Komisja Nadzoru Finansowego cofnęła mPay zezwolenie na świadczenie usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Decyzja obejmuje regulowaną część działalności spółki i wyznacza termin jej wygaszenia do 30 września 2026 r. Nie oznacza jednak automatycznego zakończenia działalności całej firmy ani wyłączenia wszystkich funkcji aplikacji. mPay zapowiada dalsze świadczenie usług, które nie wymagają zezwolenia KNF.
Co dokładnie zdecydowała KNF
25 czerwca 2026 r. Komisja Nadzoru Finansowego jednogłośnie cofnęła mPay S.A. zezwolenie na świadczenie usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Zezwolenie zostało pierwotnie udzielone spółce we wrześniu 2016 r. Decyzja otrzymała rygor natychmiastowej wykonalności.
KNF uzasadniła rozstrzygnięcie tym, że spółka nie zapewniała ostrożnego i stabilnego zarządzania działalnością w zakresie usług płatniczych. Zdaniem regulatora oznaczało to spełnienie ustawowych przesłanek pozwalających na cofnięcie zezwolenia.
Zgodnie z komunikatem KNF mPay miała zaprzestać świadczenia usług płatniczych objętych zezwoleniem z chwilą doręczenia decyzji. Dotyczyło to również usług realizowanych za pośrednictwem agentów oraz zawierania nowych umów z użytkownikami usług płatniczych.
Do 30 września 2026 r. spółka ma obowiązek:
- rozwiązać umowy o świadczenie usług płatniczych zawarte z użytkownikami oraz zaspokoić wynikające z nich roszczenia;
- zakończyć umowy z agentami, partnerami i innymi kontrahentami związanymi bezpośrednio lub pośrednio ze świadczeniem usług płatniczych;
- umożliwić posiadaczom rachunków i instrumentów płatniczych wypłatę środków albo ich transfer na rachunki prowadzone przez innych dostawców usług płatniczych;
- przedstawić KNF harmonogram wykonania decyzji oraz składać okresowe raporty dotyczące postępu procesu wygaszania działalności objętej cofniętym zezwoleniem.
Akcje mPay straciły w ciągu dnia niemal połowę wartości
Reakcja inwestorów na komunikat KNF była gwałtowna. Podczas sesji 29 czerwca 2026 r. kurs akcji mPay spadł w najniższym momencie do 0,1215 zł. W porównaniu z kursem zamknięcia z poprzedniej sesji, wynoszącym 0,2420 zł, oznaczało to przecenę o 49,8 proc.
Ostatecznie notowania zakończyły dzień na poziomie 0,1440 zł, czyli o 40,5 proc. niżej niż podczas poprzedniego zamknięcia. Był to najniższy kurs akcji spółki od ponad sześciu lat. Handel był okresowo kierowany do fazy równoważenia z powodu gwałtownych zmian ceny.
Nie były to pierwsze problemy giełdowe mPay w 2026 r. W marcu obrót akcjami spółki został czasowo zawieszony z powodu nieprzekazania w terminie raportu rocznego za 2025 r. Notowania wznowiono po opublikowaniu wymaganych danych finansowych.
Spór dotyczył momentu doręczenia decyzji
Kontrowersje wywołał sposób i moment przekazania informacji spółce oraz inwestorom. Jeszcze 29 czerwca, gdy komunikat KNF był już publicznie dostępny, mPay informowała media, że nie otrzymała formalnego zawiadomienia o decyzji.
Rzecznik KNF wyjaśnił, że dokument został przekazany spółce 26 czerwca za pośrednictwem systemu e-Doręczeń, ale korespondencja nie została od razu odebrana. Następnego dnia po publikacji komunikatu regulatora mPay poinformowała w raporcie giełdowym o otrzymaniu decyzji.
Dokładny moment doręczenia miał znaczenie operacyjne, ponieważ KNF wskazała, że obowiązek zaprzestania świadczenia usług płatniczych objętych zezwoleniem powstaje właśnie z chwilą doręczenia decyzji. Dostępne informacje nie dają jednak podstaw do stwierdzenia, że w postępowaniu doszło do formalnego uchybienia po stronie regulatora.
Co twierdzi sama spółka
mPay podkreśla, że cofnięcie zezwolenia nie oznacza zakończenia działalności spółki ani całkowitego wyłączenia aplikacji. Według oficjalnego stanowiska zarządu:
- ponad 93 proc. użytkowników ma nie odczuć zmian w sposobie korzystania z aplikacji, poza brakiem możliwości zawarcia nowej, odrębnej umowy dotyczącej usług płatniczych;
- zakup biletów komunikacji miejskiej, opłaty parkingowe i wybrane usługi związane z podróżowaniem mają pozostać dostępne w zakresie wynikającym z umów zawartych z partnerami;
- nowi użytkownicy mogą rejestrować się wyłącznie w celu korzystania z usług, które nie wymagają posiadania przez mPay zezwolenia krajowej instytucji płatniczej;
- możliwość zawierania nowych umów o świadczenie usług płatniczych, wydawania nowych instrumentów płatniczych i korzystania z funkcji wymagających cofniętego zezwolenia została zablokowana;
- użytkownicy mogą zlecić wypłatę zgromadzonych środków albo ich przekazanie na rachunek prowadzony przez innego dostawcę usług płatniczych;
- w okresie przejściowym część nieaktywnych funkcji może nadal być widoczna w interfejsie aplikacji, mimo że nie można już dokończyć związanej z nimi operacji.
Zapewnienia dotyczące bezpieczeństwa środków, odsetka użytkowników, którzy nie odczują zmian, oraz dalszej dostępności poszczególnych funkcji pochodzą ze stanowiska mPay. Nie stanowią one niezależnej oceny KNF ani potwierdzenia wydanego przez zewnętrznego audytora.
Dla użytkowników posiadających środki na rachunku lub instrumencie płatniczym mPay najważniejszą datą jest 30 września 2026 r. Do tego czasu spółka ma umożliwiać wypłatę pieniędzy albo ich transfer na rachunek prowadzony przez innego dostawcę usług płatniczych. Warto sprawdzić saldo oraz aktualne instrukcje publikowane w aplikacji i oficjalnych kanałach mPay.
Dla inwestorów cofnięcie zezwolenia oznacza konieczność wygaszenia regulowanej części działalności płatniczej. Spółka może nadal świadczyć usługi niewymagające zezwolenia, jednak ich zakres będzie zależał między innymi od obowiązujących przepisów, umów z partnerami oraz możliwości dostosowania modelu operacyjnego.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani porady prawnej.




