Władimir Putin podpisał dekret dopuszczający możliwość zmian właścicielskich w udziałach spółki joint venture w Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego (CPC). Chodzi o jedną z najważniejszych tras, którymi ropa naftowa z Kazachstanu trafia na światowe rynki. Decyzja zapadła w okresie obowiązywania sankcji Stanów Zjednoczonych wobec rosyjskiego sektora naftowo-gazowego, które coraz silniej wpływają na strukturę własności oraz sposób funkcjonowania firm w regionie.
Podpisany przez Putina dekret dopuszcza przeprowadzanie transakcji dotyczących 7,5-procentowego pakietu udziałów spółki Rosneft-Shell Caspian Ventures Limited w CPC. Dokument nie wyjaśnia jednak, jakie dokładnie transakcje wchodzą w grę ani kto mógłby zostać nowym nabywcą. Nie wiadomo też, jak duże mogą być przyszłe zmiany w strukturze właścicielskiej. Decyzja Kremla zapada prawie trzy lata po tym, jak koncern Shell ogłosił wyjście z rosyjskiego rynku po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę.
Konsorcjum CPC odgrywa kluczową rolę na światowym rynku ropy naftowej. Rurociąg transportuje ponad 1,6 mln baryłek surowca dziennie z kazachskich złóż Tengiz, Kashagan i Karachaganak do rosyjskiego portu nad Morzem Czarnym. Około 80 proc. eksportu ropy z Kazachstanu odbywa się właśnie tą trasą, co nadaje jej strategiczne znaczenie. Wśród głównych udziałowców konsorcjum znajdują się m.in. Transnieft (24 proc.), KazMunayGas (19 proc.), Chevron (15 proc.), Łukoil (12,5 proc.) oraz ExxonMobil (7,5 proc.).






