Rynek pracy: z czym pracodawcy zmierzą się w 2022 roku

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Wysoka inflacja napędzająca wzrost wynagrodzeń, palący brak rąk do pracy i wojna o talenty. To jedne z głównych wyzwań rynku pracy, którym pracodawcy będą musieli stawić czoło w 2022 roku. Jak zaradzić problemom?

Rynek pracy na koniec 2021 roku nie wyglądał zaskakująco i można nawet powiedzieć, że był zaskakująco stabilny. Obserwowaliśmy dalszy ciąg transferu pracowników pomiędzy branżami, głównie z hotelarstwa do logistyki. Ugruntował się model pracy hybrydowej. Pracodawcy co prawda coraz częściej chcą ściągać pracowników do biur, ci są jednak już mniej entuzjastycznie nastawieni do powrotu. Zwłaszcza, że miejsce wykonywania pracy nie będzie miało w 2022 roku większego wpływu na sam rynek pracy, a bardziej na strategie HR w firmach. Stabilny niestety był też deficyt kadrowy.

Jest stabilnie kiepsko

Pogłębiający się brak rąk do pracy i niedobór talentów, który w połączeniu z presją płacową wynikającą z rekordowej inflacji[1] i zmian podatkowych spowodowanych wprowadzeniem Polskiego Ładu, może być prawdziwą mieszanką wybuchową. Stopa bezrobocia rejestrowanego w listopadzie 2021 r. spadła do 5,4 proc. (o 0,7 proc. mniej niż w listopadzie 2020)[2]. Według GUS, w III kwartale 2021 r. liczba wakatów na polskim rynku pracy przekroczyła 150 tys. i była o 50 tys. wyższa niż na początku 2021 roku.

Na początku 2022 roku możemy powiedzieć, że na rynku pracy jest stabilnie kiepsko, jeśli przyjmiemy perspektywę pracodawców. Jesteśmy w fazie mocnego niedoboru kadr i ta tendencja niestety będzie się pogłębiała. Pracodawcy będą musieli stawić czoło rosnącej przez inflację presji płacowej i mocno zadbać o wizerunek firmy oraz o środowisko pracy, aby przyciągnąć i utrzymać talenty. – mówi Wojciech Ratajczyk, Prezes agencji zatrudnienia Trenkwalder i Członek Zarządu Polskiego Forum HR.

Elastyczność zatrudnienia i talenty na stałe

Nadal niepewna sytuacja ekonomiczna, sprawia, że firmy w tej chwili mają dwie wartości na szali: jedna to elastyczność zatrudnienia, która przejawia się we wzroście popytu na pracę tymczasową, a druga to pozyskanie talentów, które będą trzonem organizacji. Wiele firm potrzebuje jednocześnie obu tych rozwiązań. Dużo pracy będą więc miały agencje zatrudnienia, które potrafią znaleźć i pozyskać talenty. Zwłaszcza, że na samym początku pandemii, jeszcze w 2020 r., firmy redukowały stanowiska pracy
w działach rekrutacyjnych. Skutki tych decyzji odczuły boleśnie pod koniec 2020 roku i przez cały 2021, kiedy okazało się, że pozyskanie talentów jest coraz trudniejsze.

 

W ciągu najbliższych dwóch, trzech lat będzie brakowało do 1,5 mln pracowników niewykwalifikowanych  i specjalistów do pracy na polskim rynku. Już teraz pracodawcy, którzy zbyt długo odwlekają decyzje o zatrudnieniu tracą okazje do pozyskania niezbędnych talentów. Przy czym jako talent uznajemy na równi pracownika, który potrafi dobrze zaprogramować obrabiarkę CNC, elektromechanika, który potrafi ją naprawić, jak też pracownika, który jest dobrym szwaczem i potrafi uszyć siedzenie do Mercedesa. To też jest talent. – podkreśla Prezes agencji Trenkwalder.

O talenty coraz trudniej

W przypadku „niebieskich kołnierzyków” luka kompetencyjna wynika głównie z 30-letnich zaniedbań szkolnictwa zawodowego w Polsce i traktowania szkół zawodowych przez społeczeństwo jako gorszy sposób zdobywania wiedzy. Brak dofinansowania, aktualizacji programowej i sprzętu oraz promocji szkolnictwa zawodowego, doprowadził w efekcie do tego, że szkoły zawodowe praktycznie przestały istnieć. Te które przetrwały, kształciły ludzi, którzy nie chcieli się tam uczyć i nie dawały im ani wiedzy, ani umiejętności dostosowanych do potrzeb dzisiejszego rynku pracy.

Widzimy po coraz liczniejszych zapytaniach spływających do nas od pracodawców, że przemysł potrzebuje dzisiaj mechaników, elektryków, elektroników, mechatroników, specjalistów obsługujących obrabiarki numeryczne. Nasi absolwenci szkół zawodowych, jeśli taką ukończyli, uczyli się przestarzałych technologii na przestarzałym sprzęcie. Obserwując rynek, możemy powiedzieć, że wygląda na to, że reforma szkolnictwa zawodowego sprzed kilku lat też niewiele w tym zakresie zmieniła. – mówi Wojciech Ratajczyk.

Brak talentów nie jest jednak tylko zmorą przemysłu. Boryka się z nim też branża IT. Powód jest prosty – branża teleinformatyczna rozwija się szybciej niż świat i nie jesteśmy w stanie nadążyć z edukacją niezbędnej ilości specjalistów.

Już mówi się o zjawisku występowania „niebieskich kołnierzyków” w branży IT. Tak określa się programistów, którzy „przerzucają” tony kodów i pracują trochę tak, jak na taśmie przemysłowej. Z kolei „białe kołnierzyki” to programiści, specjaliści, którzy tworzą oprogramowanie. To oni dyktują ceny na rynku pracy.stwierdza ekspert z agencji Trenkwalder.

Edukacja zawodowa i otwarcie rynku pracy na cudzoziemców

Rozwiązaniem deficytu kadrowego i braku talentów mogą być dwa niewykluczające się działania: jak najszybsza odbudowa edukacji zawodowej w Polsce oraz pozyskanie pracowników z zagranicy.

Edukacja zawodowa dobrze rozwija się w Niemczech, Austrii czy Szwajcarii. W tych krajach sprawnie działa system kształcenia dualnego (tzw. dual vocational training), gdzie biznes aktywnie współpracuje z Państwem w tworzeniu systemu edukacji zawodowej. W praktyce polega to na tym, że uczniowie szkół zawodowych część tygodnia spędzają w szkołach, gdzie przyswajają wiedzę teoretyczną, a część na praktykach w zakładach pracy. Po skończeniu szkoły, uczeń staje się dobrze wyszkolonym absolwentem, przygotowanym do podjęcia pracy zawodowej.

Podobne rozwiązanie powinno być wprowadzone w Polsce. Przemysł potrzebuje nowych pracowników z doświadczeniem w pracy na nowoczesnym sprzęcie. I przedsiębiorcy, i agencje zatrudnienia są gotowe, aby reaktywować edukację zawodową. Potrzebujemy jednak ustawowego i finansowego wsparcia Państwa, żeby odbudować szkolnictwo zawodowe w Polsce i zmniejszyć lukę kompetencyjną.podkreśla Wojciech Ratajczyk, Prezes agencji zatrudnienia Trenkwalder i Członek Zarządu Polskiego Forum HR.

Rozwiązaniem deficytu kadr miała być też nowelizacja ustawy o cudzoziemcach, która wchodzi w życie w styczniu br. Jednak rozwiąże ona tylko połowę problemów pracodawców. Głównie ułatwia i przyspiesza proces legalizacji na terenie Polski pobytu i pracy cudzoziemców pochodzących z tzw. uprzywilejowanych 6 państw byłego ZSRR, w tym Ukrainy. Nie zmieni nic jeśli chodzi o ilość dostępnych pracowników, bo źródło rekrutacji z tych państw jest już w dużym stopniu wykorzystane.

Nowelizacja ustawy o zatrudnieniu cudzoziemców skróci procedury, ale nie zwiększy podaży. To tak jakbyśmy tę samą objętość wody chcieli przelać przez dwa razy szerszą rurę. Ilość przelanej wody pozostanie ta sama. Jedynym sposobem, aby tę sytuację zmienić jest rozszerzenie liczby krajów, które byłyby objęte ułatwioną procedurą lub silne wsparcie naszych konsulatów, które pozwoliłoby szybciej uzyskać wizy cudzoziemcom. Pracownicy z Filipin, Indii, Bangladeszu czy Wietnamu mogliby wykonywać proste, nie wymagające kwalifikacji prace, których Polacy coraz mniej chętnie chcą się podejmować. Dzięki temu firmy miałyby zapewnioną elastyczność zespołów produkcyjnych.mówi Wojciech Ratajczyk.

[1] Inflacja w grudniu 2021 r. wyniosła 8,6 proc i jest najwyższa od 21 lat.

[2] Raport GUS: „Bezrobocie rejestrowane I-III kwartał 2021 r.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Sztuczna inteligencja a rynek pracy. Polska wśród najbardziej narażonych krajów

Szerokie udostępnienie narzędzia, jakim jest ChatGPT, które nastąpiło pod...

AI w rekrutacji może dyskryminować. Prezes UODO chce nowych przepisów

Systemy sztucznej inteligencji wykorzystywane podczas rekrutacji mogą powielać uprzedzenia,...

Zarobki w centrach B+R rosną. Dyrektor R&D może zarobić 57 tys. zł

Choć centra badawczo-rozwojowe nadal rekrutują znacznie ostrożniej niż jeszcze...

Rynek pracy zaczął się kurczyć. Firmy zwalniały częściej, niż zatrudniały

Polski rynek pracy w drugim kwartale 2025 r. wyhamował:...

Nawet 146 CV na jedno ogłoszenie juniorskie w IT. Seniorzy nadal w cenie

Pierwsza połowa 2026 r. na rynku pracy IT upłynęła...

AI zagrozi co szóstemu miejscu pracy w Polsce. Najbardziej narażone są usługi i administracja

Szerokie udostępnienie narzędzia, jakim jest ChatGPT, które nastąpiło pod...

Rynek pracy we Wrocławiu: więcej bezrobotnych, ale nadal relatywnie dużo ofert pracy

Przeciętne zatrudnienie we wrocławskich przedsiębiorstwach wyniosło w maju 2026...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie