Chiński startup technologiczny DeepSeek, działający w obszarze sztucznej inteligencji, pracuje nad kolejną generacją swojego flagowego modelu AI, wykorzystując tysiące najbardziej zaawansowanych procesorów graficznych Nvidia Blackwell – mimo że ich eksport do Chin pozostaje objęty ścisłym zakazem Stanów Zjednoczonych. Takie ustalenia przedstawił portal The Information, powołując się na sześć źródeł zaznajomionych z kulisami sprawy.
Zgodnie z raportem, układy Blackwell miały trafić do Chin poprzez złożony i wieloetapowy mechanizm omijania sankcji. Chipsy były początkowo wysyłane do centrów danych w krajach, które znajdują się na amerykańskiej liście dozwolonych odbiorców, następnie serwery miały być demontowane, a kluczowe komponenty importowane do Chin w częściach. Taki schemat pozwalał na ukrycie faktycznego miejsca docelowego najbardziej zaawansowanej technologii.
Publikacja pojawiła się zaledwie dzień po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił częściowe złagodzenie polityki eksportowej wobec Nvidii. Administracja zgodziła się na sprzedaż procesorów H200 do Chin, jednocześnie jednoznacznie wykluczając możliwość eksportu układów z rodziny Blackwell, które pozostają najnowocześniejszymi akceleratorami AI w ofercie amerykańskiej spółki.
Kontrole eksportowe pod presją
Sprawa DeepSeek ponownie zwraca uwagę na skuteczność – lub jej brak – amerykańskich kontroli eksportowych, których celem jest ograniczenie dostępu Chin do technologii kluczowych dla rozwoju sztucznej inteligencji nowej generacji. Układy Blackwell uznawane są za fundament trenowania największych modeli językowych i zaawansowanych systemów AI. Sam Donald Trump w niedawnym wywiadzie dla CBS podkreślał, że „najbardziej zaawansowane” chipy mają pozostać zarezerwowane dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników.
Dostęp do tej technologii może dawać DeepSeek istotną przewagę konkurencyjną – zarówno na rynku krajowym, jak i globalnym. Jak wskazują źródła cytowane przez The Information, mimo intensywnych wysiłków Pekinu na rzecz rozwoju rodzimych alternatyw, chińskie chipy AI wciąż nie dysponują mocą obliczeniową niezbędną do trenowania najbardziej zaawansowanych modeli. Podobne opinie pojawiają się wśród menedżerów i inżynierów chińskich firm technologicznych.
Śledztwa i zarzuty karne
Doniesienia na temat DeepSeek wpisują się w szerszy kontekst działań amerykańskich organów ścigania przeciwko sieciom zajmującym się przemytem technologii objętej sankcjami. Departament Sprawiedliwości USA poinformował niedawno o postawieniu zarzutów dwóm obywatelom Chin, podejrzanym o nielegalny handel chipami Nvidia H100 i H200 o łącznej wartości przekraczającej 160 mln dolarów. W innym przypadku firma z Houston oraz jej właściciel przyznali się w październiku do naruszeń przepisów eksportowych i przemytu.
Wcześniej pod lupą amerykańskich władz znalazły się także potencjalne powiązania DeepSeek z pośrednikami działającymi w Singapurze i krajach Azji Południowo-Wschodniej. Departament Handlu analizował, czy spółka mogła pozyskać objęte restrykcjami procesory GPU poprzez zagraniczne podmioty trzecie.
Nvidia bez komentarza
Nvidia deklaruje, że posiada rozbudowany system zgodności z przepisami eksportowymi, w ramach którego partnerzy handlowi są weryfikowani i zatwierdzani przed każdą wysyłką. Spółka podkreśla również, że wspiera wysiłki rządu USA na rzecz utrzymania globalnego przywództwa w dziedzinie sztucznej inteligencji. Jednocześnie firma odmówiła komentarza na temat najnowszych doniesień dotyczących rzekomego wykorzystania chipów Blackwell przez DeepSeek.
Jeśli informacje The Information się potwierdzą, mogą one doprowadzić do zaostrzenia kontroli eksportowych oraz kolejnej rundy napięć technologicznych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, dla których dostęp do wydajnych układów AI pozostaje jednym z kluczowych czynników globalnej rywalizacji.






