Departament Handlu Stanów Zjednoczonych ma w najbliższym czasie dopuścić eksport układów sztucznej inteligencji Nvidia H200 do Chin. Informację tę jako pierwsze podało Semafor, a następnie potwierdziła agencja Reuters, powołując się na osoby zaznajomione z decyzją. Zmiana wpisuje się w szersze rozmowy handlowo-technologiczne między administracją Donalda Trumpa a władzami w Pekinie i oznacza złagodzenie części ograniczeń nałożonych wcześniej na eksport zaawansowanych chipów AI.
H200 to procesor graficzny oparty na architekturze Hopper. Według danych Nvidii jest to pierwszy układ tej firmy wyposażony w 141 GB pamięci HBM3e o przepustowości 4,8 TB/s, co stanowi znaczący wzrost względem modelu H100 zarówno pod względem pojemności, jak i szybkości pamięci. Parametry te pozwalają obsługiwać bardzo duże modele generatywnej AI przy mniejszej liczbie kart. Jednocześnie H200 pozostaje generację za najnowszą rodziną Blackwell, co z perspektywy rządu USA ma ograniczać ryzyko przekazania Chinom najbardziej zaawansowanych rozwiązań.
Jak wynika z doniesień Semafor i Reutersa, Departament Handlu stara się pogodzić dwa cele: z jednej strony utrzymać przewagę technologiczną USA w kluczowym sektorze, z drugiej – nie odcinać amerykańskich producentów od ogromnego rynku zbytu. Zgoda na eksport H200 miałaby otworzyć przed Nvidią możliwość powrotu na rynek chiński w segmencie wysokowydajnych układów, przy jednoczesnym utrzymaniu zakazu sprzedaży najnowszych chipów opartych na architekturze Blackwell.
Krok ten stanowi odejście od wcześniejszej, bardziej restrykcyjnej linii polityki eksportowej przyjętej za poprzedniej administracji. W ostatnich latach zasady zostały tak zaostrzone, że z chińskiego rynku wycofano m.in. układy A100 i H100, a ich miejsce miały zająć specjalnie „osłabione” wersje, jak Nvidia H20. Rozwiązanie to nie przyniosło jednak oczekiwanych efektów, ponieważ chińskie władze zaczęły naciskać na krajowe firmy, aby rezygnowały z takich produktów i rozwijały własne alternatywy.
Plany Departamentu Handlu wywołały natychmiastową reakcję w Kongresie. Kilka dni wcześniej ponadpartyjna grupa senatorów, z republikaninem Pete’em Ricketts’em i demokratą Chrisem Coonsem na czele, przedstawiła projekt ustawy SAFE Chips Act. Przewiduje on 30-miesięczne wstrzymanie wydawania nowych licencji eksportowych na najbardziej zaawansowane układy AI dla Chin, Rosji, Iranu i Korei Północnej. Według uzasadnienia projektu celem jest uniemożliwienie potencjalnym rywalom dostępu do chipów o wyższej wydajności niż te, na które już dziś wydano zgody eksportowe.
W ostatnich dniach prezydent Nvidii Jensen Huang spotkał się w Waszyngtonie z Donaldem Trumpem, aby omówić przyszłość amerykańskich regulacji eksportowych. Po rozmowach Huang przyznał w rozmowie z mediami, że nie ma pewności, czy chińskie firmy będą w ogóle zainteresowane zakupem H200, nawet jeśli USA złagodzą przepisy. Jak zaznaczył, rynek w Chinach jest coraz bardziej niechętny „sztucznie ograniczanym” chipom, projektowanym wyłącznie po to, by spełnić amerykańskie limity, a władze w Pekinie wyraźnie promują krajowe rozwiązania.
Równolegle, jak wynika z szacunków przedstawicieli Departamentu Handlu cytowanych m.in. przez Reuters, chiński sektor półprzewodnikowy – z Huawei na czele – przyspiesza rozwój własnych układów AI, ale jego możliwości produkcyjne pozostają ograniczone. Według tych danych, w 2025 roku chińscy producenci będą w stanie wytworzyć maksymalnie ok. 200 tys. zaawansowanych chipów AI, podczas gdy w poprzednich latach krajowe firmy mogły legalnie importować nawet około 1 mln „obniżonych” układów Nvidii przeznaczonych na tamten rynek.
Mimo restrykcji eksportowych, największe chińskie koncerny technologiczne – takie jak Alibaba czy twórcy modeli pokroju DeepSeek – zdołały opracować konkurencyjne modele generatywnej sztucznej inteligencji, korzystając z połączenia zapasów zachodnich chipów i rozwijanych lokalnie rozwiązań. Eksperci zwracają jednak uwagę, że skalowanie takich systemów do poziomu największych amerykańskich modeli utrudniają ograniczona wydajność rodzimych układów, przepustowość pamięci oraz brak dostępu do najnowocześniejszych procesów litograficznych. W tym kontekście dopuszczenie H200 do eksportu mogłoby wyraźnie przyspieszyć rozwój infrastruktury AI w Chinach, choć nadal bez przekazywania najpotężniejszych dostępnych na rynku chipów.
Ani Departament Handlu USA, ani Nvidia nie wydały dotąd szczegółowych komunikatów dotyczących warunków eksportu H200 do Chin. Ostateczny kształt polityki może zależeć od losów projektu SAFE Chips Act w Kongresie, który ma zablokować możliwość łagodzenia obecnych ograniczeń. W najbliższych tygodniach rozstrzygnie się więc nie tylko to, czy chińskie firmy otrzymają dostęp do H200, ale też, czy Stany Zjednoczone zmienią podejście do eksportu zaawansowanych technologii w rywalizacji z Pekinem.






