Prezydent Donald Trump poinformował w poniedziałek, że Stany Zjednoczone zgodzą się na eksport chipów sztucznej inteligencji H200 Nvidii do Chin. Oznacza to zmianę dotychczasowej polityki eksportowej USA i jest efektem wielomiesięcznych rozmów. Decyzja jest postrzegana jako istotny sukces Nvidii, która od dłuższego czasu zabiegała o złagodzenie ograniczeń. Jednocześnie najbardziej zaawansowane układy z serii Blackwell oraz przyszłe chipy Rubin nadal pozostają objęte zakazem eksportu.
Zgodnie z nowymi ustaleniami Nvidia ma przekazywać rządowi USA 25 proc. przychodów ze sprzedaży chipów H200 na rynku chińskim. To więcej niż 15 proc., które obowiązywało wcześniej przy dopuszczeniu słabszego modelu H20. Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że rozmawiał na ten temat z przewodniczącym Chin Xi Jinpingiem, a reakcja Pekinu miała być pozytywna. Podkreślił jednak, że porozumienie nie obejmuje najbardziej zaawansowanych technologii firmy.
Decyzja administracji wywołała sprzeciw części członków Kongresu oraz obawy dotyczące bezpieczeństwa. Senator Elizabeth Warren ostrzegła, że eksport chipów H200 może przyspieszyć rozwój chińskich zdolności wojskowych i technologicznych. Wezwała do ograniczenia swobody administracji w zakresie kontroli eksportu i zażądała przesłuchania prezesa Nvidii Jensena Huanga pod przysięgą. Jej zdaniem sprawa wymaga pilnej reakcji ustawodawczej.
Zgoda na eksport H200 jest także postrzegana jako sukces lobbingowy szefa Nvidii. Jensen Huang spotkał się z Donaldem Trumpem 3 grudnia, aby rozmawiać o zasadach eksportu amerykańskich chipów do Chin. Według analityków Institute for Progress układ H200 jest niemal sześć razy wydajniejszy od H20, co daje chińskim firmom dostęp do znacznie większej mocy obliczeniowej. Administracja USA argumentuje jednak, że jest to kompromis mający zapobiec całkowitemu zwrotowi Chin w stronę lokalnych dostawców, takich jak Huawei. Po ogłoszeniu decyzji akcje Nvidii wzrosły o około 2 proc. w handlu posesyjnym.






