Instytut Analiz Rynkowych: Konsumenci potrzebują firm pożyczkowych

0

Firmy pożyczkowe zwykle nie mają najlepszej prasy. Bywają oskarżane o lichwę, wpędzanie klientów w spiralę długów, wykorzystywanie nieświadomości klientów. Jednak, jak podkreśla dr Łukasz Gębski z Instytutu Analiz Rynkowych, to w większości stereotypy, a sektor często jako jedyny umożliwia im regulację pilnych płatności.

 W wielu przypadkach sektor pożyczkowy jest jedynym miejscem, który jest w stanie odpowiedzieć na pilne potrzeby pewnej grupy konsumentów – komentuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Łukasz Gębski, dyrektor Instytutu Analiz Rynkowych. – Przy wszystkich zastrzeżeniach do metod działania, to jest to sektor pełniący bardzo ważną społeczną rolę dla większości klientów. Przy czym musi być kontrolowany i transparentny – mówi.

Popyt na szybkie pożyczki jest duży, a pożyczkodawcy pożądani na rynku. Dlatego eksperci przestrzegają przed zbytnim przeregulowaniem rynku. Ministerstwo Finansów przedstawiło właśnie poprawiony projekt założeń do nowej ustawy regulującej branżę.

 – Ponad 10 procent osób deklaruje, że miały kontakt z sektorem pożyczkowym. Przede wszystkim interesują się pożyczkami krótkoterminowymi, chwilówkami zaspokajającymi pilne potrzeby. Poszukują środków na nagłe wydatki, na przeżycie kilku dni w razie opóźnienia wypłaty. Znacznie mniej jest osób pożyczających spontanicznie, pod wpływem impulsu chcących zrealizować swoje zachcianki – wyjaśnia ekspert.

Planowane regulacje w zasadzie spotkały się ze zrozumieniem branży, wątpliwości wywołuje kwestia nałożenia limitów kosztów pożyczki. Resort proponuje m.in. nałożenie na firmy limitów kosztów pozaodsetkowych w wysokości połowy wartości pożyczki.

 – Firmy działające w sektorze pożyczkowym chcą budzić większe zaufanie wśród swoich klientów. I nie ma potrzeby wymyślać nowych rozwiązań w zakresie ograniczeń limitów. Kwestie kosztu pieniądza reguluje istniejąca ustawa antylichwiarska, która określa poziom maksymalnych odsetek – uważa szef Instytut Analiz Rynkowych.

Dla całego sektora najważniejsza dzisiaj jest transparentność działania. Chodzi przede wszystkim o przejrzystość umów i edukację ekonomiczną klientów, którzy powinni zachować ostrożność i rozwagę podejmując decyzję o zaciągnięciu pożyczki. Wszystko razem spowoduje, że będą mogli bezpiecznie i komfortowo korzystać z oferty rynkowej.

Czytaj również:  Banki będą lepiej weryfikować wykształcenie i datę urodzenia. Klientom zostaną tylko parabanki?

Dziś nie wiadomo dokładnie, ile spółek oferuje pożyczki, szacunki mówią o kilku lub nawet kilkunastu tysiącach podmiotów.

 – W tak ogromnej masie zawsze znajdą się czarne owce psujące reputację sektora, dlatego mówi się o wielu skargach klientów. Myślę, że w kanale internetowym i wśród największych firm nie ma zjawisk patologicznych – podsumowuje Łukasz Gębski.