Koalicja branży internetowej i mediów publikuje Really Simple Licensing 1.0. Nowy standard ma uregulować wykorzystanie treści wydawców przez systemy AI.
Koalicja dostawców infrastruktury internetowej oraz ponad 1500 organizacji medialnych ogłosiła w środę publikację Really Simple Licensing (RSL) 1.0 – pierwszego oficjalnego standardu umożliwiającego maszynowo czytelne określanie warunków licencjonowania treści pobieranych przez systemy sztucznej inteligencji. Debiut RSL następuje w kluczowym momencie, gdy Komisja Europejska prowadzi postępowanie antymonopolowe przeciwko Google w związku z wykorzystywaniem materiałów wydawców w funkcjach wyszukiwania opartych na AI bez zapewnienia odpowiedniej rekompensaty.
W gronie sygnatariuszy i podmiotów wspierających znalazły się m.in. Cloudflare, Akamai, Creative Commons, IAB Tech Lab oraz redakcje The Associated Press, The Guardian, USA Today, Vox Media i Stack Overflow. Jak podkreślają inicjatorzy, standard ma stworzyć „uniwersalny język praw i warunków licencyjnych treści”, ułatwiając wydawcom kontrolowanie sposobu wykorzystania ich materiałów przez narzędzia AI.
Nowy język licencji dla ery sztucznej inteligencji
RSL 1.0 powstał na bazie znanego od dekad standardu RSS. Pozwala on wydawcom precyzyjnie określać, czy zezwalają na tradycyjne indeksowanie swoich treści w wyszukiwarkach, a jednocześnie blokować ich wykorzystanie w treningu modeli generatywnych lub w funkcjach takich jak AI Overviews. W ramach systemu wprowadzono trzy kategorie praw:
- ai-all – pełne wykorzystanie treści przez AI,
- ai-input – zgoda na użycie treści jako danych wejściowych do treningu modeli,
- ai-index – zgoda na indeksowanie w wyszukiwarkach, ale bez wykorzystania do generowania odpowiedzi przez AI.
Twórcy RSL podkreślają, że narzędzie ma pomóc wydawcom, którzy chcą pozostać widoczni w wyszukiwarkach, lecz jednocześnie domagają się kontroli nad komercyjnym wykorzystaniem ich materiałów w systemach sztucznej inteligencji.
Presja regulacyjna i kontekst postępowania wobec Google
Wprowadzenie standardu zbiegło się z postępowaniem Komisji Europejskiej, wszczętym 9 grudnia, dotyczącym wykorzystywania treści mediów przez Google w funkcjach AI Overviews i AI Mode. Według KE obecny system nie pozostawia wydawcom realnej możliwości wyłączenia ich materiałów z usług AI przy jednoczesnym pozostawieniu indeksacji w wynikach wyszukiwania. RSL ma potencjalnie wypełnić tę lukę, tworząc techniczny mechanizm wyrażania zgody lub sprzeciwu wobec różnych form przetwarzania treści przez modele AI.
Wsparcie Creative Commons i licencjonowanie zasobów publicznych
Nowy standard rozszerza także koncepcję licencjonowania opartego na wkładzie, rozwijaną we współpracy z organizacją Creative Commons. Rozwiązanie to skierowane jest do instytucji publicznych i organizacji non-profit zarządzających repozytoriami wiedzy, oprogramowania czy danych. Creative Commons podkreśla, że RSL umożliwi ochronę „twórczego i wiedzoznawczego dobra wspólnego”, stanowiącego jeden z fundamentów otwartego internetu.
Największe wyzwanie: egzekwowanie zasad
Choć RSL 1.0 spotkał się z szerokim poparciem wydawców i firm infrastrukturalnych, pozostaje otwarte pytanie o jego praktyczną skuteczność. Żaden z największych twórców modeli AI – OpenAI, Google, Meta ani Anthropic – nie zadeklarował jeszcze implementacji standardu.
W praktyce funkcjonowanie systemu może opierać się na działaniach firm infrastrukturalnych, takich jak Cloudflare czy Akamai, które byłyby w stanie blokować boty pobierające treści niezgodnie z licencją. Cloudflare zwrócił uwagę, że obsługuje już ponad miliard żądań płatniczych dziennie za pomocą odpowiedzi HTTP 402 i wskazał, że RSL może usprawnić zarówno pobieranie opłat, jak i ograniczanie nadużyć.
Rosnący problem z nieposłusznymi botami AI
RSL powstaje w sytuacji, gdy zgodność botów AI z zasadami sieci gwałtownie spada. Według najnowszych danych odsetek crawlerów ignorujących pliki robots.txt wzrósł w jednym kwartale z 3,3 do 12,9 proc. Jednocześnie liczba stron blokujących GPTBot OpenAI zwiększyła się o 70 proc., do 5,6 mln witryn w grudniu 2025 r.
Początek porządkowania relacji wydawcy–AI
Według autorów projektu RSL 1.0 to pierwszy kompleksowy krok w kierunku uregulowania relacji między wydawcami a firmami rozwijającymi sztuczną inteligencję. Jednak skuteczność standardu będzie zależeć od tego, czy największe podmioty technologiczne zgodzą się go stosować.
Dla wydawców może to być narzędzie pozwalające zachować kontrolę nad treściami w epoce generatywnej AI, ale również początek trudnej dyskusji o tym, jak egzekwować prawa autorskie wobec systemów uczących się na masową skalę.






