W mediach społecznościowych przybywa treści publikowanych przez influencerów lifestyle’owych, którzy promują Forex, kontrakty CFD czy aktywny trading jako prostą drogę do wolności finansowej. Tymczasem przy takiej formie inwestowania od 70 do 80% inwestorów detalicznych ponosi straty. Analitycy platformy inwestycyjnej Finax zwracają uwagę, że decyzji inwestycyjnych nie należy podejmować na podstawie rekomendacji influencerów, którzy często nie posiadają nawet podstawowej wiedzy finansowej. Aktywny trading ich ma zdaniem więcej wspólnego z hazardem niż z długoterminowym budowaniem majątku.
Forex to rynek, na którym handluje się walutami, natomiast CFD (ang. Contract for Difference – kontrakt na różnicę kursową) to instrument pochodny umożliwiający spekulowanie na wzrost lub spadek ceny aktywów, takich jak akcje, surowce, waluty czy indeksy. W obu przypadkach mamy do czynienia z wysoce spekulacyjnymi instrumentami, przy których większość inwestorów detalicznych korzysta z dźwigni finansowej.
Dźwignia finansowa pozwala inwestorowi obracać większą kwotą, niż faktycznie wpłacił (na przykład dysponując 100 euro, może kontrolować pozycję o wartości 3000 euro). W ten sposób można zwielokrotnić potencjalne zyski, ale jednocześnie równie mocno zwiększa się ryzyko strat. Według Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF), w handlu CFD długoterminowo około 70–80% inwestorów detalicznych ponosi straty.
– W mediach społecznościowych często widzimy historie o szybkich zyskach, luksusowym stylu życia czy twierdzenia, że aktywny trading jest prostym sposobem na budowanie majątku. Dla przeciętnego człowieka taki przekaz jest mylący. Trading nie jest inwestowaniem, lecz spekulacją opartą na krótkoterminowych ruchach rynku, w której inwestor detaliczny rywalizuje z profesjonalnymi traderami, bankami i algorytmami. Dlatego taka forma inwestowania nie jest odpowiednia dla przeciętnej osoby. Według raport KNF średnia strata przypadająca na klienta na rynku Forex w 2025 roku wynosiła około 10 tysięcy złotych – mówi Dominik Baldowski, analityk Finax.
Eksperci podkreślają, że decyzje inwestycyjne nie powinny być podejmowane pod wpływem rekomendacji influencerów, ani wizji szybkiego wzbogacenia się. Długoterminowe budowanie majątku opiera się na regularnym inwestowaniu, dywersyfikacji oraz odpowiednio długim horyzoncie inwestycyjnym, a nie na próbach przewidywania krótkoterminowych ruchów rynkowych.
Za odpowiednie narzędzie do długoterminowego inwestowania uznawane są szeroko zdywersyfikowane fundusze ETF, które umożliwiają inwestowanie w tysiące spółek na całym świecie przy niskich kosztach. Ich potencjał wzrostu opiera się na długoterminowym rozwoju światowej gospodarki, a nie na skuteczności pojedynczych transakcji.
– Jeżeli ktoś obiecuje łatwą drogę do szybkiego wzbogacenia się poprzez trading, należy zachować szczególną ostrożność. Długoterminowe inwestowanie jest atrakcyjne nie dlatego, że przynosi szybkie zyski, ale dlatego, że historycznie stanowi najbardziej niezawodny sposób budowania majątku dla zwykłych ludzi – podsumowuje Baldowski.




