Ceny surowców żywnościowych mają wzrosnąć łącznie o około 18 proc. w latach 2026–2027 — prognozuje Bank Światowy. Droższe paliwa i nawozy zwiększają koszty produkcji, a zakłócenia transportu zbóż i silne El Niño zagrażają dostawom. Żywność ma drożeć także w przyszłym roku, mimo oczekiwanego spadku cen energii.
Październikowy „Commodity Markets Outlook” zakłada wzrost indeksu cen żywności o 10,3 proc. w 2026 r. i 7,2 proc. w 2027 r. W tym samym czasie surowce energetyczne mają najpierw podrożeć o 32 proc., a następnie potanieć o 11,5 proc. Prognozy dotyczą średnich rocznych cen na rynkach międzynarodowych, wyrażonych w dolarach.
Tańsza energia nie zatrzyma wzrostu cen żywności
Na wzrost cen wpływa kilka czynników jednocześnie — wskazuje Bank Światowy. Konflikt na Bliskim Wschodzie ogranicza dostawy paliw, walki między Rosją a Ukrainą utrudniają eksport zbóż i nasion oleistych przez Morze Czarne, a El Niño zwiększa ryzyko susz, powodzi i upałów. Wyższe koszty nakładają się więc na zagrożenia dla samych zbiorów.
Według prognozy indeks cen nawozów wzrośnie w tym roku o 14,3 proc. W 2027 r. ma spaść o 12,4 proc., wracając w pobliże poziomu z 2025 r. Taka poprawa nie wystarczy jednak, by odwrócić przewidywany wzrost cen surowców żywnościowych.
Pszenica i ryż mają drożeć drugi rok z rzędu
Średnia cena amerykańskiej pszenicy HRW ma wzrosnąć z 243 dolarów za tonę w 2025 r. do 311 dolarów w 2026 r. i 353 dolarów w 2027 r. Dla tajlandzkiego ryżu z 5-procentowym udziałem ziaren łamanych prognoza wynosi odpowiednio 408, 448 i 500 dolarów. W przypadku kukurydzy Bank Światowy oczekuje 235 dolarów za tonę w przyszłym roku, wobec 223 dolarów w bieżącym.
Wzrosty obejmują też surowce wykorzystywane w przetwórstwie i produkcji pasz. Olej sojowy ma podrożeć w 2027 r. o 11,4 proc., a śruta sojowa o 9,5 proc. Dla zakładów przetwórczych i producentów pasz oznacza to dalszy wzrost kosztów surowców, nawet przy stopniowej poprawie sytuacji na rynku paliw.
Ropa ma potanieć, ale świat zużywa zapasy
W podstawowym scenariuszu średnia cena Brent wyniesie 91 dolarów za baryłkę w 2026 r. i 79 dolarów w 2027 r. Dla porównania w 2025 r. było to 69 dolarów. Spadek przewidywany na przyszły rok zakłada brak poważnej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i stopniową poprawę podaży.
Rynek wchodzi jednak w ten okres z uszczuplonymi zapasami. Od marca do września światowe zapasy ropy objęte zestawieniem malały średnio o około 2,4 mln baryłek dziennie. Sięganie po zapasy pozwalało pokryć różnicę między wydobyciem a zużyciem. Zmniejszało jednak rezerwę na wypadek kolejnych przerw w dostawach.
W niekorzystnym scenariuszu ponowne ograniczenie dostaw z Zatoki Perskiej i utrzymujące się problemy rosyjskiego eksportu podnoszą średnią cenę Brent w 2027 r. do 105 dolarów. To około 33 proc. powyżej scenariusza podstawowego. Jeśli do droższej energii dołączą poważniejsze straty w zbiorach i dalsze utrudnienia w handlu zbożem, ceny surowców żywnościowych mogą przekroczyć poziom z 2022 r.
Prognozy podniesiono także dla przemysłu
Spodziewany spadek części cen w 2027 r. nie oznacza powrotu do wcześniejszych oczekiwań. Październikowa prognoza poziomu cen energii na przyszły rok jest o około 14 proc. wyższa od kwietniowej. Podobnej skali korektę w górę widać w prognozie dla żywności.
Indeks metali i minerałów, bez metali szlachetnych, ma wzrosnąć w 2026 r. o 24,5 proc., a w 2027 r. obniżyć się o 3,3 proc. Bank Światowy wiąże wysokie ceny m.in. z popytem ze strony energetyki odnawialnej, elektromobilności i centrów danych oraz ograniczeniami podaży. Dla miedzi prognozuje średnio 13,2 tys. dolarów za tonę w tym roku i 13 tys. dolarów w przyszłym.
Raport opiera się na danych dostępnych do 14 października 2026 r. Słabszy od oczekiwań wzrost gospodarczy lub trwałe porozumienie na Bliskim Wschodzie mogłyby obniżyć ceny, szczególnie energii i metali. Z kolei dalsze zakłócenia dostaw i większe straty w rolnictwie przesunęłyby je powyżej obecnych prognoz.
Źródło: World Bank, Commodity Markets Outlook, October 2026. CC BY 3.0 IGO. Tekst i wykresy: opracowanie własne. Bank Światowy nie odpowiada za interpretacje przedstawione w tym opracowaniu i ich nie zatwierdza.



