JBB chce sprzedawać polskie wędliny na światowych rynkach. Firma liczy na wzrost sprzedaży i zapowiada inwestycję w nowy zakład produkcyjny

0

Ewa Mielnicka

Zakłady mięsne JBB zamierzają zwiększać eksport i walczyć o nowe rynki zbytu. Firma szykuje się więc na spore wydatki i w przyszłym roku zamierza postawić nowy zakład produkcyjny koło miejscowości Łyse, gdzie dziś mieści się jej siedziba. Inwestycję zamierza sfinansować bez udziału kapitału zagranicznego.

JBB poza polskim rynkiem sprzedaje swoje wyroby m.in. w Wielkiej Brytanii. Spółka ma jednak plany dalszej ekspansji i podkreśla, że szuka rynkowych nisz na swoje wyroby.

– Nisze cały czas się otwierają, rynek jest coraz większy, my też rozwijamy swoją działalność podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Ewa Mielnicka, ambasadorka marki i rzeczniczka prasowa JBB.  Jesteśmy już nie tylko polską firmą, lecz także światową. Rozszerzamy swój rynek o nowe kraje. Obecnie bardzo dużo naszych wędlin eksportujemy do Anglii, mamy też kontakty, które – mam nadzieję – pomogą nam w eksporcie naszych produktów jeszcze dalej.

Przygotowując się do ekspansji międzynarodowej, JBB planuje zwiększyć produkcję. Firma nie jest spółką giełdową i nie publikuje wyników. Jej przedstawiciele informują jednak, że są bardzo zadowoleni z I półrocza i liczą na jeszcze lepsze rezultaty w II połowie roku. Szczególnie, że koniec lata i jesień to w Polsce wciąż jeszcze tradycyjny sezon grillowy i producenci wędlin mogą liczyć na zwiększone zainteresowanie swoimi wyrobami.

 Akcje naszej firmy cały czas idą w górę  mówi Ewa Mielnicka. Jesteśmy od 23 lat na rynku, aktualnie produkujemy 300 ton dziennie i ten nowy zakład, który wspomoże pracę już istniejącego, będzie prowadził do jeszcze większego wzrostu firmy i – mam nadzieję – do wzrostu marki.

Rzeczniczka prasowa JBB dodaje, że planowana inwestycja, zakład JBB 2, ma być przełomowa nie tylko dla firmy, lecz także dla całej branży przetwórczej w Polsce.

Czytaj również:  MERIT INVEST znacząco poprawia wyniki po IIQ 2017 r.

Obecnie mamy w firmie zaplanowaną bardzo dużą inwestycję. W I kw. następnego roku będzie się już o tym dosyć dużo mówiło na polskim rynku. Na razie niech pozostanie to jednak tajemnicą. Będzie to w zakładach mięsnych wielki przełom, coś najnowocześniejszego w Europie, na co warto czekać.

JBB informuje, że jest firmą rodzinną, w stu procentach finansowaną z polskiego kapitału. By ten fakt podkreślić, przystąpiła do akcji „100 proc. Polski Kapitał”. Także nowy zakład, który powstanie niedaleko Łysych, również będzie w pełni finansowany z polskiego kapitału.

Cały czas stawiamy na tradycyjny model dystrybucji. Mamy swoich odbiorców wędlin, hurtownie, z którymi współpracujemy od wielu lat, i na razie nie zamierzamy tego zmieniać. Nie szukamy jeszcze zbytu w dyskontach, chociaż wiemy, że tego typu rynek jest również bardzo ceniony i poszukiwany deklaruje Ewa Mielnicka.

JBB, które do tej pory nie prowadziło szerszych akcji promocyjnych, zamierza teraz być mocniej obecne w mediach.

Jak cały nasz rynek się bardzo mocno zmienia. Od ostatnich 20 lat rzeczywiście przeszliśmy dosyć dużo zmian. Polacy całe szczęście nie odwracają się od wędlin i coraz więcej czasu spędzają na przygotowaniu posiłków w domu, co jest dla nas jako firmy wędliniarskiej bardzo dużym pozytywem. Mam nadzieję, że tego typu tradycje będą cały czas zachowywane i nasza firma, tak jak do tej pory, będzie tylko rosła.