Czy proces przekonywania Polaków do kolei musi potrwać? Tak, ale na pewno nie jesteśmy na straconej pozycji. Widać wyraźne wzrosty. Każdy miesiąc bije wyniki sprzed roku, a niemal każdy weekend ogłaszany jest rekordowym. W 2025 roku kolej przewiozła w Polsce 439 mln pasażerów, dziesięć lat wcześniej było ich zaledwie 280 mln. To wzrost o prawie 60%. Szczególnie imponująco wyglądają dane z kolei regionalnych, które są najbliżej codziennych potrzeb mieszkańców i mogą najszybciej odciążyć zakorkowane wjazdy do dużych miast. Koleje Małopolskie zanotowały wzrost liczby pasażerów o ponad 770%, Koleje Dolnośląskie o 390%, a Koleje Wielkopolskie o 160%. Problemem coraz częściej nie jest brak chętnych, lecz opóźnione dostawy nowego taboru.
– Aby kolej naprawdę nie zawiodła, potrzebne są równoległe działania w kilku obszarach. Po pierwsze infrastruktura, likwidacja „wąskich gardeł” i modernizacja kluczowych węzłów, katowickiego, warszawskiego, a wkrótce także wrocławskiego i poznańskiego. Po drugie tabor, nie da się budować zaufania do kolei, jeżdżąc wysłużonym sprzętem ze źle działającą klimatyzacją. Fabryki taboru są dziś mocno obciążone. Samo PKP Intercity planuje inwestycje na ponad 18 mld zł, Koleje Mazowieckie tylko z KPO wydadzą blisko miliard na nowy tabor kolejowy – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Adrian Furgalski, prezes ZDG TOR. – Do tego dochodzą sensowny rozkład jazdy, atrakcyjne ceny (98% pociągów w Polsce jest dotowanych) oraz zdrowa konkurencja. Kluczowym dokumentem ma być Zintegrowana Sieć Kolejowa, plan budowy ok. 4 700 km nowych linii (w tym 2 700 km szybkich) i modernizacji 5 600 km istniejących torów do 2050 roku. Zakłada on podwojenie liczby pociągów i tzw. horyzontalny rozkład jazdy. Ekspresy między dużymi miastami co 1–2 godziny, pociągi pospieszne co 2–4 godziny, a regionalne i aglomeracyjne co 10–20 minut, dowożące pasażerów do dużych węzłów przesiadkowych. Przyzwyczajenie do własnego, klimatyzowanego auta nie zniknie z dnia na dzień. Ale tam, gdzie oferta kolejowa spełnia wszystkie te warunki, pasażerów będzie systematycznie przybywać – powiedział Adrian Furgalski.




