Dynamiczna kontynuacja – prognoza rozwoju polskiego e-commerce w 2017 roku

0

Ostatni rok dla handlu internetowego można zdecydowanie zaliczyć do bardzo udanych. Dynamika przyrostu postępuje zgodnie z prognozami – na koniec roku wartość rynku oscylowała wokół 36 mld PLN. Na koniec 2017 wielkość ta ma realną szansę przekroczyć 40 mld. Wydaje się także, że dominujące w 2016 roku trendy nadal będą się umacniać.

Szybki rozwój z turbulencjami

Ostatnie lata dla polskiego e-commerce stoją pod znakiem stałego, dynamicznego rozwoju. Stabilność tego trendu wydaje się nienaruszalna, niezależnie od wydarzeń i zmian w światowych gospodarkach czy na scenie politycznej. E-commerce w Polsce jakby stał obok i kompletnie nie zwracał uwagi na to co się dzieje dookoła. Wydaje się, że póki co nic nie jest w stanie zakłócić kontynuacji dużych wzrostów i najprawdopodobniej tak będzie i w tym roku. Kiedy Bank Światowy obniża prognozy wzrostu PKB w Polsce w 2017 roku z 3,4 do 3,1%, w internetowym handlu należy się spodziewać zmiany znów na poziomie kilkunastu procent.

To zdecydowanie bardzo dobra perspektywa, lecz trzeba także zwrócić uwagę na ciemniejszy aspekt zjawiska tak szybkiego rozwoju. Gwałtowne wzrosty, tak można to określić patrząc z perspektywy makro, oznaczą również bardzo wymagającą konkurencję. Szczególnie w przypadku najmniejszych sklepów. Stale obserwujemy powstawanie nowych firm, które starają się zaistnieć w przestrzeni e-commerce, i mimo że wydaje się ona nieograniczona, w krótkiej i średnioterminowej perspektywie, nie każdego ona przyjmie. Stąd trzeba brać pod uwagę, że temu rosnącemu jak na drożdżach sektorowi gospodarki będą towarzyszyć mniej lub bardziej spektakularne plajty.

Wiązać się to będzie nie tylko z presją na poziomie cen. Polski rynek e-commerce rozwija się także pod względem jakościowym, co oznacza że coraz ważniejszą rolę odgrywają takie czynniki jak: client service, sprawność obsługi dostaw i zwrotów, a także umiejętność nadążania za innymi istotnymi trendami, które aktualnie kształtują i profesjonalizują obraz handlu internetowego.

Czytaj również:  Silny wzrost indeksu ISM przyciąga kapitał do USD

Należy także zwrócić uwagę, że wobec szybkiego rozwoju biznesu w Internecie, nie nadąża trochę rynek pracy. Już teraz widoczne są braki kadrowe, które mogą stanowić poważną barierę w rozwoju firm i całego rynku. Aktualnie mówi się nawet o braku kilkudziesięciu tysięcy specjalistów szerokorozumianego IT! Należy zakładać, że w nadchodzącej przyszłości rozwarstwienie to może nawet się jeszcze powiększać. Oznacza to, że przed firmami z branży e-commerce stoi bardzo poważne wyzwanie (szczególnie jeśli chcą z powodzeniem dostosowywać swoje firmy do bieżących trendów i oczekiwań klientów), o którym niestety nie mówi się wystarczająco często i głośno.

Główne trendy – must have dla sklepu

Wśród nich należy z pewnością wymienić m-commerce. Już obecnie surfujemy częściej na tabletach czy smartfonach. Za tym nieubłaganie idą także zakupy. Brak dostosowania się do tego faktu (responsywność stron, aplikacja etc.) poniekąd oznacza dobrowolne wykluczenie swojego sklepu z coraz ważniejszego, a być może już w niedalekiej przyszłości, głównego kanału sprzedaży.