Energetyka w centrum uwagi

0

Środową niemoc dolara skutecznie wykorzystały waluty państw Emerging Markets, którym przewodzi odrabiająca straty lira turecka (1,3 proc.). Nieco skromniejszą skalę umocnienia ma za sobą polski złoty (0,9 proc.) notujący najsilniejsze umocnienie względem euro od 6 grudnia. W trakcie najbliższych minut zmienność na rynku walutowym może skutecznie podbić publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC. Na pierwszym planie minutek powinna znaleźć się dyskusja dotycząca rozczarowującej presji cenowej w amerykańskiej gospodarce.

Lekkie podbicie zmienności szwedzkiej korony zapewniły wystąpienia przedstawicielek Riksbanku – Cecilii Skingsley oraz Kerstin af Jochnick. Ich dzisiejsze wystąpienia nie stały pod znakiem gwałtownych zwrotów w prowadzonej retoryce. Jochnick, pełniąca funkcję pierwszej wiceprzewodniczącej, z entuzjazmem przyjmuje dane napływające ze szwedzkiej gospodarki. Stwierdza ona wyraźną poprawę trendów inflacyjnych oraz silniejszą dynamikę składowych PKB. Jej zdaniem potencjalna podwyżka stóp procentowych powinna wiązać się z ustabilizowanymi tendencjami w zakresie presji cenowej czy bardziej pokaźnymi przyrostami produkcji. Na koniec dnia korona notuje 0,2 proc. aprecjację, ustępując między innymi norweskiemu odpowiednikowi (0,3 proc.) oraz euro (0,3 proc.) wypychającemu kurs EUR/USD w okolice poziom 1,1850.

Na podtrzymanie gołębiego stanowiska zdecydował się Charles Evans, przedstawiciel Fed z Nowego Jorku, który wyraził swoje rozczarowanie dynamiką amerykańskich wynagrodzeń. Evans pozostaje dość optymistycznie nastawiony do poprawy tendencji w powyższym zakresie. Co więcej, Evans poruszył zagadnienia związane ze wzrostem gospodarczym, który pozostaje pod presją czynników przejściowych. Jego słowa nie wpłynęły na siłę dolara. W koszyku G10 obecnie wyższość amerykańskiej waluty uznaje australijski dolar, który próbuje ustabilizować swoje notowania przy poziomie z wczorajszego zamknięcia.
W danych z amerykańskiej gospodarki uwagę inwestorów próbowały zwrócić sierpniowe szacunki liczby otwartych procesów rekrutacyjnych, które uplasowały się poniżej mediany rynkowych oczekiwań (6 082 tys., konsensus: 6 135 tys.). Na nieco dalszym planie znalazła się rewizja prognoz Departamentu Energii USA, który spodziewa się utrzymania średniej ceny baryłki ropy WTI na poziomie 50,57 USD.

Czytaj również:  Jastrzębie przebudzenie szefowej Fed Janet Yellen

Najbardziej pozytywnymi nastrojami na europejskich parkietach mogły popisać się spółki z sektora energetycznego, które zyskują po doniesieniach w sprawie niedostatecznych standardów francuskich elektrowni atomowych w zakresie grubości wykorzystywanych rurociągów. Wzrostom indeksów FTSE MIB (1,0 proc.) oraz IBEX 35 (1,3 proc.) przeciwstawiały się CAC 40 (0,0 proc.) oraz FTSE 100 (-0,1 proc.), które walczyły o utrzymanie poziomów z wczorajszego zamknięcia.