Z rynku do samorządu, z samorządu do inspekcji, z inspekcji z powrotem na rynek – zjawisko obrotowych drzwi w sektorze aptecznym i jego konsekwencje

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

byt szeroki zakres kompetencji samorządu aptekarskiego, dążenie do zamykania rynku, a także „obrotowe drzwi” polegające na przepływie osób między organami samorządu zawodowego a instytucjami inspekcji, tworzą „aptekarski układ zamknięty” uderzający zarówno w przedsiębiorców będących właścicielami aptek, jak i w pacjentów – to podstawowy wniosek z opublikowanych dzisiaj raportów Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Nie ulega wątpliwości, że w Polsce trwa obecnie spór dotyczący kształtu regulacji rynku aptecznego. Jedna z jego stron optuje za rynkiem otwartym, konkurencyjnym i propacjenckim. Druga forsuje model rynku zamkniętego i skoncentrowanego na realizacji interesów wąskiej grupy farmaceutów. W ciągu ostatnich lat prawodawca przychylał się raczej do tej drugiej koncepcji, osiągając zresztą rezultaty odwrotne do zamierzonych. Najlepszym przykładem może być „apteka dla aptekarza”, która – będąc regulacją mającą poprawić dostępność aptek na terenach wsi i małych miasteczek – doprowadziła do likwidacji ponad tysiąca placówek, w kilkudziesięciu przypadkach będących jedyną w okolicy.

Równolegle, coraz większą rolę w polskim systemie aptecznym odgrywa samorząd zawodowy aptekarzy. Jak wskazano w opublikowanym opracowaniu, konstytucyjnym zadaniem samorządów zawodowych jest reprezentowanie osób wykonujących zawody zaufania publicznego i sprawowanie pieczy nad właściwym wykonywaniem tych zawodów. Samorząd aptekarzy rości sobie tymczasem prawo m.in. do dokonywania wiążącej wykładni przepisów. Przykładem mogą być choćby przepisy antykoncentracyjne (słynny 1% aptek w województwie), z których brzmienia wprost wynika, że zakazują one wydawania nowych zezwoleń na prowadzenie apteki podmiotom, które już posiadają powyżej 1% aptek ogólnodostępnych w województwie. Samorząd aptekarski forsuje tymczasem interpretację sprzeczną z literalnym brzmieniem regulacji, zgodnie z którą zakazane miałoby być posiadanie więcej, niż 1% aptek w województwie. Organy samorządu wydają się przy tym nie zważać na orzeczenia NSA, czy chociażby fakt, że ustawodawca podejmował już kilkukrotne próby modyfikacji przepisów Prawa farmaceutycznego tak, by odpowiadały one wykładni forsowanej przez samorząd aptekarski.

Eksperci ZPP podkreślają, że na promowaniu sprzecznej z klarownym brzmieniem przepisu interpretacji, ponadstandardowa aktywność samorządu aptekarskiego się jednak nie kończy. Coraz częściej pragnie on de facto przejmować rolę regulatora rynku, wykraczając poza przewidzianą przepisami konstytucji rolę samorządu zawodowego. Przykładem takiego działania może być choćby uchwała Krajowego Zjazdu Aptekarzy ze stycznia 2020 roku, która stanowi że farmaceuta związany umową franczyzy nie daje rękojmi prawidłowego prowadzenia apteki. Teoretycznie nie istnieje żadna podstawa prawna ku temu, by samorząd mógł weryfikować rękojmię farmaceuty – w przypadku zawodów zaufania publicznego przyjmuje się, że uzyskanie prawa do wykonywania zawodu jest równoznaczne z uzyskaniem rękojmi, którą utracić można wyłącznie w rezultacie postępowania dyscyplinarnego. Samorząd apteczny jednak, bazując na zawartym z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym porozumieniu, opiniuje wnioski o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki, dokonując w praktyce oceny, czy wnioskodawca daje rękojmię prawidłowego prowadzenia placówki.

Powyższemu zjawisku, tj. konsekwentnym próbom poszerzania zakresu kompetencji samorządu zawodowego, towarzyszy zjawisko „drzwi obrotowych” na rynku aptecznym. Polega ono na stosunkowo swobodnym przepływie osób pomiędzy poszczególnymi podmiotami budującymi rynek apteczny i wykonywaniu przez te same osoby wielu funkcji w relatywnie krótkich odstępach czasu. Farmaceuta prowadzący aptekę (będący zatem przedsiębiorcą) może stać się członkiem organu władz samorządu aptekarskiego, który z kolei dzięki swoim szerokim kompetencjom ma możliwość skutecznego ustanawiania reguł funkcjonowania na rynku. Nic nie stoi na przeszkodzie, by farmaceuta taki w kolejnym kroku objął stanowisko Wojewódzkiego, czy nawet Głównego Inspektora Farmaceutycznego, czyli realizował funkcję nadzoru nad rynkiem. Przepisy stanowią bowiem wprost, że inspektorem farmaceutycznym może być wyłącznie farmaceuta. Po zakończeniu pracy jako Inspektor, farmaceuta może wrócić do funkcjonowania na rynku jako przedsiębiorca prowadzący aptekę. W rezultacie, Główny Inspektor Farmaceutyczny może być byłym przedstawicielem władz samorządu aptecznego, a przedstawiciel władz samorządu aptecznego – byłym Inspektorem. Taka sytuacja tworzy swoisty „układ zamknięty”, którego ofiarami stają się w pierwszej kolejności właściciele aptek, dla których organy samorządu nie widzą na rynku miejsca, a w drugiej kolejności – pacjenci, dla których dostępność leków zmniejsza się.

Od tego, którą wizję rynku aptecznego przyjmie regulator, zależy zatem ostatecznie dobrostan pacjentów. Przykład Irlandii pokazuje, że rynek zamknięty powoduje zmniejszenie liczby placówek i zwiększenie cen leków nierefundowanych – dlatego właśnie irlandzki ustawodawca wycofał się z ustawy analogicznej do polskiej „apteki dla aptekarza”.

Mając na uwadze powyższe, eksperci ZPP apelują do prawodawcy o uznanie, że ostatecznym celem każdej regulacji rynku aptecznego nie powinien być komfort farmaceutów i właścicieli aptek, lecz dobro pacjentów i wysoka dostępność leków – zarówno w kontekście procedowanej ustawy o zawodzie farmaceuty, jak i przyszłych inicjatyw legislacyjnych.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Ustawa o zawodzie dietetyka. Kwalifikacje, rejestr i jednolite standardy

Podczas konferencji prasowej w Sejmie przedstawiciele Polski 2050: poseł...

Synektik otwiera europejski etap komercjalizacji technologii histotrypsji. System Edison z certyfikatem CE

System Edison, opracowany przez amerykańską spółkę HistoSonics i wykorzystujący...

Rynek ochrony zdrowia w Świętokrzyskiem. Rośnie przepaść w dostępie do opieki zdrowotnej

Na koniec 2025 roku w województwie świętokrzyskim działało 829...

Biały fartuch to nie immunitet. Lekarz powinien odnawiać zaufanie, nie tylko dyplom

Lekarz nie jest zwykłym usługodawcą. Pacjent nie przychodzi do...

Masaż a zdrowie: poprawia samopoczucie, lecz nie jest uniwersalną terapią

Masaż może przynosić ulgę w bólu, zmniejszać napięcie i...

Sala operacyjna w rozszerzonej rzeczywistości. UJ rozwija system dla chirurgów i studentów

Na Uniwersytecie Jagiellońskim Collegium Medicum opracowano nowy system zdalnej...

Co musisz wiedzieć, zanim poprosisz sztuczną inteligencję o poradę zdrowotną

Kradzież karty kredytowej można stosunkowo łatwo odwrócić. Wycieku danych...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie