy.

– Ukształtowanie stawki akcyzy w zależności od jednostki objętościowej e-liquidu powoduje, że polscy producenci płacą wyższy podatek od zaspokojenia tej samej potrzeby konsumenta, ponieważ ich wyrób jest po prostu zużywany w większej objętości – mówi partner w Kancelarii Doradztwa Celnego i Podatkowego Rutkowski i Wspólnicy. – Oczywiście możliwe jest wyrównanie szans rynkowych między krajowymi producentami e-papierosów a ich zagraniczną konkurencją. Natomiast wymaga to zmiany przepisów, zmiany obecnej struktury stawki akcyzy. Ta zmiana wymaga dostrzeżenia specyfiki i istotnych różnic technologicznych występujących na tym rynku.

Stawka akcyzy w przypadku płynów do systemów zamkniętych e-papierosów jest nawet 25-krotnie niższa niż dla zwykłych papierosów i pięciokrotnie niższa niż dla podgrzewaczy tytoniu. Producenci tych ostatnich są z kolei zobowiązani płacić najwyższą akcyzę, podobnie jak małe i średnie polskie firmy produkujące płyny do e-papierosów do tzw. systemów otwartych. To oznacza, że obecne rozwiązania podatkowe faworyzują systemy zamknięte, których ponad 60 proc. rynku kontroluje międzynarodowy koncern tytoniowy.

– W wyrównaniu szans najbardziej wskazane byłoby przejrzenie polityki akcyzowej. W tej chwili nasi producenci płynów płacą większą akcyzę niż ich zagraniczni konkurenci, którzy korzystają z technologii pozwalającej działać na preparatach bardziej skoncentrowanych – dodaje Piotr Soroczyński.

Jak podkreśla, utrzymanie istniejącej dziś nierównowagi powoduje nie tylko nierówne traktowanie niektórych grup producentów, ale może także zaburzać rynek.

– Powinniśmy przemyśleć cały system akcyzowy dotyczący wyrobów tytoniowych i alternatywnych – zaznacza główny ekonomista KIG. – Zróżnicowanie akcyzy będzie naturalnie powodować przesuwanie się konsumentów pomiędzy różnymi, alternatywnymi możliwościami zaspokojenia potrzeby nikotyny. Trzeba przeanalizować, które z tych form są najbardziej preferowane przez administrację i państwo, choćby ze względów zdrowotnych. Może się okazać, że któryś z tych wyrobów należałoby preferować np. jako zastępstwo dla tradycyjnych papierosów w procesie rzucania palenia.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

AI w księgowości i podatkach. Błędna odpowiedź może słono kosztować

Już 23% firm w Polsce deklaruje wykorzystanie AI w...

Mandat czy pouczenie? Szczecińska pierogarnia i pytanie o granice kontroli przedsiębiorców

Każdy przedsiębiorca ma obowiązek przestrzegania przepisów – to fundament...

Pierwsze firmy po 4 latach na estońskim CIT. Co warto sprawdzić przed kontynuacją?

W 2026 roku mija pierwszy pełny czteroletni okres rozliczania...

Od 1 lipca nowe cła na paczki spoza UE. Polski e-commerce może zyskać

Nowe przepisy dla przesyłek spoza UE. Branża cyfrowa: konkurencja...

Miliony ze streamów Łatwoganga i pytania o podatki. Ekspert wyjaśnia zasady

Miliony złotych zebrane podczas charytatywnych streamów Łatwoganga dla dzieci...

Cyfryzacja tak, ale nie kosztem najmniejszych firm. Rada Naukowa przy Rzeczniku MŚP o JPK-CIT

Rozszerzanie obowiązków raportowych na najmniejsze firmy może prowadzić do...

KAS interesuje się mieszkaniami Polaków za granicą. Co może sprawdzić fiskus?

Rosnąca liczba Polaków kupujących mieszkania i domy za granicą...

Ukrainiec mieszka i pracuje w Polsce, ale podatki płaci w Ukrainie. Fiskus może się upomnieć o swoje

Od wybuchu wojny tysiące obywateli Ukrainy przeniosło swoje życie...
Coś dla Ciebie